Co słychać u MARCÓWEK 2007???

05/02/09 17:26:07

Madzia napisz najwyżej na priw, bo ja na necie siedzę teraz rzadko, odkąd szef zablokował stronki itp. A w domu korzystam okazjonalnie - bo głównie służy mi do pracy.[/u]

Co słychać u MARCÓWEK 2007???

18/01/09 15:21:12

[quote="nalewka87":1zow6mzl]no a u mnie wiesci bardzo smutne ,chyba stracilam dzidziusia bo serduszka nie slychac.Rano zaczelam krwawic i pojech do szpitala no i tyle .Jutro ide na potwierdzenie ze nie ma kropeczki bijacej , a narazie zbieram sie duchowo bo mnie to zupelnie rozklekotalo.No ale jakos to bedzie :cry: :cry: :cry: :cry: Ach..
Nalewka - bardzo Ci współczuję.... chociaż jak widzę było to już jakiś czas temu..... no, ale wtedy mnie tu, na e-mamkach nie było.... jestem teraz z Tobą... całym sercem Madzia - a jak tam się Tobie w życiu wiedzie??? Masz kogoś czy też jak ja tkwisz w beznadzei, bo z tego co pamiętam też nie masz szczęścia do facetów :roll:

Co słychać u MARCÓWEK 2007???

18/01/09 15:13:16

A tak to róznie.... Kamil jest boski... zdrowy, robi już prawie tylko do nocnika (w nocy tylko pampek) a tak to woła "sikam"... w ogóle składa już wyrazy 2, 3 a nawet 4-ro wyrazowe.... Z mężem zaś kiepsko, dalej pije.... rzadko robimy wiecie co :oops: bo nie dba o siebie.... śmierdzi piwskiem, fajkami i różnymi innymi świństwami.... w ogóle prawie ze sobą nie gadamy..... jakoś nie mam ochoty spędzić reszty życia z nim... gdyby natrafił mi się jakiś facet - to pewno bym skorzystała z okazji - ale nic na siłe.. wiem, że to straszne co piszę.... ale jestem w rozterce i najgorse jest to, że wcale mi już nie zależy i często i ja prowokuję kłótnie.... szkoda gadać.... Pozfrawiam

Co słychać u MARCÓWEK 2007???

18/01/09 14:47:05

Cześć Kobitki!!!!!!!!!!!!!!! Dawno mnie u Was nie było, niewiem czy mnie jeszcze pamiętacie :oops: Niewiem od czego zacząć..... Jak wiecie miałam wypadek..... złamanie.... L4...... i w ogóle byłam rozbita...... wróciłam do pracy po kilku tygodniach spędzonych na chorobowym, ale ta nieszczęsna ręka tak mnie bolała, że znowu trzebało nastawiać.... no i znowu L4. Pracuję raptem od początku stycznia, ale w pracy nie mam dostępu do netu... tzn. mam, ale szef kazał poblokować niektóre strony w tym i e-mamy (wszystkie te co miałam w historii, no, prawie wszystkie)..... Kiedy w domu byłam na L4 - nic do Was nie pisałam, bo jak wiecie z ręką w gipsie to cięzko trochę :? Tym bardziej, że ajmowałam się sama Synkiem. Teraz wprawdzie wszystko jest oki..... ale mam taki zapieprz w robocie, że po weekendach w domu siedzę i ślędzę nad kompem. Mąż zabrał Kamila na sanki i ja niby piszę sprawozdanie :wink: bo gdyby widzaił, że siędzę na e-mamach to by była dopiero haja..... :!:

czy są tu ciężarówki z rybnika lub okolic?

17/10/08 15:35:30

Dziewczyny próbowałam Was nadrobić, ale nie dam rady....... poprzeglądałam tylko foteczki z sesyjek roczkowych.. są przepiękne....... Mam nadzieję, że Wasze maluszki są również zdrowe.. Danita -Milena chodzi już ??? Kiedyś pisałaś (pytałaś), że mam pewnie dobrze płatną pracę.... nie jest aż tak dobrze płatna..... Mam tylko ten plus, że często mogę zostać w domku z Synem (chyba już o tym pisałam), ale kosztem tego, że mam mniejszą stawkę.... dostaję o jakieś 500 zł mniej niż kiedyś... dużo??? Niewiem... w stosunku do moich zarobków pewnie tak, tym bardziej, że sporo tracę na paliwo... ale czasu z dzieckiem nic... żadne pieniądze nie odzowną.... Zresztą robię to co lubię.. to co jest moim zainteresowaniem...... więc kasa w pewnym stopniu jest nie ważna.. nie jestem materialistką.... mogłabym śmiało zmienić robotę na inną.. lepeij płatną gdzie "wyciągałabym" 3000-4000 zł, ale po co ??? Tam mi dobrze........