Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

25/02/10 01:37:38

helou.. byłam u koleżanki... plotkowałyśmy sobie miło... a tu północ nastała :shock: lalka tak, tak pochodna wit A dokładniej i widocznie ja mam mniejsza dawkę, ale za to rozłożoną na... 9 miesięcy :roll: po 4 juz był efekt docelowy ale reszta to dla podtrzymania go... oby trwał forever! :wink: ps- tez Cie lubię :lol: papillonku drogi :) cudnie Was wszystkie znowu czytać, przykro, że wisi nad wami widmo zabiegu, a powiedz, dlaczego się wycina ten trzeci migdał, bo ja jako małe dziecko też miałam ten zabieg ale zupełnie nie mam pojęcia co było tego przyczyną :? diety... ach... ja tez się staram ograniczac, Twoja wersja brzmi bardzo rozsądnie, a na protal to choćby nie wiem jak cudowne dawała efekty nie mam wystarczająco silnej woli... a może i motywacji... jakoś łudze się, że trochę "zjadę" bez tak drastycznych ograniczeń... kiedyś próbowałam south beach, ale po niedługim czasie czułam się jakaś "zabiałczona" i ciężka na żołądku (choć nieco lżejsza ogólnie ;) )... no... w każdym razie jednak wyrzucenie z jadłospisu całej grupy składników odżywczych, bez względu na to czy to białka czy węglowodany jest dla mnie jakieś przerażające :lol: emila cwaniaczku, jakbym miała Twoją figurę to bym juz też nie chciała chudnąć :lol: ale nader wszystko to bym chciała te włosy :lol: filenka no normalnie co post- to dieta :lol: 3 kilo... to juz trochę... a 3+3... to 6 :) jak to mówią ziarnko do ziarnka :lol: jakie to swoją droga ciekawe... 3 kilo w dół- to niby nie ma szału... ale jak 3 kilo w górę... to juz PANIKA :lol: :lol: lalka... mój tez mój tez! :D jak kałużę widzi to biegnie w nią i z impetem wkakuje "obunóż" w sam środek!! :lol: a mamusia wtedy z miną... o taką: :roll: wyciera sobie błoto z twarzy :wink: :lol: iwi... bedziesz miała własny pokój w gminie? :) jaka szycha!! :) gosiaczku, o bożesz, ty tez w ciąży :) ale mnie nie było.... :roll: jeszcze przesyłam gorace całusy chorowitym i tym zdrowiejący, tym zdającym egzaminy i zmieniających promotorów, jak równiez wyrazam swój zachwyt imieniem Lenka- jest cudne, ale oczywiście imię MOJEJ przyszłej córci niezmiennie brzmi Kornelka :P na koniec buzia dla łucysi co do mnie na dzień kobiet przyjedzie :D kto dołączy? palec do budki! :) dobranoc

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

23/02/10 22:24:45

hehe... ale afera o moje 12 kilo :) no dobra, trochę kokietuję, 12 jakbym schudła to pewnie bym wygladała słabo :) a tak w ogóle to od kiedy przekroczyłam trzydziestkę, to sobie myślę, że juz czas się przerzucic na chill out i przestać sobie i innym różne rzeczy udowadniac... well... jestem "kobiecych kształtów"- kiedyś może przyjdzie dzień, ze będe z tego dumna :lol: :lol: :lol:

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

22/02/10 23:48:37

To ja :) Pracuje nad swoja bytnością na forum, więc choc padam na twarz trodszkę napiszę... kamciu- trzymam kciuki za co chcesz, ale pamiętaj ze czasem trochę głupoty jest zdrowe dla ducha ;) mama79 nie wywołuj wilka z lasu, bo się zaczniesz sama swoich mysli bac ;) a tak powaznie, to bardo mi miło, że jeszcze ktokolwiek :twisted: tu o mnie pamięta :) cera ładna, bo juz pare miesięcy biore silne leki, w wielkim skrócie to dośc silna i uciążliwa terapia, nie można zajść w ciążę, nie można pić alkoholu, trzeba się oszczedzać, bo mocno obciaza wątrobę, ma wiele skutków ubocznych, na szczeście odwracalnych (jak wysuszanie warg, bóle mięśniowe, suchość śluzówek), ale tak czy inaczej warto... kończe ok czerwca i juz sie nie moge doczekac jak się napije wina :twisted: Katia- prawko to fajna rzecz :) ja w sumie tez nie tak dawno zrobiłam, na poczatku się denerwowałam na sama myśl, że będę za chwilę jechac, ale to szybko mija i potem tylko wiatr we włosach i muzyka na pełny regulator :wink: a co do tej diety, to... po 1 - no własnie, ile chcesz schudnąć? bo ja 12kilo :lol: :lol: :lol: a po 2 to chylę czoła, bo ten Protal to jest dla mnie NIE-DO-PRZEJŚCIA... na sama myśl mnie telepie ;)... w kazdym razie trzymam kciuki, moja kumpela na tym bardzo ładnie schudła i najpiękniejsze jest to, ze szybko widac efekty a to motywuje... no gdzie jest MOJA silna wola, no gdzie?? :roll: filenka, a wiesz, ze tej drugiej częći o trawce w ogóle nie znałam... jednak człowiek to się całe życie uczy ;) joan, ano POCIESZA :twisted: wiesz, juz ci miałam dawno, bo łucyśka mi sprzedała, ze zaciążyłaś... gratulacje :!: :oops: eh... pewnie by się więcej powtórnych ciężarówek tu znalazło, musze się suwaczkom poprzygladac :) niemniej wszystkie brzuchate i nie- ściskam :) pozdrawiam jeszcze na koniec wszystkie chore dziatki, na pewno lada chwila wyzdrowieją, wiosna idzie, moje Panie! :D

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

21/02/10 23:14:28

no dziędobry :) albo raczej wieczór... dobry jak mniemam :) słuchajcie, no zbieram sie do tego pisania, nie wiem z reszta od czego zacząć więc wyleję co mi ślina na klawiature przyniesie... czy jak by to ująć :wink: U mnie w sumie niewiele się zmieniło od wielu miesięcy. Zero nowych ciąż i dzieci, zero rozwodów, nowych facetów, czy mężów :lol: Praca wciąż ta sama, co z reszta mnie cieszy... nie, no oczywiście brak rozwodów tez cieszy :D dzieciów nowych tez na razie na horyzoncie lepiej żeby nie było, bo jestem w trakcie długo przeze mnie rozważanej kuracji dermatologicznej która powoduje powazne nieprawidłowości neurologiczne u ewentualnego płodu, więc wiadomo- szlaban na więcej dzieci póki co. Kolejnym szlabanem jest nasze małe mieszanie, ale to juz osobna historia :wink: Co by tu jeszcze... Pidzi jest słodkim Goofim jak wcześniej, Konri jest cudnymstarszym bratem, oczywiste- bez akcji przepychanka co jakis czas się nie obędzie ale ja z moim bratem byliśmy gorsi :twisted: Mały uparciuch oczywiście nijak nie chce się przekonac do nocnika, nie wiem czy jeszcze jakies dziecko pozostało tu z pieluchą, ale Patunio jest taki uparty, że po prostu nie i nie- siusiu jeszcze zrobi na nocniczek ale reszta- w pieluche i nie ma na niego siły :roll: Z uporem maniaka miedli tez swojego "dydena" (smok) i "niunia" (tetrowa pieluszka) bezwzględnie do lulania musi być... a jest taki rozkoszny z tym zestawem, mój mały aniołek :D Konri juz w zerówce, pani bardzo go chwali, ponoć (bo coś ja nie zauważyłam :wink: ) jest bardzo zdyscyplinowany. Ma tez ewidentne ciągoty plastyczne, zdobył nawet wyróżnienie jako jedyny w klasie na ogólnoszkolnym konkursie plastycznym... taki mały artysta mi rośnie :) Darosław podjął ostatnio nową pracę stacjonarną, ale zaraz się znowu sezon zacznei i koncerty... Co by tu jeszcze... przytyłam trochę... ze 3 kilo niby przez zimę, ale mnie wkurza :evil: W ogóle wypadałoby sie zabrac za siebie żeby wiosnę przywitać w jako takim stanie. Juz dziś była u mnie moja fryzjerka, mam piękne :wink: włoski... kupiłam sobie samoopalacz, bo przy mojej kuracji solarium niet, słońce niet :roll: więc blada jestem jak... no właśnie... jak? bo teraz ściany to juz zazwyczaj kolorowe są :lol: No i co jeszcze...? ach... chyba na razie tyle... jak mi się uda byc bardziej na bieżąco to może się w jakiś bardziej interesujący niż moja osoba temat wkręcę :wink: aaaa... jeszcze pare fot może... róóóóóżnych.... [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/43bac59a9132e69c.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b92f3f1e4271226f.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7ed0e983af63e40c.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5c9f9102096b534a.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/81d181a0f95c84ba.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ebbf1d41d9cde7dc.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8c26fe59f42edfc4.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7b4801825355226f.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d8454f5da33c50f4.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d5534c01519ef3c0.html:1d0xovug] [/url:1d0xovug]

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

12/02/10 22:55:14

hej moje Kochane... zatęskniło mi sie za Wami... Łucyśka pokazywala mi zdjęcia i jakos tak... :D nie bardzo mam dziś czas i siłę na długie opisy, ale zrobię to jak tylko się ogarnę, póki co całą poprzednia noc spędziłam w trasie, byliśmy z D na koncercie DM w Łodzi- wystep petarda! ale jestem padnięta a jutro lecę na targi, przedtem jeszcze mnóstwo załatwiania... hotel, lot, wejściówki, w pracy młyn, spakowac się muszę, więc zrozumcie... jakas zadyma w życu wieczna :) no w każdym razie mam nadzieję, że mnie Łucyśka pogoni na gg jakbym się ociagała ;) ach... nie wiem kompletnie co u Was, pamietam tylko, że Papilon I Asica wodniczki, jak ja, więc pewnie wypada życzenia złożyć... ja właśnie przemknęłam w wielim stylu na druga stronę kodu i w sumie... dobrze mi tak ;)... ale o tym i o innych rewelacjach z życia- niebawem Całuję