IN VITRO

04/04/13 10:51:54

Przepraszam, pomyliłam tematy i . Zostałam źle poinstruowana przez koleżankę. Miałam napisać na Kafeterii choć Asia (NIE AJSI) pisała i na e-mamie kiedyś stąd mój błąd. Tu nie o tą osobę chodzi!!! Co gafa, już więcej nie napiszę w czyimś imieniu, nawet jak mnie ktoś o to bardzo prosi. Tu u was nie jestem w temacie, ale powodzenia wam wszystkim życzę i zdrówka dla małych bobasków! Przepraszam za zamieszanie, dobrze,że Ajsi (której nie znam) napisała mi priva, bo bym nie kapnęła się, że strzeliłam straszną gafę! :oops:

IN VITRO

03/04/13 20:37:19

Cześć dziewczyny, mam dla was info, wpadam tylko na chwilkę żeby wam przekazać. Rozstała sie z mężem, starania zawieszone. Pozdrawiam i powodzenia dla wszystkich!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

IN VITRO

28/12/10 08:25:02

Ajsi jeszcze raz GRATULUJĘ!!! Życzę spokojnych 9 miesięcy. Nic dodać, nic ująć na wakacje będziesz tulić w ramionach swojego wyczekanego bobasa/ lub bobasy ;) Gratuluję jeszcze raz mamusiu... :) Powodzenia dla Was wszystkich. Trzymam kciuki!

IN VITRO

27/12/10 11:26:17

Cześć kobietki :) Czasem Was podczytuję i mocno kibicuję :) Chciałam pogratulować Ajsi i nie cicho tylko właśnie głośno krzyczę GRATULUJĘ! Przecież jak wyszły 2 grube krechy to nie ma innej opcji, to może być tylko ciąża :) Powodzenia dla Was wszystkich! Pozdrawiam!

IN VITRO

24/11/10 10:29:27

Cześć dziewczyny, znalazłam się tu przypadkowo i muszę napisać, ze bardzo Was podziwiam! Jesteście WIELKIE w swoim dążeniu do celu. Opowiem Wam historię mojej kuzynki. Przeżyła 7 trudnych lat starań o upragnione dziecko, w tym czasie mnóstwo nerwów, kryzysów na koniec depresja...Przeszła 6 inseminacji i 2 próby in vitro, zakończone niepowodzeniem. Lekarz psycholog pod opieką którego była, namawiał ją przez 3 lata do adopcji. Ona twierdziła, że nie będzie w stanie pokochać obcego dziecka. Po jakimś czasie, za namową psychologa odwiedzała domy dziecka i stało się... Zakochała się w 2,5 letniej dziewczynce. Udało się przjść całą procedurę i adoptowała Martynkę :) Depresja, załamanie i obsesyjne starania o dziecko poszły w zapomnienie, bo została mamusią, o czym marzyła długi czas. Wiem, że to brzmi nierealnie, ale po 2 latach od adopcji, kuzynka zaszła naturalnie w ciążę!!!! Urodziła córeczkę 9 miesięcy temu i wiecie co, twierdzi, że nie ma różnicy w miłości, do biologicznego i adoptowanego dziecka. To jest to samo szczęście i uśmiech serca i nie wyklucz, że zaadoptuje kolejne, bo zawsze marzyła o 3ce dzieci:) Można adoptować również już nawet kilku- kilkunato tygodniowe maleństwo, tylko par czekających na takie jest mnóstwo. Dziewczyny, można tulić do siebie maleństwo i poczuć, że jest wasze, trzeba tylko chcieć. Życzę Wam wszystkim z całego serca powodzenia!!!! Pozdrawiam