nie chce jesc z piersi:(

17/06/07 22:32:17

Trochę mi ulżyło, że mozna kilka miesięcy tak karmić. Tymka staram się przystawiać do piersi przed karmieniem odciagniętym pokarmem po 15 min. na kazdą pierś. Przynajmniej kilka razy w ciągu jednego dnia. Ale Tymo traktuje to jako pieszczotę. Raczej nie powinnam się łudzić, że zacznie z przekonaniem jeść bezpośrednio z piersi, prawda? Slasia, jakiego laktatora uzywasz? ja mam ręczny Aventu, ale chce kupic elektryczny, ponieważ podobno lepiej wpływają na zwiększenie laktacji?I, oczywiscie, są wygodniejsze i szybsze.Ale nie zdecydowałam się jeszcze na firmę. Która jest najlepsza?

nie chce jesc z piersi:(

15/06/07 22:22:27

Slasia, Twoje maleństwo na zdjęciu jest szalenie podobne do naszego Tymka:) Jak będę wreszcie pożądnie wyspana, zamieszcze fotki naszego szczęścia:)

nie chce jesc z piersi:(

15/06/07 22:19:22

Witam! Bardzo się cieszę, że trafiłam na taki temat! Mój Tymek jest strasznym niejadkiem. Był rozdrazniony, kiedy odstawiałam go od piersi, ale przy cycki spał. Pobudzanie niewiele dawało. Dochodziło nawet do tego, że do łazienki z nim chodziłam! W 3 tygodniu wylądowalismy w szpitalu, bo nie przybierał na wadze. Masę urodzeniową osiągnął po 3,5 tygodniach... w szpitalu. Tymek ma już prawie 5 tygodni. Teraz odciągam pokarm i podaje w butli. Wiem ile zjadł. A poza tym nie trwa to godzinami. Synek jest spokojniejszy, kiedy karmię go butlą. jest tylko jedno ale... jak długo dam radę odciągać mleczko za każdym razem?! Niech jakaś mama w podobnej sytuacji napisze dobre słowo... ;)

Bydgoszczanki jesteście tu???

02/05/07 21:01:02

[quote="Tosinka":1wexcd7x]Witam wszystkie Bydgoszczanki. Ja mam termin na 28 maja - mam nadzieję że jakoś to pójdzie - już nie mogę się doczekać, strasznie ciężko mi ostatnio się zrobiło. Jeśli chodzi o położną z Biziela to mam telefon do Pani Marioli. Ja co prawda jeszcze z nią nie rozmawiałam, ale moje koleżanki z pracy korzystały z jej pomocy i podobno jest super. Jeśli jest potrzeba to podam namiar. Pozdrawiam
Tosinka, podaj namiary na tą położną. Dzieki

Czerwcówki 2007

04/01/07 22:25:59

Może to jest tak, że ból brzucha nic by nas nie zmartwił, gdybyśmy ni były w ciąży. A tak każde odstępstwo od normy urasta do giganytcznych rozmarów. chyba taki los nas ciężarnych...