gdy masaż szyjki macicy nie pomaga w wywołaniu porodu

22/07/08 16:30:52

dziękujemy serdecznie za tak miłe słowa.pozdrawiam

gdy masaż szyjki macicy nie pomaga w wywołaniu porodu

21/07/08 17:14:04

Hej tu znowu ja .Nareszcie mam juz porod za sobą.Tydzień temu w poniedziałek o godzinie 6:01 przyszedł na swiat mój mały wielki człowiek Xavier.Ważył 4110 ,54 cm.długości obecnie już przytył.ZZO nie brałam.Ale dali mi epidural bo już nie mogłam znieść skurczy tak bolało.Ale się opłacało.Na to wychodzi że masaż nie pomógł ale pomogły domowe sposoby pisane przez was.Seks,kawka bez śmietanki i chodzenie po schodach i po 2 dniach na porodówke.Ha ha kazde dziecko zna swoj termin i wie kdiey ma przyjsc i opuscic to cieplutkie miejsce.Moj wyczul chyba ze w poniedzialek chca go sila wyjac bo juz byl termin na wywolanie zamowiony i sam zdecydowal sie w nocy z niedzieli na poniedzialek silami natury wydostac.Dlatego warto czasem poczekac,Dzieki dziewczyny za wszystkie porady.Pozdrawiamy oboje!!! :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D [ color=blue] Xavierek ma już 1 tydzień!!!!Mówie wam jaki on słodki

gdy masaż szyjki macicy nie pomaga w wywołaniu porodu

11/07/08 15:56:16

raczej nie.mysle o porodzie w wannie a jak to wyjdzie to zobacze. moze ten gaz ktory tu daja mi pomoze.tak szczerze nie myslalam o zzo bo sie boje.moze i jestem inna ale jakos mam taki stres przed tym znieczuleniem.

gdy masaż szyjki macicy nie pomaga w wywołaniu porodu

11/07/08 14:50:40

Niunku nie zrozumialam pytania.Czy chodzi ci co zabieram do porodu?

Samotna mama-czy ma szansę znaleźć faceta?

11/07/08 07:14:46

Moim zdaniem jest możliwe znalezienie samotnej matce mężczyznę jak z marzeń.Ja sama jestem na to świetnym przykładem.Fakt poznałam wojego obecnego męża przypadkiem bo pomyliłam numer telefonu ale tak si,e zaczeło.Najpier sms telefony apo 2 miesiacach spotkanie.Poznał wtedy moja córeczke nie ukrywałam nic.Mówiłam tylko że zrozumiem jśli nie będzie gotowy na tak powazny związek.Ponadto mielismy kolejnego wroga jego matke ktora za wszelka cene chciala wybic mu mnie z glowy ale sie nie udalo.Bylam w szoku bo jest jedynakiem i to poddatnym na mamusie ale jak trzeba to zawsze stoi za mna nie za matka ale do rzeczy.Potem wyjechal za granice.Ja sadzilam ze to juz koniec naszego zwiazku ze nie bedzie czekalze na co mu kobieta z dzieckiem.On byl kawalerem ktory moze miec kazda dziewczyn e bynajmniej bez przejsc a ja ich sporo mialam...uwierzcie!!A jednak po pół roku pobytu za granicą kupił mi bilt na wakacje pojechałam, załatwił dla mnie prace i zostałam tam na stałe.Obecnie jesteśmy już mażeństwem,moja córcia jest z nami zaczyna w sierniu szkołę tu za granicą a ja jestem w ciąży i czekamy na drugiego dzidziusia któremu nadzwyczajniej sie nie spieszy bo jestem 10 dni po terminie.Więc moim zdaniem jest sens i wiara ze kazda kobieta nawet sama wychowujaca dziecko ma szanse na szczescie.Nie odmawiajcie tego sobie bo czasami wartozaryzykowac i walczyc o wlasne szczeszcie bo życie jest tylko jedno!!!! :D