Cd. Mam fasolke... juz poza brzuszkiem ;)

06/03/09 11:51:49

klaudysia wcale sie nie gniewam :) wstydze sie, ze Wam o tym napisalam, ale takie byly realia zycia z P. :( zreszta mam swiadkow na to, ze tak wlasnie bylo, zawsze bylo tak, ze to ja musialam sie o wszystko starac, dlatego w glebi serca ciesze sie, ze stalo sie tak a nie inaczej :) z tego co wiem to P. zaczal teraz biegac po lekarzach, ma problemy z dyskiem, zadziwiajace jest jednak to, ze przez tyle lat bycia razem nie zwracal na kregoslup wiekszej uwagi a jak tylko zagrozilam rozwodem to nagle taki chory czlowiek sie z niego zrobil....

Cd. Mam fasolke... juz poza brzuszkiem ;)

06/03/09 08:44:07

Anulka ja juz probowalam :oops: jesli chodzi o efekty to sa minimalne i raczej krotkotrwale :? swietnie, ze robicie postepy w zasypianiu :D mi teraz klasc dzieci pomaga siostra, odkad zamieszkalam spowrotem z nimi jakos jest mi latwiej pogodzic opieke nad dziecmi :) i nie muisze robic juz tych wszystkich rzeczy, ktore robilam mieszkajac z P. :) np bedac w ciazy musialam rabac drzewo siekiera, mielismy piec w domu a moj maz nie dbal czy jest nam cieplutko czy zimno :cry:

Cd. Mam fasolke... juz poza brzuszkiem ;)

05/03/09 11:52:57

hehe i tez tak Cie boli??? mi wychodzi prawa dolna osemka, troszke sie naczytalam o wyzynaniu zebow madrosci i jestem przerazona :!: jak u Was pogoda??? u mnie jest slicznie, swieci sloneczko, jest cieplutko i zastanawiam sie czy wyjsc z maluszkami na maly spacerek :)

Cd. Mam fasolke... juz poza brzuszkiem ;)

05/03/09 09:10:25

Anulka wiem jak bardzo boli strata dziecka, nawet takiego najmniejszego :( ja poronilam swoja pierwsza ciaze i tez nie wiedzialam jaka byla tego przyczyna :( ale miesiac pozniej znowu bylam w ciazy :D trzymam za Ciebie kciuki :D a mi zaczelo sie zabkowac :P hihi przedwczoraj zaczela mnie bolec prawa strona twarzy, myslalam, ze to moze od przeziebienia a tu niespodzianka rosnie mi zab madrosci :? straszny bol a ja nie moge sie faszerowac lekarstwami :( teraz juz wiem jak sie czuje zabkujace dziecko :roll:

karmienie a ciąża

03/03/09 12:09:38

karmienie piersia w czasie ciazy nie jest najlepszym pomyslem :) przekonalam sie na wlasnej skorze, zaszlam w druga ciaze 8 miesiecy po urodzeniu Tomeczka :) moja gin pozwolila mi karmic piersia dalej, uwazala, ze w niedlugim czasie maluch sam z niej zrezygnuje, gdyz w ciazy zmienia sie smak mleczka i z reguly dzieciom nie smakuje :) ale nie w przypadku Tomka :? nie dal sie odstawic , po 24 tygodniu ciazy zaczelam miec skurcze, bralam Fenoterol i Isoptin i w dalszym ciagu karmilam malego :oops: w 32 tygodniu ciazy wyladowalam w szpitalu, moja Mala miala hypotrofie wewnatrzmaciczna, dostawala zbyt malo skladnikow odzywczych, przez co zachamowal sie jej wzrost :( wlasciwie dopiero w czasie dwutygodniowego pobytu w szpitalu Maly zapomnial o cycusiu, odradzam karmienia w ciazy :)