Czy wszystkie ciąże są chciane?

15/05/08 15:06:24

Masz rację, olałam. Po prostu myślałam że to forum dla wszystkich kobiet w ciąży, a nie tylko wąskiego grona osób, które nie mają z kim porozmawiać na temat swoim poglądów na świat. Dziękuję wszystkim dziewczynom, którym chciało się przeczytać moje posty zanim udzielił mi rad. I współczuję tym wszystkim, którym przyszło do głowy wyjście w postaci aborcji. Co do prowokacji - nie wiem do czego miałabym Was prowokować, bo jak widać - do skakania do ooczu innym nie trzeba. Liczę na to, że i mnie, i innym dziewczynom które czują tak jak ja, uda się ułożyć sobie jakoś życie. Pozdrawiam!

Czy wszystkie ciąże są chciane?

13/05/08 13:00:30

W sumie to trochę i o chómor chodziło... :D No akurat nienawidzić to ja na siłę nie muszę... Niestety... :? Ech, nie wiem czy to dobrze że zleci... bo mi za okresem nie tęskno :D

Czy wszystkie ciąże są chciane?

13/05/08 12:54:14

Ja się czuję jakbym była w ciąży przez całą wieczność... ;)

Czy wszystkie ciąże są chciane?

13/05/08 12:48:03

[quote="monika85":2cls7z03]Agnieszko dasz radę, przyjdzie to z czasem :D naprawdę uwierz mi Dziewczyny fakt nie czytają dokładnie, ja inaczej zrozumiałam twoją wypowiedź i rozumiem o co Ci chodzi. Jesteś przerażona i nie gotowa na to wszystko co ma nastąpić. Czytałam już kiedyś wypowiedź takiej dziewczyny która była w 7/8 miesiącu i też nie czuła więzi z dzieckiem, bała się tego że odrzuci je po porodzie, bała się swoich myśli o tym dziecku. Ale już urodziła i miłość też przyszła z czasem musiała poznać tego małego człowieczka żeby go polubić, a później pokochać. Życzę ci wszystkiego dobrego i mam nadzieję że poradzisz sobie z tym wszystkim :D
Wielkie dzięki, już myślałam że pisze całkiem bez ładu i skladu... ;) Tylko to kurcze trudne jest, przetrwać tę całą ciążę, poród, nie mając takiej motywacji jak mają inne dziewczyny...

Czy wszystkie ciąże są chciane?

13/05/08 12:44:34

[quote="magdziunia":2kplucak]Agnieszko ja też nie bardzo rozumiem i jak pewnie odpiszesz nie muszę rozumieć, bo to nie moja sprawa. Pewnie, że nie moja ... jednak chciałaś usłyszeć zdanie osób z podobnymi odczuciami do swoich, w podobnej sytuacji. A teraz - hmmm ... czy to miała być prowokacja?????
Ciągle nie rozumiem w czym Wasze odczucia są podobne do moich. Ale widocznie nie macie monopolu na nierozumienie postów innych ;)