<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

23/12/10 14:57:50

Wpadam życzyć wam: ZDROWYCH SPOKOJNYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT :) :) :)

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

26/10/10 09:24:42

Kasia to były trzy dni wojny. Na siłę sadzałam pierwsze kilka razy, ale nocnik z melodią zdziałał cuda, bo szybko załapała, że on gra jak siku tam zrobi. Jak spodnie zmoczyła, to mokra chodziła przez kilka minut, żeby jej nie uczyć, że zaraz przebieramy jak mokro. Czwartego dnia się poddała, teraz choć na noc pampersa zakładam to i tak woła, że chce lulu. Lecę do roboty. Pa.

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

26/10/10 08:09:18

Cześć :) Pewnie już mnie tu nikt nie pamięta. Wybaczcie, że mnie tu nie ma. Wróciłam do pracy, bo mają nawał roboty. I jak nie w jednej robocie, to w drugiej, albo na szkoleniu. Z Emi ok je sama , śpi sama, nocnik najlepszy kumpel i najważniejsze jest zdrowa. Całuski nie dam rady wszystkiego poczytać i wszystkim odpisać :*

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

12/07/10 08:48:15

Cześć:) Żyjemy korzystamy z pięknej pogody ile tylko się da;) Emi używa mnóstwo nowych słów. Kocha basen taka jak mama;) Ma mini piaskownicę i tam sobie babki z piasku robimy. Kasia tak czytam o tych dentystach i wiesz co ci powiem, że w tym fachu to jednak faceci są najlepsi. Przekonałam się na własnej skórze. Nie brączą i zawsze gdzieś wizytę na już znajdą, jak trzeba. Swoją drogą jest w naszym rejonie walka o klienta, bo kilku dobrych fachowców na całą gminę to jednak tu jest. Więc się starają;) nawet pożartują. Nie nadrobię pewnie wszystkiego co tu pisałyście w ostatnim czasie jak opanowywałam świat dzeta na Grepolis ;/ Zachciało mi się gry strategicznej hehe.

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

24/05/10 18:10:27

Witam;) Buuuuuuuuu Jak małe dzieci w piaskownicy hehe Wam to się chyba nudzi, że tak się za słówka łapiecie. Gorzej niż te nasze wiejskie baby, bo ta tej to powiedziała, a tamta tamtej to, a to tak przecież nie było. Dejcie se po szlagu ;) i spokój. Dobra teraz poważnie. Skalniak uporządkowałam do południa. Wcale nie pracuję, totalnie się obijam. W środę do Katowic mam jechać, po licencję, też mi się nie che. Nic mi się nie chce. Naszą wieś odwiedził Komorowski, ale i tak na niego nie będę głosować. Słoneczko u nas ładnie grzeje, a wręcz parno jest, jak w środku lata.