^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

01/04/09 11:06:57

hej witam po dłuższej przerwie... troszkę mnie nie było bo sporo roboty sie w domu nazbierało a i tatulek czesciej w domu bywał wiec same rozumiecie :) szymek juz pieknie wcina kaszke i zupki:) ale postępów większych brak jak na razie... obraca sie na boczki ale zapomnial chyba jak sie przewraca na plecki.. no ale wszystko w swoim czasie :) jesli pozwolicie to dolacze do naszej klasy :)

^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

10/03/09 14:42:26

no to po lekarzu ale nie po szczepieniu okazalo sie ze szczepionki nie dotarly ... heh... no i czekamy na telefon jak juz beda . no ale po badaniu i wazeniu i... lobuziak wazy 7,400 kg nie dziwie sie ze mnie rece bola a co do kataru - nadal mamy pic bebilon pepti a gdzies za tydzien lub dwa o ile nie pomoze - nutramigen :/ jmijeczka super porownanie :) my dzis podalismy marchewke z gerbera :) no i oby bylo ok bo szymek zajadal sie niesamowicie :)

^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

10/03/09 08:22:18

witamy :) my tez po pieknej nocce :) od 22 do 6.50 bez ani jednej przerwy :D ale tak szymek podziekowal chyba rodzicom za wczorajsze zakupy :) kupilismy fotelik RECARO YOUNG SPORT 9-36kg, i krzesełko do karmienia baby mix no i kilka drobnych gadzetow jeszcze :) kurcze jak dawno tyle kasy nie wydalam :)

^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

09/03/09 11:20:28

kasiczka robilismy w sumie na 21 osob doroslych + 2 dzieci :) no i szymek oczywiscie :D marcelina efektywnego szukania :) ja tez czasem czuje kregoslup :) mimo ze szymka nie usypiam na rekach. bujanie przed snem jest czasem jedynie w kryzysowych momentach a tak to w dzien odkladam marude do lozeczka i wlaczam karuzele a na noc to puszczam mu kolysanki na plycie :) a co do zakupów to co myslicie o foteliku RECARO YOUNG SPORT 9-36kg - maz byl w sklepie dzieciecym i znalazl taki ale podobno juz od urodzenia :) i sprzedawczyni bardzo zachwalala...

^ROZPAKOWANE PAźDZIERNIKóWKI 2008 NA NOWO ^

09/03/09 10:25:29

heeeeeeeeejjjjjj . ufffffff...... i chrzciny za nami... az jestem mile zaskoczona i moim dzieckiem i w ogole... szymek zasnal w drodze do kosciola... my skoczylismy na zachrystie podpisac sie tam w tych ksiegach (oczywiscie ksiadz spytal sie o karteczki do spowiedzi, jak powiedzialam ze nie dostalam zadnych no to stwierdzil ze to bog wie najlepiej i my - i to mi sie spodobalo) no a pozniej jak sie tylko msza zaczela (stalismy w pierwszym rzedzie) to szymek sie obudzil od tego halasu.. spodziewalismy sie ze nie bedzie zadnego kazania a tu niespodzianka.... jakis koles przyjechal wyglosic prelekcje na temat ochrony zycia... szymek sie szybko znudzil tym gadaniem i usnal .. a ja.. wrrr.. myślałam ze nie wyrobie.. gdyby nie fakt ze byly to chrzciny naszego dziecka to bym wyszla... w stylu ze zycie jest od poczecia itd. wyszlo na to ze jestem przypadkowa morderczynia - bo poronilam 1,5 roku temu.. abstrahując od tego ze stwierdzil ze madrzy ludzie uwazaja tak jak on.... coz jestem glupia.. ehhh .. no ale nie w tym rzecz... bo gdy juz w koncu przyszla chwila chrztu .. szymek twardo spal.. nie obudzil sie wyjmowany z wozka... podczas polewania woda tylko reka ruszyl... takze w kosciele super.. a pozniej.... a pozniej wcale nie gorzej.. pospal.. pousmiechal sie.. ponosili go na rekach .. pozachwycali sie... i ok. 19 bylismy w domu.. wykapany ok. 20 padl rowno pol godziny pozniej... no i niestety przez te wszystkie emocje nie obyło sie bez placzu.. ale budzil sie tylko dwa razy z placzem... a jak zasnal tak porzadnie przed 22 to pobudka byla o 2 i o 6.30 i teraz dalej spi .. a co do prezentów... za duzo rzeczowych nie dostal... bo dwie maskotki, 3 grzechotko-gryzaki i 1 body disneya no a poza tym tyle kasy ze obkupimy go rowno takze dzis chyba ruszamy do sklepu po fotelik, krzeselko do karmienia i lezaczek ( w koncu ) ale zima... u mnie dzieki bogu takiej nie ma... dzis ladnie sloneczko swieci nawet :) super mialyscie/bedziecie mialy te sukienki slubne :) jak znajde gdzies swoja to tez wkleje :)