***SIERPNIÓWECZKI 2008***

22/10/08 11:33:21

adres strony chyba znacie, bo większość głosowała za nazwą ;) Jeśli któraś jest niezorientowana zapraszam na NK tam jest adres na forum sierpniówków :D Zmykam bo dzisiaj jestem bardzo zajęta

***SIERPNIÓWECZKI 2008***

22/10/08 11:13:01

Ogłaszam, że nasze nowe forum już działa!! Co prawda robimy jeszcze małe poprawki, ale zniecierpliwione mamusie mogą już pisać :D Kurcze właśnie doczytałam o Oliwce... dziewczyno trzymaj się... nie możesz załamywać się właśnie teraz! Amelka potrzebuje Cie bardziej niż to sobie wyobrażasz! Zobaczysz - wszystko będzie dobrze!

***SIERPNIÓWECZKI 2008***

22/10/08 10:39:31

Witam - ja tylko na momencik pochwalić się :lol: Moje maleństwo waśnie nauczyło się wpadać w spazmy śmiechu!! Rany dziewczyny aż się popłakałam ze śmiechu i wzruszenia. Mój mąż bawił się przed chwilą z Mikim tak, że całował go w szyjkę i mówił coś w rodzaju "łozi łozi"... Misio tak się cieszył, że normalnie załapał głupawkę i chichotał jak szalony (jak w tej reklamie chyba bebilonu). Później śmiał się na samo "łozi łozi". Coś fantastycznego!!! Najpiękniejszy śmiech jaki w życiu słyszałam!!!! :brv: A teraz pierwszy raz zasnął PRZYTULONY do ogromnego pluszaka - cud miód i orzeszki! Inka Wszystkiego naj naj naj naj

***SIERPNIÓWECZKI 2008***

21/10/08 20:40:51

Za nic w świecie was nie doczytam :/ Ostatnio mam masę roboty i mało czasu na forum. Dzewka Ja jak miałam spaniele używałam do dywanów (po odkurzeniu) takiego niebieskiego mopa z wyciskaczem (wysłałam Ci na pw link do aukcji z takim chociaż widziałam pełno takich w marketach). Sierściuch fajnie schodził, ale trzeba było się trochę namachać. Ja też mam Mutsy Urba Rider i jestem baaardzo zadowolona - teraz nawet wydaje mi się już o wiele lżejszy niż na początku. No dobra lecę wybuziaczkować mojego Mikutka przed snem a później sama położę się, bo nadal źle się czuję. Jutro postaram się was nadrobić :)

***SIERPNIÓWECZKI 2008***

19/10/08 13:29:23

Witam niedzielnie... ja tylko na chwilkę bo za chwilę wybieramy się na wycieczkę ;) Ktosinka jak się mieszka w nowym miejscu?? Ja słodycze pochłaniam w zastraszającej ilości - zawsze ok 12 - 13 mam taką jazdę na słodkie, że mogłabym zabić nawet za głupiego biszkopta (wczoraj np. zjadłam pod rząd paczkę herbatników, 2 pączki, 0.5 kg rogalików, 1/4 tortu bezowego i do tego zagryzłam snickersem po czym po jakichś ok 2h zjadłam obiad - gorzej niż baba w ciąży). To bardzo dziwne, bo nigdy nie przepadałam za słodyczami... zawsze wolałam zjeść kawał porządnego mięcha niż cukier... Najśmieszniejsze jest to, że teraz właśnie pomimo mojego słodyczowego obżarstwa chudnę o wiele szybciej :shock: jak to się dzieje to ja nie mam pojęcia. W każdym razie mam do zrzucenia jeszcze 1,5 kg. Chcę się zatrzymać na wadze 50 kg. (3 kg więcej niż przed ciążą) bo w takim "ociężałym" stanie znacznie lepiej się czuję :lol: Aha... ja też mam całą SZAFKĘ ze słodyczami... i mąż codziennie ją zapełnia aż po brzegi :lol: