"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

16/09/09 20:31:53

witam, wpadłam się przywitać znowu po długiej nieobecności - wróciłam do pracy i jakoś czasu brak, mimo że to pół etatu... jakoś sobie radzimy, z powrotu do pracy jestem bardzo zadowolona, Witek trochę mniej, ale powoli się przyzwyczaja ;) nie mam czasu nadrobić, ale widziałam, że był temat ulewania - Witek od urodzenia sporo ulewał, ale rośnie bardzo ładnie, myślałam że jak skończy pół roczku to mu przejdzie to ulewanie, ale niestety jeszcze mu się zdarza - pediatra powiedział, że może tak być spokojnie do roku, więc się nie przejmujemy

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

24/08/09 18:02:57

moniq trzymam mocno kciuki, ja wracam na pół etatu od 3 września, więc już lada dzień :shock: dziś zostawiłam moich chłopaków samych na pół dnia, żeby się przyzwyczajali - poszłam załatwiać formalności i do fryzjera - na szczęście dali sobie radę bez problemów :)

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

21/08/09 16:48:17

Inez ja też poproszę poradnik jeśli można - dzisiejsza noc przespana rewelacyjnie, ale jakoś nie dowierzam, że to zmiana na stałe ;) mój adres to mariaw(at)poczta.neostrada.pl Witek jeździ w spacerówce od kiedy skończył 5 miesięcy, bo wyrósł nam z gondoli, choć kupiliśmy jedną z dwóch największych na rynku ;) jeszcze nie siedzi, ale spacerówka rozkłada nam się na płasko więc nie ma problemu, jak śpi to na leżąco, a jak jest aktywny to podnosimy oparcie na pierwszy poziom, taki półleżący i sobie wszystko wokół obserwuje Witek lubi siedzieć u nas na kolanach, ale staramy sie nie za długo go trzymać w tej pozycji skoro sam jeszcze nie potrafi usiąść ani się utrzymać na siedząco, za to na macie bryka - najbardziej lubi pozycję pupa do góry, głowa do góry i buja się tak do przodu i do tyłu na rączkach i kolankach anaisanna my nie mamy poduszki i nie wydaje mi się żeby była potrzebna póki co, wszyscy lekarze nam mówili że do roku nie trzeba

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

19/08/09 22:14:25

cześć wszystkim :) wpadam na chwilkę po dłuuuuuugiej nieobecności (byliśmy prawie miesiąc wypoczywać) - nadrobić nie mam szans, ale mam nadzieję że u Was wszystko dobrze :) a pokrótce co u nas: szykuję się na powrót do pracy, więc czasu mam mało, nauczyliśmy Witka pić moje mleko z niekapka, dajemy mu pierwsze warzywka i owoce, więc tatuś będzie karmił pod moją nieobecność, synek ma już dwa ząbki i wygląda jak zawsze przeuroczo, hasa na macie tak dziarsko, że trzeba go bardzo pilnować, nocki tylko niestety słabo przespane, bo się chłopak na nowo do domu przyzwyczaja... pozdrawiam Was wszystkie serdecznie!

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

09/07/09 10:05:40

doriss my nie mieliśmy żadnych kwiatuszków, słyszałam o tym tylko jak kiedyś byliśmy na chrzcie u siostry ciotecznej w Inowrocławiu, to był bukiecik i powiedzieli nam, że taka jest tam tradycja