Czynnik immunologiczny w niepłodności i poronieniach

11/04/12 19:33:55

Witam serdecznie. Mam za sobą jeden poród (zdrowa córeczka) potem dwa poronienia, po których zdecydowaliśmy się z mężem na wizytę u prof. Malinowskiego z Łodzi. W wyniku zleconych badan wykryto u mnie zbyt wysoki poziom komórek NK, przeciwciała przeciwplemnikowe oraz zbyt wysoką krzepliwość krwi. Na zalecenie prof. poddaliśmy się szczepieniom z limfocytów męża. Następnie kolejne badania, żeby sprawdzić rezultat szczepień. Na szczęście poziom hamowania był ok, więć mieliśmy pół roku żebym zaszła w ciążę. W cyklach w których się staraliśmy od połowy cyklu miałam brać acard oraz encorton, a w przypadku pozytywnego wyniku testu ciążowego dodatkowo jeszcze zastrzyki z heparyny. Pierwszy cykl nic... kolejny nic .... następny nic... W dodatku organizm mi tak zeszwankopwał, że cykle wydłużyły mi się do 50 dni. Za każdym razem myślałam, że jestem w ciąży, ale niestety nie. W ostatnim cyklu staran dałam sobie na luz. Już nie wierzyłam że uda mi się zajść w ciążę, aż tu nagle niespodzianka... udało się. Oczywiśćie zaraz pojechaliśmy się doszczepić. Prawie przez całą ciążę jeżdziliśmy do profesora. Udało się mi szczęśliwie donosić ciążę i w tej chwili tulę mocnow ramiona moją dwumiesięczną c óreczkę. Jak dla mnie te szczepienia są ok. Chociaż niektórzy twierdzą, że na lekach w takich przypadkach jak mój też można donosić ciążę. Udało się nam pomimo tylu przejść. nawet w ciąży były różne nieciekawe sytuacje, ale udało się. A w trakcie ciąży stwierdzono również u mnie mutację geny dla homocysteiny, co powoduje większe zapotrzebowanie na kwas foliowy. Życzę wszystkim powodzenia.

Zamykam ostatecznie ten rozdzial! Czas na nowe starania!

03/07/11 14:47:35

W środę mam wizytę, będę chciała żeby zrobił mi USG, A ze spodniami robię to samo, tez się już nie mieszczę, a to dopiero 10 tydzień. Co będzie dalej??? :lol: Czuje się dobrze a to najważniejsze. Pozdrawiam i trzymam za ciebie kciuki i twoja kruszynke.

Zamykam ostatecznie ten rozdzial! Czas na nowe starania!

23/06/11 15:56:20

Czuje się ok, nawet przestałam plamić. poczekam jeszcze dwa dni i znowu będę brać acard. Kręgosłup nawet przestał mi tak dokuczać i samopoczucie też mam lepsze. Grunt to pozytywne myślenie. Nawet jak mi jest nie dobrze, jak drażnią mnie zapachy to i tak się cieszę, bo to sygnały że wszystko jest ok.:lol: :lol: Aniu jak po wizycie???

Zamykam ostatecznie ten rozdzial! Czas na nowe starania!

15/06/11 21:27:14

Najważniejsze - serduszko bije!!!!!!!!!!! Z usg wynika, że to 6,5 tc. Dalej plamię, ale tym mam się nie przejmować, bo to wina nadżerki i najprawdopodobniej luteiny, która biorę dopochwowo, drażni nadżerkę i to może być przyczyną plamień. W razie większych plamień mam wsiąść cyclonamine i udać się do szpitala, ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. _a_n_i_a_ też mam taką pamiątkę, jak ty. Włożę ja do albumu, jak tylko dzidzia się urodzi. A teraz mam najgorszy okres. Za każdym razem roniłam do 10 tc, boje się cholernie. Chciałabym, żeby to już był chociaż 11 tydzień, żeby strach już miną, przynajmniej ten największy. A do tego mam jeszcze mocne bóle krzyża. Kolejna wizyta 6 lipca.

Zamykam ostatecznie ten rozdzial! Czas na nowe starania!

13/06/11 11:52:34

Aniu daj znać jak będziesz po wizycie. Mocno trzymam kciuki.