Trzeci migdał

05/03/08 08:30:11

no właśnie podobnie było z moja córką. zabieg "uratował" resztki słuchu. gdyby był wcześniej może córka słyszałaby lepiej.... :(

Trzeci migdał

01/03/08 13:11:37

I ja podzielę się swoim doświadczeniem w tym zakresie. Moja córka miała ogromne problemy z oddychaniem, szczególnie w nocy i nawracające infekcje górnych dróg oddechowych, najczęściej kończące się zapaleniem oskrzeli. Pediatra leczył kolejne przeziębienia i nie widział zasadności udania się do laryngologa. W końcu poszliśmy na wizytę. Migdał okazał się tak duży, że zaczynał "wchodzić" w trąbki słuchowe. Po wielu konsultacjach z lekarzami, ostatecznie zdecydowaliśmy się na adenotmię. Córka miała 3 lata. Od tego momentu tylko raz złapała infekcję i to dość delikatną, a kłopoty z oddychaniem poszły w niepamięć. Na zabieg już było trochę za późno, bo do dziś leczymy uszy z niedosłuchu, któy powstał wskutek tych nawaracających infekcji. W przypadku mojej córki zabieg był jedynym sensownym wyjściem. Obecnie syn ma podobne problemy, tyle że u niego dochodzi jeszcze pospolity niedobór odporności. Na razie jesteśmy na etapie diagnozowania i jeszcze nie ma pewności czy to przerost migdałka czy może jest inna przyczyna. Nie mniej jednak syn jest z amały na zabieg. Jeśli podejrzenia z migdałkiem okażą się słuszne, to tylko jak mały skończy dwa lata, podejmniemy decyzje o zabiegu. Sama też miałam usunięty trzeci migdał - również z pozytywnym skutkiem. a leczenie homeopatyczne nigdy a mnie ani moim dzieciom nie pomogło...

Podawanie żółtka

15/02/08 09:01:03

Najlżej strawne jest na półmiękko, ale ze względu na Salmonellę i czasami ptasią grypę - zdecydowanie na twardo. Co do wartości odżywczej to aż tak drastycznych zmian gotowanie nie wprowadza. A w surowym żółtku występuje enzym awidyna, która niszczy witaminę H (biotynę) występującą w żółtku. Enzym ten niszczony jest przez temperaturę. Więc surowych nie polecam. Oprócz zupki, możesz też robić pastę z żółtka i odrobiny masła. Ja podawałam taką czasami na drugie śniadanie w z pieczywem.

mononukleoza i hipogammaglobulinemia

10/01/08 12:21:01

Witam serdecznie Szanowna Pani Doktor i Drogie Forumowiczki Mój syn ma 14 miesięcy. Ostatnio przeszedł zapalenie płuc (w szpiatlu), poza tym ma nawracający nieżyt żołądkowo - jelitowy objawiający się luźnymi kupkami w ilości dochodżacej czasem do 5-ciu na dobę. W szpitalu stwierdzono u miego poza tym zespół mononukleozowy (powiększone węzły chłonne, wątroba, śledziona, opuchlizna wokół oczu) oraz hipogammaglobulinemię. W proteinogramie wyszło 7,9% białek gamma. Nie che przytaczac tu wszystkich wyników bo jest ich sporo, wiec podaję tylko te które przekraczają normylub których norm nie znam: białko c-reaktywne 9,30 mg/l obene ciała ketonowe w moczu RKZ 7,46 monocyty 12 glukoza 113 mg/dl GGT 7 U/L Wirusów i mikroflory chorobotwórczej w kale nie stwierdzono. Wprawdzie zapalenie płuc zostało wyleczone ale lużne kupki pozostały mimo że syn jest na ścisłej diecie lekkostrawnej bez warzyw i owoców oraz soków. Codzinnie dostaje probiotyki. Boję się że znowu trafimy na oddział z cechami odwodnienia. Poza tym od kilku dni obserwuję wysypkę na twarzy. Jest swędząca i przupomina reakcję na alergen pokarmowy, ale zupełnie nie mam pojęcia co może mu szkodzic koro jego dieta jest naprawdę bardzo ograniczona. Wczęsniej , jakieś tzry tyg. temu pojawiła się podobna wysypka na całym ciele. W szpialu złapał też rotawirusa ale już go nie ma. bardzo niepokoi mnie przede wszystkim osłąbiona odponosc dziecka i mononukleoza. Oczywiści kupki również choc do tych zdążyłąm się przyzwyczaic bo co jakis czas sie pojawiają. Nasz lekarz je igroruje mówiąc że dzieci tak mają. Dodam, że mały waży 10 kg jest więc gdzieś na 10 centylu, mierzy ok. 80 cm (50 centyl) - jest wiec chuderlaczkiem... Lekarz prowadzący ze szpitala zwrócił uwagę tylko na hipogammaglobulinemię, ale powiedział, że dalej musi podejmowa decyzję lekarz pierwszego kontaktu. No i z tym gorzej... Zanim znajdę dobrego pediatrę bardzo proszę o ocenę stanu zdrowia mojego synka. Z góry dziękuję za wszystkie informację.

dobry audiolog w Łodzi

13/12/07 09:10:01

Czy znacie w Łodzi dobrego audiologa, którego mogłybyście polecic? Najlepiej przyjmującego prywanie. Chodzę z córką do pani audiolog w Korczaku i jestem średnio zadowolona z wizyt. Po pierwsze dziecko do badania słuchu musi byc w 100% zdrowe, wiec co rusz przekładamy wizytę , bo gdy tylko zbliża się jej termin to u małej zaczyna rozwijac sie infekcja. Na kolejną wizytę czekamy ok. miesiąca i nie mamy pewności, że wtedy córka bedzie zdrowa. :( Po drugie córka ma skonności do "nadprodukcji" woskowiny w uszach, wiec pani dr nie może usunąc woskowiny i zrobic badania, tylko usuwa woskowinę i wyznacza kolejny termin na badania słuchu. Nie muszę dodawac, że kolejna wizyta wypada za miesiąc. I tak wizyty ciągną sie od pól roku, a moja córka jeszcze nie miałą badania słuchu... :( totalna porażka. Jeśli macie jakies dobre doświadczenia z audiologami to bardzo proszę info. pozdrawiam