Mamy Anio?ków na nowej drodze do szcz??cia !!!!!!!!!!!

08/02/09 23:14:38

Justynko, wybacz, że tak późno, ale odpisałam Ci na pw :) i ściskam Cie mocno, nie denerwuj się, wszystko będzie dobrze <uscisk>

Była Lutóweczka 2009

08/02/09 01:50:21

Macie rację, Dziewczynki, szczęście w nieszczęściu... wiecie, nasz Aniołek nas scalił, takie mam uczucie... Wydaje mi się, że teraz już nic nas nie może rozdzielić, ale nie dlatego, że straciliśmy Dzieciątko, tylko dlatego, że ono było, żyło... było znakiem naszej miłości i takim kluczem zamykającym nasze serca dla nas... Jutro właśnie będziemy mieć naszą rocznicę - a ja czuję się tak samo zakochana... Chociaż nie, jestem bardziej zakochana... Kocham Go bardziej niż wczoraj, ale mniej niż jutro... A na temat rodziny i "przyjaciół" wolę się nie wypowiadać... Dlatego cieszę się, że jesteście, że rozumiecie <uscisk>

Mamy Anio?ków na nowej drodze do szcz??cia !!!!!!!!!!!

08/02/09 01:36:24

Mamocha, Aneczka - wszystkiego najlepszego :D Justyna, przede wszystkim dopóki pracodawca nie wie o Twojej ciąży i nie jest ona jeszcze wystarczająco widoczna, żeby żadnych wątpliwości nikt nie miał "na pierwszy rzut oka" - pracodawca nie ma obowiązku chronienia CIebie. W praktyce wygląda to najczęściej tak, że i tak wszyscy wiedzą, że w ciąży jesteś (chyba że dziewczyna specjalnie to ukrywa) i pracodawca, nawet jeśli nie wie tego od Ciebie, wie i w tym momencie ma obowiązek szczególnej ochrony. (Ja, niestety, miałam upierdliwego pracodawcę, który o mojej ciąży wiedział, ale nie ode mnie - w tym okresie, kiedy dowiedziałam się o dziecku i kiedy je straciłam, on był na urlopie,a ja mu przez telefon nie chciałam mówić. Niestety, mimo że wszyscy wiedzieli i o ciąży, i o stracie, wcale nie byłam chroniona, ale już siły nie miałam, żeby ich skarżīć..) Jeżeli nie masz bezpośredniej "styczności" z pracodawcą, najlepiej taką informację przekazać do kadr. Może to być właśnie L4, a najlepiej jeszcze, jak by była opinia od lekarza (można ją uzyskać) ze stwierdzeniem, że spodziewasz się dziecka. Justynko, i co najważniejsze - od momentu, gdy Twój pracodawca otrzyma informację o Twojej ciąży, ma obowiązek szczególnej ochrony względem Ciebie. Przede wszystkim: 1. (art. 177 KP) Nie może Ci wypowiedzieć umowy ani jej rozwiązać, chyba że: a) dokonasz rażącego naruszenia obowiązków pracowniczych, przez co rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia bEdzie uzasadnione + zgodę na to wyrazi zakładowy związek, który Cię reprezentuje b) nastąpi likwidacja lub upadłość pracodawcy 2. (art. 178 KP) nie możesz pracować w nadgodzinach ani w porze nocnej, bez Twojej zgody nie możesz zostać oddelegowana poza stałe miejsce pracy ani pracować w trybie przerywanym 3. (art. 179 KP) nie możesz być zatrudniana przy pracach wzbronionych szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia (mogę poszukać wykazu tych prac, jest to regulowane rozporządzeniem Rady Ministrów) 4. (art. 185 KP) jeżeli badania dot. ciąży nie mogą być wykonywane poza godzinami pracy, pracodawca ma obowiązek Cię zwalniać na nie bez potrącania czegokolwiek z pensji!!!! KP - Kodeks Pracy A tłumacząc z polskiego na nasze - nie mają prawa Cię zwolnić za L4 po podpisaniu umowy. Pytanie tylko, czy pracodawca wie, że podpisuje umowę z kobietą w ciąży - jeżeli nie wie, no to mamy z zatajaniem istotnych informacji i może to skutkować zerwaniem umowy, oczywiście, jeśli Twój stan ma wpływ na Twoją pracę. Oczywiście, w praktyce wszystko zależy od pracodawcy. Powstaje jeszcze problem, kiedy masz zamiar dać to L4. Ogólnie, umowa musi być podpisana przed podjęciem obowiązków służbowych. i tu jest ok. Ale, jeżeli umowa obowiązuje od czwartku, problemem by było, gdybyś to L4 zaniosła "przed pracą" czyli przed podjęciem obowiązków służbowych. W takiej sytuacji mogliby się czepnąć - że nie wiedzieli, że ich naciągnęłaś czy coś w tym stylu. proponuję więc, żebyś poszła normalnie do pracy, podpisała się czy tam podbiła kartę i dopiero zaniosła do kadr zwolnienie. I uważaj na datę zwolnienia. Jeżeli na L4 masz zwolnienie np. od poniedziałku, to zaniesienie go w czwartek nic CI nie da. Lepiej od razu dogadać się z kadrową, jak to załatwić, albo jeszcze lepiej z lekarzem, żeby wystawił zwolnienie np od piątku albo najlepiej od przyszłego poniedziałku. Dlaczego? Bo będziesz miała podkładkę, że zaczęłaś pracować, a po prostu warunki Ci nie pozwalają chwilowo jej kontynuować. I ostatnia już rzecz. Długość i zakres zwolnienia. Tzn. czy zwolnienie jest na dłuższy czas czy na krótszy oraz czy jest związane z niemożliwością wykonywania danej pracy czy pracy w ogóle (czyli nakaz leżenia). Wybacz, nie orientuję się zbytnio jak to jest u Ciebie. Pracodawca, jeżeli nie masz nakazu leżenia, może Cię przenieść do innej pracy (lżejszej), zgodnie z art. 179 KP. Przepraszam, Justynko, że się tak rozpisałam. Niestety, kończę prawo i mam lekkie (na razie) zboczenie zawodowe ;P Więc wybacz ten słowotok, chciałam nakreślić Twoją sytuację z każdej strony. Jeśli byś potrzebowała jakiejś rady albo miałabyś jakieś pytania, z chęcią pomogę, na ile zdołam. A w ogóle, dziewczynki, to rzeczywiście dzień był dziś piękny, aż chciało się żyć :D a ja z moim Słońcem kupowałam dziś kabel i podłączaliśmy nowy telewizor :D na razie stoi u niego, ale po ślubie znowu będziemy musieli okablowywać mieszkanie :D A tak w ogóle to mamy jutro naszą rocznicę :D wię tym bardziej mam nadzieję na piękną pogodę ;) a we wtorek, po moim zaliczeniu, idziemy na romantyczną kolację... eh... rozmarzyłam się... :P ściskam Was wszytskie mocno i serdecznie[/list]

Mamy Anio?ków na nowej drodze do szcz??cia !!!!!!!!!!!

06/02/09 13:51:19

Goniu :-{: eh, normalnie nie wiem, taki ten świat niesprawiedliwy... ale Goniu, nadzieja umiera ostatnia - nie poddawaj się.. będę się za Ciebie modlić, żeby upragniony Maluszek w końcu zamieszkał pod Twoim serduszkiem i zaleczył wszystkie rany - a Twoje Aniołki będą się Wami opiekowały

Mamy Anio?ków na nowej drodze do szcz??cia !!!!!!!!!!!

06/02/09 12:56:28

eh, Kathiu, bo z "przyjaciółmi", widać jak i z rodziną, najlepiej wychodzi się na zdjęciach, i też trza stanąć w środku, bo wytną... :((( Goniu, przykro mi, że znowu @ :( trzymam kciuki, żeby ta małpa za miesiąc już sie nie pojawiła :D[/b]