<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

24/01/10 13:40:23

Witam mamusie :D Wreszcie chwila żeby się przywitać i mam nadzieję już zostać na dłużej o ile rodzinka pozwoli popisać ;) Ula zmalowała nam wczoraj psikusa. Jak wracaliśmy od dziadków (nota bene całe 3 km), zasnęła w samochodzie, a była 18:30 - noc sobie zrobiła :shock: Jednym słowem brzdąc nie gotowy na to żeby ie spać w ciągu dnia, tylko szkoda jej pewnie czasu.. W związku z tym rozpoczęłam dzisiaj akcję "usypiane paskudy". Było przy tym strasznie dużo płaczu, prawie zwymiotowała bidulka :( Ale jak mama poudawała traktor czy też inny odkurzacz to w końcu zasnęła :D Jak mamusie usypiacie maleństwa w ciągu dnia? Dopóki karmiła to Ula zasypiała przy cycu a jak odstawiłyśmy to jest niekończący się horror. Na noc nie ma problemu: kąpiel, mleko i lulu ale dzień to absolutny dramat. Alamka, jak Agatka dzisiaj? Trzymam kciuki za jutrzejszą kontrolę! Mona, zdrówka zdrówka i jeszcze raz zdrówka dla malucha! Kangurek, śpiworek absolutnie rewelacja! My po sanki ze śpiworkiem specjalnie jeździliśmy na drugi koniec świata a suwak się w nim zepsuł już przy drugim wyjściu :evil: Zdecydowałaś już coś w sprawie pracy? Ja bym obstawiała wersję teściowej.. mamucha_martucha, jak tam ząb? Mam nadzieję że trochę lepiej! ewcia, w nocy Ula śpi ok, nie powiedziałabym że jakoś specjalnie długo.. Tak mi się przynajmniej wydaje ;) Zasypia o 20, później budzi się koło 2 że do mamy, to sru do dużego łóżka i tak to 6/8 rano

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

21/01/10 20:24:05

No to fantastycznie..... Pozostaje się tylko śmiać :lol: Już widzę jak to wszystko zdążę teraz porobić i odpocząć :lol: Marta, koniecznie biegnij do lekarza żeby jakieś zapalenie płuc się z tego nie wykluło - odpukać!

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

21/01/10 19:51:22

[quote="alamka":2ophkrxo]no i dostałyśmy antybiotyk...rzuciło się na oskrzela :cry:
oj to fatalnie :cry: szybciutkiego powrotu do zdrowia!! Mam nadziję że mi wybaczycie to znikanie na całe dnie ale ak mnie głowa napier... (a ja nie używam takich brzydkich słów..) że normalnie nie mogę :evil: dzisiaj jadę na 3 apappach, 2 nurofenach i oczywiście 3 nospach :evil: czas umierać... nie ma jak to odstawić dziecko od piersi to na pewno wszystko się wtedy przypałęta :evil: Wpadam się podzielić pewna niepokojącą mnie rzeczą.. Ula już drugi dzień nie śpi w ciągu dnia :shock: Jestem w totalnym szoku! Leży sobie grzecznie parę minut, później przychodzi zaczepić i wybłagać coś do pochrupania i później znowu chwilę leży i to na tyle :? Jestem tym ciężko zaskoczona. Wyczytałam w jakiejś mądrej książce że to się czasami zdarza dzieciom w wieku 2/3+ ale żeby w 15-stym miesiącu :shock:

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

20/01/10 08:50:38

Wpadłam się przywitać z rana. Humor wisielczy.. :( Mnie tez dopadło @ i teraz odchorowuję te wszystkie miesiące spokoju. Jakby tego było mało to jeszcze mega migrena, także znikam :papa: Małż przeżył urodziny choć stanowczo wszystkim mówi że on ma 39 i 9/10 :lol:

<3 <3 LISTOPADOWE BĄBELKI :) 2008 <3 <3

18/01/10 17:53:51

Cześć Dziewczyny! :) Ja jak zwykle odzywam się dopiero po wekend'zie, ponieważ cały spędziliśmy u moich rodziców. Nerwa mnie chwyta okrutna jak tylko o tym pomyślę.. Ale czy soczek na pewno dobry, za dużo mięska, za mało tego, zbyt wiele tamtego, przeziębi się, zgrzeje się :evil: Ula też lata po domu w skarpetkach z abs-em. Przymierzam się do zakupu kapcio-podobnych, natomiast to tylko po to żeby nie latać ze skarpetkami po dziadkach, ciociach i innych. Dołączam do klubu chorowitków i oczywiście wszystkim zdrówka życzę. Jutro małż ma urodziny. Myślę o tym jak czas leci i jak niewiele osiągnęłam.. Doły łapię straszne.. Najbardziej na świecie chciałabym wygrać w totka, przeprowadzić się w Bieszczady i mieć święty spokój. Przed ciążą pracowałam 15 godzin dziennie + weekend'y z domu. Mój pracodawca pewnie się zdziwi :lol: Miałam masę celów, certyfikaty językowe, mba, i inne takie na prawdę mało istotne rzeczy. W tej chwili pragnę tylko sprawić żeby Ula była spokojna i szczęśliwa, miała mamę nie z doskoku jak sobie przypomni. Pewnie po drodze dobrze by było coś osiągnąć ale czy w końcowym rozrachunku to rzeczywiście coś znaczy? Ale filozof ze mnie :lol: Ostatnio coraz częściej myślę o jakiejś własnej działalności. Jedyny problem to to że jestem specem od niczego a w cv mam napisane "ogromny potencjał" :lol: A tak na poważnie to myślałam o jakimś sklepie int w stylu czerwonej maszyny czy fabryki form tylko bardziej ukierunkowany na dzieci, jak np petitbaby. Ja osobiście na nic nie mam czasu ostatnio. Podłogi wołają o pomstę do nieba a o kuchni aż boję się pomyśleć. Ula zrobiła się bardzo angażująca. Myślałam że to taki okres ale z tego co widzę to nie wszystkie borykamy się z tym problemem :wink: