"Stycznióweczki 2009" :):)

13/06/09 12:27:57

mamamia no własnie cukrzyca ujawniła się dopiero teraz ;/ Ale w szpitalu powiedzieli że coraz młodsze osóby im przywożą - on i tak jest w dobrym stanie bo większość już w śpiaczce... Ale gdyby nie te wyniki to nie wiem jakby się mogło skończyć. Dostane info co z tym nowym forum? :D Asia jak patrze na twoj suwaczek to mi samej sie chce dzidziusia ;) Łezka się w oczku kręci jak myslę o ciąży i jak zakładałam suwaczek i tylko czekałam aż się na koniec przesunie ;)

"Stycznióweczki 2009" :):)

13/06/09 09:27:08

Ale naskrobałyscie;) Trochę mnie nie było a tu wzmianki o prywatnym forum - mogę wiedzieć ocb?:) Zbulwersowałam się historią werzaka, ja nigdy bym nie pozwoliła się uderzyć - odeszłabym od razu, co to za mąż który bije kobiete która nie tak dawno dała mu dziecko... Zresztą moja babcia całe życie męczyła się z mężem alkoholikiem, nie mówiąc o tym że przemoc nie skończyła się na niej - jak zobaczył że zona nic mi nie zrobi to tez zaczął wyzywać się na dzieciach... Nie wiesz jak będzie i czy w końcu do tego nie dojdzie, chciałabyś tego dla swojego dziecka? Ja mimo że mnie to bezpośrednio nie dotknęło mam wstręt do picia - nie lubię jak mój mąż pije bo się boję że się uzależni itp... Chociaż on jak pije to mu się taki urwis włącza - mówi że mnie kocha, podszczypuje mnie po pupie;) Im bardziej mnie tym złości tym bardziej on szaleje;) Aha chcialam dodać że dziadek przepijał kasę (nawet ostatnie pieniądze na chleb) - chociaz na początku małżeństwa jeszcze tak nie było... No i w końcu zniknął z całą wypłatą a babcia z 4 dzieci została i radź sobie... Ale dała radę - a dziadek wrócił po 12 latach. A co jest największą głupotą? Że jak był schorowany (rak prostaty) to kto z nim jeździł po lekarzach, kto zmieniał wszystko jak się zasikał cały (i wszystko wokół siebie) - bo miał worek na mocz taki - no oczywiscie jego była zona (wzięła rozwód żeby długów nie spłacać. Drugi przykład - moja ciocia a córka babci miała męża (nie żyje już) też pijak, bił ją i córkę też nie raz zahaczył, teraz ta córka mimo że dobrze się uczyła teraz ma problemy i psycholog stwierdził że jest niedojrzała emocjonalnie i wydarzenia wcześniejsze mogą miec wpływ - nie mowiac o tym ze bedzie musiala splacac dlugi ojca po jego smierci (ma 17 lat) bo ciotka miala separacje... Werzak one tez ich kochaly skoro slub z nimi wziely - a przeciez jakbys wiedziala ze kiedys bedzie gorzej to bys tego nie zrobila prawda? Pomyśl jednak co będzie jak mąż uderzył cię raz no a teraz zrobił to kolejny - 70% szans ze to sie powtórzy - i zyczę ci żeby czasami po pijaku nie uderzył Jasia. No ale to twoje życie ale czy wiesz ze to wlasnie zony alkoholikow, bite jak nikt innych ich bronia - dlaczego tak jest nie rozumiem... Dziadek w ustach mojej babci jest teraz idealem (aha wiesz ze raz prawie trafił moją ciocię po pijaku kryształowym wazonem? Wazon rozbił się o ścianę tuż obok jej głowy)... Nic więcej pisac nie będę już na ten temat. Z mało przyjemnych rzeczy to mój mąż wczoraj trafił do szpitala :( Miał strasznie wysoki poziom cukru i nie tylko we krwi ale i w moczu - co prawda nie chcial zostawac bo ma umowe w pracy do konca miesiaca ale lekarka go opieprzyla bo przy takich wynikach moglby zapasc w spiaczke nawet - dobrze ze ona interweniowala bo my z tesciowa normalnie sie tam z nim klocilysmy na poczekalni o to ze ma zostac. Ehh wlasnie bede jechac go odwiedzic... Zachowuje sie gorzej niz dziecko;) Bo go kłuja cały czas, nudzi mu się, maruda jedna - ale jak ja w bólach rodziłam jego dziecko a jeszcze wczesniej na patologii leżałam z zastrzykami w plecy 3 razy dziennie to nie jęczałam tak jak on :D

"Stycznióweczki 2009" :):)

27/05/09 20:40:45

Mały był dzisiaj z tatusiem na szczepieniu - i praktycznie wcale nie płakał, nawet marudny nie jest - cały dzień się śmieje, gorączki zero - chyba pierwszy raz tak fajnie mały zniósł szczepienie:) Marta a ty nic masz nie wprowadzać przez ta alergie? Bo ogólnie to przy karmieniu piersia od 5-6 miesiaca (wg planu zywieniowego od 2007 roku bo nie wiem czy wyszedl jakis na 2008 rok) bo dziecku w tym wieku juz chyba przestaje wystarczac samo mleko ale niedlugo chyba nawet zageszczanie nie pomoze i co wtedy? Bo nie wiem co w tym wypadku sie robi. Nawet nie wiesz jak Cie podziwiam, ja nawet za bardzo nie przestrzegam co i kiedy po kolei wprowadzac, zeby sprawdzac po troche najpierw itd. - mam to szczescie ze maly nie ma uczulenia praktycznie na nic. Aha gdzies przeczytalam ze mleko matki jest wartosciowe dla dziecka do ok roku czasu;)

"Stycznióweczki 2009" :):)

18/05/09 22:21:10

Sepeda Zawitkowski to fizjoterapeuta:) Marta - hmm to dziwne bo my tez mielismy neurologiczne problemy z napieciem miesniowym (z prawej strony najsilniej w raczce) ale maly strasznie podskakuje:) ' Wiecie co to az dziwne ze kiedys ludzie wcale sie nie przejmowali tak prawidlowym zywieniem dzieci, nowinkami medycznymi i jakos to bylo - no ale skutki sa pewnie po latach dopiero. Ale mnie glupia mysl nachodzi jak porownuje to co bylo kiedys z tym co jest teraz, jakby tu wpuscic osobe z okresu komunizmu gdzie wszystko bylo na kartki do hipermarketu:D Pozno jest i glupoty mi w glowie wiem:P Marta widze jak ty walczysz z problemami alergicznymi Maksa - nie lepiej bybyło odpowiednio dobrać mleko modyfikowane - ty bys sie nie meczyla i on tez. kurcze pamietam nasze brzuszkowe problemy przed mlekiem i szczerze mowiac w tyłku mam to że przy mleku z cycka dziecko ponoć inteligentniejsze (na to wpływa masa innych czynników), bardziej odporne (teraz mleko zawiera już te "bajery" :lol: ), Andrzejka nic już nie boli, ja nie muszę uważać na wszystko co zjem bo jeden błąd i dziecko zanosi się płaczem... Zreszta wg mnie lepsze mleko w proszku niz podawanie dziecku masy lekow z apteki żeby zwalczyc dolegliwosci pokarmowe.

"Stycznióweczki 2009" :):)

18/05/09 18:26:29

Hmm, właśnie szperałam po internecie i Paweł Zawitkowski odradaza skoczki i chodziki... Ehh okazuje sie ze to co fajnie wygląda wcale dobre dla dzieciaczkow nie jest... No trudno...