Czerwcowe Szczęścia

26/02/09 15:00:14

shanti no pięknie Nelcia robi postępy :brv: A jeśli chodzi o te nasze "więzienia" to ja już chyba się przyzwyczaiłam i zaczynam mniej marudzić na ten temat, choć nie powiem, że mam takie dni i kiedy mi się już uzbiera to cały dzień potrafię przeryczeć :roll: ale pocieszmy się , że nie jesteśmy tylko odosobnionymi przypadkami, a poza tym to przejściowe przeciez zawsze chyba tak nie będzie, co :?: ehh ale se tłumaczę, no dobre i to bo zwariować można:wink: madzia byłyście już u larynologa? Co powiedział? adela czekamy na relację :D edyta i bardzo dobrze, ja osobiście , gdybym miała sama to wszystko robić też bym nie chciała, i tylko dlatego, że ma mi kto pomóc to chrzciny zrobię w domu, u mamy rzecz jasna. Zresztą moja babcia nie zgadza się na urządzanie tego typu przyjęć w lokalu, no bo przecież dla prawnuczka to ona zrobi imprezę. Nie wiem skąd ta kobieta bierze tyle siły :roll:

Czerwcowe Szczęścia

26/02/09 13:44:18

shanti łączę się z Tobą w bólu, bo u mnie generalnie to samo od 8 miesięcy nie wyszłam z domu bez dziecka, zawsze znajdzie się pretekst żeby mi to uniemożliwić, bo mój mąż ma bardzo dużo spraw na głowie nawet w dni wolne od pracy kiedy ja sobie coś zaplanuję :roll: wychodzi z domu o 7 rano a wraca po 19 więc cały czas jestem sama z Igorem, jak wraca to ja akurat kąpę Igora daje mu jedzonko i mały idzie spać więc z dzieckiem jest tyle co nic, nawet jesli poproszę o cokolwiek wiecznie słyszę "nie mam siły", a najbardziej wkurza mnie to "zaraz" :evil: Chociaż kiedy leżałam z gorączką, nie powiem, bo się nim zajmował :roll: Gratki dla Nelci z okazji 8 miesięcy :bal: :bal: :bal:

Czerwcowe Szczęścia

26/02/09 12:04:18

Dziewczyny my kupowaliśmy szczepionkę w aptece Medest 6 jeśli macie taką w okolicy to naprawdę warto , bo zapłaciliśmy 250 zł, z kartą klienta, którą nota bene mąż założył właśnie na potrzebę zakupu tej szczepionki :D

Czerwcowe Szczęścia

26/02/09 11:02:32

Witajcie :D Dziś nocka była już spokojna, Iguś przespał od 22.00 do 8.00 bez pobudek. wysokiej gorączki już nie ma, 37,5 - 37,2 kaszel nie pogarsza się więc jesteśmy na dobrej drodze mam nadzieję. Ale jest marudny , mało je ze względu na ból gardełka. Tyle tylko, że nie mógł zasnąć wieczorem i po ponad godzinie lulania na rączkach u mamusi dopiero odpłynął. kama jestem bardzo ciekawa w jakim wieku jest twój brat, bo mój prawie 40 - letni kuzyn ma podobne odbicia :roll: No cóż, może w ten sposób próbują urozmaicić nieco swoje życie , w które wtargnęła nuda :roll: Niektórzy niestety szukają najmniej racjonalnych rozwiązań... kwiatek u nas w kupce też były czarne niteczki właśnie po bananie :wink: a co do szczepienia to na drugą dawkę mamy zgłosić się po upływie co najmniej 6 tygodni, ale przecież tak jak z każdym szczepieniem nie zawsze da się trafić dokładnie w termin , bo dzieciaczki chorują. Adela trzymam kciuki! Dasz radę!!! I odezwij się jak już wrócisz:) Co do bajek to moje dziecko jakoś specjalnie się nimi nie interesuje, za to gdy nawet z drugiego pokoju usłyszy , że zaczynają się reklamy, potrafi rzucić wszystko czym się zainteresował , pędzi, siada zamurowany i gapi się tak, że nic nie jest w stanie go odciągnąć... Dlatego też bardzo rzadko włączam telewizor, generalnie dopiero wieczorem, bo mój mąz jak wchodzi do domu, praktycznie od razu włącza telewizor i nie ważne czy coś ogląda czy dorwie się do laptopa , telewizor musi być włączony :twisted: najśmieszniejsze jest to, że często słucham radia i kiedy tam się reklamy zaczynają Igor też zaczyna pędzić i nie wie co się dzieje, bo w telewizorze nic nie widać, więc szuka dookoła :lol: PeCeKa jeśli ocet nie pomoże na fugi, to są różne preparaty do kupienia właśnie w sklepach budowlanych, salonach z płytkami, właśnie do usuwania pozostałości po fugach, mój mąż z tej branży a ja głupia koleżanki chciałam pytać, grypa całkiem mi umysł zaćmiła, ale o occie też wspomniał więc warto spróbować, bo te preparaty pewnie do najtańszych nie należą. Zmykam wspomóc się kawką, bo pogoda dzisiaj kiepsko na mnie działa, no i wracam do diety bo jak widzę swoje odbicie w lustrze to słabo mi się robi, toczy się taki łom po mieszkaniu... ehh

Czerwcowe Szczęścia

25/02/09 15:57:39

Witajcie! Czytam Was codziennie ale jakoś nie mogłam się zmobilizować, żeby odpisać :oops: U nas niestety nieciekawie, dziś w nocy Igor gorączkował - 39 stopni, podałam czopek, spadło, ale rano znów ta sama temperatura :roll: przyszedł lekarz i stwierdził, że to wirusowe zapalenie gardła i być może na tym się skończy (mam taką nadzieję), no chyba, że kaszel stanie się brzydszy to wtedy do kontroli. Mam już dosyć tej zimy, tych chorób i w ogóle! Ja chcę wiosnę :cry: Spałam może ze 2 godziny, bo budził się co chwilę, jęczał, teraz za to odsypia. Poza tym lada chwila powinna pojawić się lewa dolna dwójka, którą nam dziś lekarka wytropiła, ale tak wysoka gorączka na pewno nie z powodu ząbka. madzia współczuję wczorajszych przeżyć, u nas jeszcze krew się nie polała, ale Igor co chwilę się o coś obija, nawet gdybym wyniosła wszystkie meble z pokoju to i tak zostają jeszcze ściany a o nie najczęściej :wink: PeCeKa ja obiadków już nie mrożę, ale wcześniej używałam woreczków do mrożenia żywnośći i w tym też mrożę ugotowane mięsko. A co do smug po fudze, to zapytam wieczorem koleżanki , ona miała podobny problem. Edytaaa u nas w rodzinie generalnie wszystkie imprezy typu komunia , chrzciny odbywają się w domu, tyle,że moja babcia jest kucharką, więc ona jest zawsze organizatorką nawet teraz , mimo wieku 68 lat:wink: Co do prezentów komunijnych to na razie sama nie mam pojęcia ale czas intensywnie nad tym pomyśleć :roll: Kesi co do odprysków to muszę męża zapytać o nazwę, ale tak jak Elizabeth pisała wcześniej dobry jest taki lakier z pędzelkiem jak korektor, myślę, że będzie pamiętał :wink: Dieta - hmm :oops: na razie skapitulowałam, bo przez te nasze choroby nie miał kto robić zakupów, więc musiałam się zadowolić tym co mialam, no a że mąż dla odmiany pichcił kiedy ja leżałam, po prostu nie mogłam sobie odmówić :oops: Dodam tylko,że pod tym względem mój mąż to skarb, ale oczywiście tylko wtedy kiedy ma chęć zrobić żonie przyjemność... No i więcej nie dam rady odpisać bo mój chorowitek właśnie się obudził.