ICZMP,zły szpital???

19/03/12 10:47:16

To i ja dopisze swoją opinię. Podpisze się pod hasłem: ile pacjentek tyle opinii. Rodziłam w MP w 2009 roku, II oddział i nie byłam pacjentką lakarza pracującego w tym szpitalu. Wspomnienia z porodu? - OK, nie mam traumy poporodowej. Podobno nawet żartowałam sobie w trakcie z położnymi (mąż mi powiedział). Przed jakąkolwiek decyzją byłam pytana o zgodę. Wcześniej przeleżałam prawie 10 dni na oddziale (zgłosiłam się do szpitala po wyznaczonym terminie porodu) - poród przyjmowała osoba, która na oddziale nie sprawiała wrażenia najmilszego z lekarzy. Jakie było moje zdziwienie kiedy na sali porodowej okazała się zupełnie inną osobą! Położne - sympatyczne. Chętnie odpowiadały na nasze ewentualne pytania (rodziłam z mężem). To one namawiały mnie na znieczulenie, bo chciałam urodzić bez. Dodam, że wszystkie widziałam pierwszy raz w życiu(poza panią doktor przyjmująca poród, bo z nią spotkałam się kilka dni wcześniej na oddziale) Ja myślę, ze dużo zależy też od nas samych. Wiem ,ze cięzko jest uśmiechac się kiedy nas boli, i trudno być miłym i sympatycznym i dobrze się czuć w tej szkaradnej koszuli szpitalnej. Ale jeżeli my rodzące - będziemy krzyczeć na położne i wyzywac je od k... (tak, tak - taki poród odbywał się równolegle z moim) to raczej nie podejrzewam, że personel odpowie nam swoją serdecznością. Zdaję sobie sprawę, że personel powinien być obiektywny, ale przyznacie chyba same, że takie wyzywanie nie należy do najprzyjemniejszych sytuacji. Opieka na oddziale noworodkowym - w sumie też OK. Nie spodziewałam się, że non stop ktoś przy mnie będzie i wszystko za mnie robił. Za każdym razem kiedy poprosiłam o pomoc to ją dostałam, kiedy zapytałam - to otrzymałam odpowiedź. Pielęgniarki od czasu do czasu same zaglądały o pytały czy wszystko OK. Więc jak widzicie - ja mam zupełnie odmienne wspomnienia z tego szpitala, niż większość opini tutaj wyrażonych. Nie wiem od czego to w takim razie zalezy, ale nie demonizowałabym tego szpitala.

Mamusie z Łodzi :) (2)

09/06/11 08:23:16

Gosiak - my z nieco innej części Widzewa (okolice Carrefoura na Przybyszewskiego). Ale zawsze możemy gdzieś w razie czego podjechać (o ile się dostatecznie zmobilizuję - bo różnie u mnie bywa - rozleniwiłam się od siedzenia w domu).

Mamusie z Łodzi :) (2)

08/06/11 08:32:45

gosiak1910 Witam, możesz napisać gdzie dokładniej na Widzewie mieszkasz? Jest nas tutaj kilka - jeżeli gdzieś w pobliżu, to myślę, że ze wspólnymi spacerami pewnie nie byłoby problemu (o ile się zgramy czasowo). Agneees - cześć. A Ty z kolei mieszkasz w okolicach pracy mojego M. :-) Ale przyznam ,że raczej specjalnie na spacer tam nie będziemy jechać. Chyba, że przy okazji wizyty Antka u taty w pracy. A w ogóle to fajnie tu było zajrzeć :-)

Mamusie Biała Rawska -okolice ?

19/04/11 21:02:19

Haha - Raczula, miałam właśnie zadać to samo pytanie. Cześć Wiolciunia - co tam u Was słychać? Widzę, że wrześniowy kolega mojego Antosia wkrótce doczeka się rodzeństwa. Fajnie :-)

Mamusie z Łodzi :) (2)

29/03/11 22:05:10

[quote="Moniś76":343e3x9x]Napij się coca coli ale w tej malutkiej szklanej butelce, pomaga ;)
A to jakaś różnica? Nan - to skoro z całym inwentarzem, to O.K. ;-) Memko - a może na sobotnim spotkaniu zrobisz nam ogólne biustonoszowe dopasowanie? Nie wiem jak pozostałe, ale jak uda mi się dotrzeć, to ja się piszę. A gdzie te butki- Guciaki można kupić? Tez o nich słyszałam, ale nigdzie nie mogę spotkać. Monis - u nas tez nie ma miejsca na fotel :-( A co do Pepy - to Antek ostatnio nauczył się od niej chrząkać :-) i teraz mówi jak robi świnka. A u mnie zaczęło się właśnie kurierowe szaleństwo - dziś przyszło pierwsze zamówienie - trzy wielkie i ciężkie pudła. Ale ustawiłam sobie przesyłki do domu babci - tam zawsze ktoś jest, więc ja nie muszę u siebie czekać: przyjedzie czy nie, za ile? I wiem, że miałam jeszcze wiele odpisać ale już zapomniałam :oops: Zmykam jeszcze przed spaniem obejrzeć nanusiową pościel. Edit: Obejrzałam. Ta w autka tez mi się podoba. Tyle, że rozmiar nam nie pasi :-(