Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

25/12/12 08:14:45

Wesołych Świąt Kwietnióweczki!

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

07/11/12 08:12:17

filenko na razie nie ma (odpukać) żadnych problemów, był przeziębiony trochę w październiku, ale obeszło się bez leków i trwało to wszystko 2 dni (więcej ja się pochorowałam opiekując się nim ;) ) Właśnie, Filenko, napisałaś, że Fi ma problemy z pracami plastycznymi, co zauważyłaś, w czym tkwi problem? Pytam bo Maks ma również z tym problemy, nie zaciągnę go do malowania kredkami (farbami lubi), ma problemy z nożyczkami, niecierpliwi się nad plasteliną, kiedy ma coś przewlec, przykleić itp. Staram się z nim coś w domu robić, zawsze jest tak samo: zacznie, a potem ja muszę kończyć bo już się niecierpliwi czy znudzi. Widzę, że jego prace są często na wystawach w przedszkolu i są rzeczywiście ładne i dokończone. U nas też nie ma prac domowych. Tak, teksty naszych dzieciaków są super :D Maks też ma różne dziwne przemyślenia. Ostatnio palnął na jakiejś imprezie, że pamięta, że kiedy się rodził, to mama miała tam szyjkę macicy. Coś tam jeszcze tłumaczył o mitozie :shock: więc wszyscy byli w lekkim szoku ;) No ja nic nie poradzę, on wertuje swoją encyklopedię zdrowia, a potem rzuca takie teksty. Mam bliską osobę, która patrzy na mojego Maksa jak na jakiegoś kosmitę, jest dla niej dziwakiem, no ba jak dziecko w jego wieku może się tak wypowiadać, być grzeczne, uprzejme, słuchać rodziców, nie rozrabiać, nie ubrudzić ubranka, nie być zasmarkane, zjadać wszystko z talerzyka itp. itd. Eh, dużo by tu opowiadać. Czasami jest mi przykro, że tak jest postrzegany i nie akceptowany przez tę osobę, z drugiej strony dla mnie nie pojęte jest jej podejście do swoich dzieci ;) My, w zasadzie, nie mamy z Maksem żadnych kłopotów, wiadomo, że czasami wejdzie w niego diabeł, ale to sporadycznie. Miłego dnia życzę :D

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

06/11/12 07:21:39

Ja chciałabym posłać Maksa już za rok do szkoły, ale z tego samego powodu co iwi pozostanie w przedszkolu. Tu ma dobrą opiekę i mogę odebrać go później, ma obiad i podwieczorek, nie musi włóczyć się po świetlicy, gdzie, wiadomo, nie zajmą się nim jak w przedszkolu. Zresztą wydaje mi się, że Maks jeszcze nie odnajdzie się wśród szkolniaków. Co do nauki to bardzo lubi, rozkłada sobie zeszyty z zadaniami i sam robi. Czyta sylabami, ładnie kaligrafuje literki, pisze krótkie słowa. Liczy bardzo dobrze, rozwiązuje zadania z treścią. W jakimś "mądrym" programie tv pytano dzieci ile jest arbuzów, dzieci powiedziały, że dwa i to niby była prawidłowa odpowiedź, a Maks nie zgodził się z tym powiedział, że to były dwie połówki więc jest 1 arbuz ;) iwi chyba też bym się nie zdecydowała z tym szpitalem, ale z drugiej strony tam by Antosia szybciej zdiagnozowali, zdrówka życzę kasiunia ale nie mają żadnych książek? wydaje mi się, że pięciolatki objęte są programem nauczania, w każdym bądź razie w moim mieście tak jest, Maks nawet dostał legitymację szkolną do 50% zniżki na przejazdy, jako, że już się uczy Boginka szybkiego i udanego remontu

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

26/10/12 19:23:47

Asiczko czuję się już dobrze, dziękuję i, uff, przeżyłam ten tydzień w pracy, straszny był, kupę roboty :roll: M. nie dostał telefonu, wiedziałam :( 2.11 mamy wolny :D Znalazłam zdjęcie Maksa kuzynów i zdjęcie Maksa w koszulce, którą dostał od cioci. Zobaczcie jaki Maks jest podobny do Krystianka. Zdjęcie Maksa niepozowane, zrobione przypadkowo, ale widać podobieństwo :lol: czy mnie się tak tylko wydaje :roll: Krystianek (Maks tu ma 2 miesiące, ciocia i Nicolka) Maks (oczy spuszczone w dół, ale tak samo wielkie i niebieskie :lol: ) Dziewczyny co Was, piszcie bo nasz wątek zamiera :(

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

23/10/12 07:15:06

Asica rozmowa z szefem trwała 3 godziny, była to bardziej luźna pogawędka niż rozmowa kwalifikacyjna jaka teraz jest teraz modna w firmach rekrutacyjnych (uh, nie znoszę :evil: ) Warunki jakie obie strony przedstawiły sobie są dla mnie bardzo satysfakcjonujące ;) no, ale czekamy na ostateczny telefon. Tak sobie myślę, że to wszystko byłoby zbyt piękne, aby było prawdziwe, a mnie się takie rzeczy nie przytrafiają :( Więc na razie, że tak powiem, nie ekscytuję się tym. Dziewczyny, piszcie co u Was.