znowu to samo :(

03/12/08 12:53:33

Hej dziewczyny, juz jakis czas temu opowiadalm wam o swoich problemach z M... teraz to wszystko wraca- z reszta przez ostatnie kilka mies bylo dobrze bo on jest w irlandii a ja i syn w pl-dziecko nam choruje a tam nie moga mu pomoc takze zyjemy na odleglosc. Za kazdym razem jak dotykamy jakichs drazliwych tematow zaciskam zeby i zaczynam mowic o czyms innym byle tylko sie nie klocic-staram sie jak moge zeby nasze zycie bylo w miare normalne ale nie jest. Z reszta co to za zycie, on sobie tam pracuje i jeszte czasu ma dla siebie a ja biegam tylko z synem po przychodniach, szpitalach, ze wszystkim jestem sama :( We wrzesniu rozstalismy sie-ale postanowilam mu dac jeszcze jedna szanse-pojechalam tam i postawilam warunek-ze na wiosne zjedzie do pl i tutaj sobie zycie ulozymy-on sie zgodzil. Wczoraj wrocilam do tego tematu bo takie zycie mnie dobija-eryk juz 5 mies nie widzial ojca-juz nawet tata nie mow:( M... powiedzial ze on sie w pl nie widzi i ze z irlandii nikt mnie nie wyganial a ja przeciez pojechalam dla dobra naszego maluszka- w irlandii nie mogli mu pomoc-bylo raczej odwrotnie (maly jest alergikiem-temat bez dna) ja nie wiem jak mozna takie bzdury gadac-przeciez uzgodnilismy ze najwazniejsze jest dziecko i w pl bede tak dlugo az maly bedzie w miare dobrej formie. Jak narazie nie wydaje mi sie zeby powrot do irlandii byl dobrym pomyslem bo mamy co 3-4 tyg wizyty kontrolne w szpitalu, badania-M.. na to ze przeciez Eryk nie jest inwalida i ze moze sie przemieszczac, tylko ze on nawet raz nie lecial z malym samolotem nie wie jaka to meka-my juz kilka razy podrozowalismy sami, M... albo nie chcial, albo lecial w innym terminie-nic nie wie na tem temat i jeszcze bedzie mnie pouczal :( Z reszta ja mam dosc ciaglego ustepowania-zawsze to ja musze zrezygnowac ze swoich planow :( Najgorsze jest to ze zaczynam sie zastanawiac czy wogule go jeszcze kocham :( Ostatni ra zwidzielismy sie 3 mies temu i juz przywyklam do tego ze go nie ma ale mimo wszystko czasdem chciala bym zeby byl ze mna w ciezkich chwilach :( a on nie chce sie dla nas poswiecic i przyjechac do pl :( co robic?

Złe relacje w związku>>>TERAPIA MAŁŻEŃŚKA

11/07/08 08:53:07

Czesc dziewczyny, nie pisalam ostatnio bo miedzy mna a M... bylo ok-poprawilo sie nawet, do wczoraj. Powiedzial cos, co bardzo mnie zabolalo-najgorsze jest to ze dzisiaj w nocy lece z malym do PL na wakacje, on tez do nas doleci na kilka dni ale conajmniej 2 miesiace nie bedziemy sie widzieli-mimo wszystko. Ja jestem wrarzliwa osoba i naprawde nie trzeba wiele zeby mnie urazic-jak tylko o tym pomysle to zly mi sie same cisna. Poprostu mam ochote zabrac te walizki, dziecko i nie wrocic juz tutaj nigdy wiecej. Mam juz dosyc plaszczenia sie i blagania o wszystko-caly czas tylko prosze o pieniadze, o czas dla malego, o buziaka na dobranoc, o czyms wiecej nawet nie wspomne-najczesciej kochamy sie jak on ma ochote (jesli wogule)-ja nie umiem odmawiac :( Czasem sobie obiecuje ze juz tak nie bedzie, ze to koniec ale nie potrafie. :cry: :cry: :cry: Nie pracuje i nie mam swoich pieniedzy takze jak by nie bylo jestem od niego uzalezniona. Mam juz dosyc, czuje sie ponizona, zdeptana :( Gdyby nie dziecko to chyba by mnie juz tutaj nie bylo Dlaczego moje zycie jest takie okropne-gdyby nie synek to juz dawno bym zwariowala-dla niego musze byc silna. wewe kiedys bylam z takim facetem dla ktorego mama byla najwazniejsza, tylko ze on wtedy mial 30 lat :shock: Kochalam go, chcialam z nim byc do konca moich dni, wiedzialam ze mama ma nad nim kontrole ale nie myslalam ze az taka, bylismy wspaniala para i wszystko sie skonczylo. Chcial zebym w wakacje pracowala u niego w knajpie-powiedzialam nie, nie chcialam wpasc w sidla "tesciowej" ona umie manipulowac-po mojej odpomie dokladnie 2 dni, dostatam sms-zaznaczam SMS (od 30-letniego faceta) ze to juz koniec, ze nie mozemy byc razem.Probowalam walczyc o iego bezskutecznie. Swiat mi sie zawalil-dlugo nie moglam sie pozbierac. Dzisiaj wiem ze on nie chcial mnie zostawic-kochal mnie-mamusia kazala mu sie porzegmnac-za to ze sie nie podporzadkowalam. Takze nie daj sie dziewczyno

Ile ważyły Wasze dzieci w momencie narodzin?

27/06/08 16:00:16

Nasz Eryczek wazyl 3120, szczerze-spodziewalam sie mniejszego dziecka! Lekarza twierdzili ze bedzie bardzo malutki, a tu prosze ;)

Liczymy

27/06/08 15:56:45

258

uczulenie+brak kupy u niemowlaka:/!!!!!!!!!!!!

26/06/08 22:21:37

Lopez_28 z tego co opisales nie wynika zeby to byl tradzik niemowlecy. Moj synek bedac mniej wiecej w wieku twojej Vanessy mial na twarzy wysypke, male krosteczki z bialymi srodkami-przemywalam buzie woda przegotowana i smarowalam oliwka Bambino i po ok 2 tyg samo zeszlo bezpowrotnie :D Takze sama nie wiem-obserwuj buzke coreczki, jezeli bedzie sie nasilalo badz, mala bedzie drapac twarz wybierz sie do lekarza. pozdrawiam serdecznie