***Marzec 2009***

12/01/10 20:41:27

Cześć dziewczyny :) W taki dzień jak dziś musiałam do Was zaglądnąć. Weronisia dziękuje za pamięć i za wszystkie życzenia :)

***Marzec 2009***

29/12/09 23:24:03

Cześć dziewczyny :) Wybaczcie ale podczytuję Was od czasu do czasu. Nie będę pisać o Werce, bo mój mąż mnie szpieguje na każdym kroku (sprawdza nawet co kupuję na allegro) i na pewno to przeczyta, jak chce wiedzieć co u małej to niech mnie zapyta! Mam tylko jedno do powiedzenia: Aliza łączę się z Tobą w bólu. Twój mąż z moim na pewno świetnie by się dogadali :) Kurczę kobieto trzymam za Ciebie kciuki. Pewnego dnia na pewno wylądujesz z Dovim na Okęciu czy Balicach :) A dziś mój szanowny mąż mi powiedział, że nie kupił Werce prezentu na Gwiadzkę bo wydał w sądzie za rozprawę o alimenty 178 zł. Zapomniał tylko dodać ile wydał na adwokata, bo oczywiście zjawił się z prawnikiem, odstawili małą szopkę przed wejściem na salę rozpraw, mnie nerwy tak zacisnęły gardło, że nie byłam w stanie słowa z siebie wydusić i zapadła ugoda, czyli tyle ile łaskawy tatuś chce płacić. A dodam że przy jego zarobkach i wydatkach na małą to ochłapy z pańskiego stołu. Cóż, takie życie... Szanowny mężu, czy to też skomentujesz na babskim forum???????

***Marzec 2009***

06/12/09 21:35:46

No to szanowny mężu się wykazał. Lecz się człowieku! W takie bzdury nikt nie uwierzy! Oczywiście zapomniałeś napisać, że mnie prawie udusiłeś i tydzień musiałam w golfie chodzić, że mnie poniżałeś na każdym kroku, pomiatałeś mną i urządzałeś awantury o wszystko.... Przepraszam za niego, zresztą nie pierwszy raz. Wybaczcie, ale nie będę już tutaj zaglądać. Cześć dziewczyny. Było mi bardzo miło z Wami.

***Marzec 2009***

06/12/09 20:01:26

nacia wiem, że dla nas nie ma już żadnej nadziei, postawiłam już grubą kreskę i koniec. Ale chciałam, żeby poszedł tam dla Weroniki. Niestety pracujemy w tej samej szkole i ludzie prędzej czy później musieli się dowiedzieć (N. zrobił małą scenę :x ), więc nie musielibyśmy niczego udawać, tylko zachowywać się jak dorośli ludzie, którzy mają wspólne cudowne dziecko. Jego na to widocznie nie stać. Dorotka kciuki trzymam, będzie dobrze. A tak a'propos kciuków to wiem, że Wasze czynią cuda i już teraz o nie proszę. 21 mam rozprawę o alimenty ale już teraz się strasznie denerwuję. Nigdy w sądzie nie byłam :( Caro będzie dobrze :-{: malagonia przeczytałam Twój przepis i myślę sobie łłłoooo matko :) To miały być sztuki zamiast kilogramów? :)

***Marzec 2009***

06/12/09 13:14:04

Cześć :) I nie nadrobiłam :oops: Weny nie mam :( Werka dziś u N. a ja sobie tak siedzę i nic nie robię. Wszystkiego najlepszego dla miesięczniaków i solenizantów :) Gacia nieciekawie w tym żłobku macie. Werka też chodzi do państwowego. W grupie jest 15 dzieci (z czego średnio dziennie jest 10-12) i są 4 świetne panie + zawsze jakaś do pomocy. Jak któreś dziecko bardzo kaszle albo ma gorączkę, to panie się nie patyczkują, tylko od razu telefon do rodzica, żeby zabrać dziecko. No i cena u nas jest :shock: Opłata stała za miesiąc to 100 zł plus za wyżywienie, czyli przy całym miesiącu obecności dziecka całość wychodzi max 180 zł :D Ale jest to jedyny żłobek w mieście (dostanie się tam graniczy z cudem) i UM dużo dopłaca. Wczorajsze Mikołajki były udane. Werka się nie bała (w sumie to ona się niczego nie boi :)), rozsyłała wszystkim promienne uśmiechy i dostała ogromną pakę słodyczy, które właśnie zajadam :oops: Dla wszystkich dzieci paczki są takie same (słodycze) a rodzice dokładają do tego jakieś zabawki. Werka stała się dumną posiadaczką 3 klocków z Fisher Price :) Tylko tak trochę smutno mi było, bo wszystkie dzieciaczki były z obojgiem rodziców a my tak same jak sierotki (N. kategorycznie odmówił pójścia z nami :()