Marcowe szczęścia 2011

09/08/10 14:48:03

Widzę, że nie tylko ja cierpię na straszliwego lenia :) Nic mi się normalnie nie chce, nawet na kompie posiedzieć, ale mam nadzieję, ze w końcu mi to minie :) Nie chcę zapeszać, ale od dwóch dni nie rzygałam :) co prawda naciąga i mdli mnie jeszcze cały czas, ale przynajmniej to mnie omija, narazie :? Agnieszko mocno trzymam kciuki za Ciebie i Maluszka, wszystko napewno dobrze się skończy :okk: Łobuziaki gratuluję serduszka :) i niezazdroszcze gupiej szefowej, a kij jej w oko :P Ja serduszko maluszka na pierwszej wizycie już widziałam, także dość dawno :) Ide lenić się dalej :P

Marcowe szczęścia 2011

02/08/10 13:34:31

Hej Dziewczyny :) Nie odzywałam się, bo pojechaliśmy z moimi rodzicami na nie planowany weekend do Brennej do domku mojej cioci :) Ale sobie odpoczęłam, bo wszyscy mi się Antkiem zajmowali, a ja mogłam trochę poleniuchować ;p Teraz znowu jestem po tyłach jeśli chodzi o forum :? ale co zrobić. Ala nas też płeć dzidziola jest zupełnie obojętna, byle będzie ZDROWE!!! To jest najważniejsze :) Jak będzie dziewczynka to napewno będzie Łucja po mojej ukochanej babci, a chłopczyka to nie mam jeszcze pojęcia jak nazwiemy, ale jak coś wymyślimy to dam znać :) Sabi gratulacje na te dwa bijące serduszka :)

Marcowe szczęścia 2011

27/07/10 21:39:07

Hej Dziewczyn :) Trochę mnie nie było, bo coś mi komp szwankował, ale juz jest oki :) Witam nowe mamusie, fajnie że jest nas tak dużo :lol: Tak sobie dzisiaj doczytywałam co tam napisałyście i jak poczytałam o Waszych problemach z mamami to mam teraz straszne wyrzuty sumienia jeśli chodzi o moją mamcie :( Czasami to potrafię dla niej być taka wredna, że teraz jest mi normalnie wstyd :( A teraz widzę, że mam naprawdę cudownych rodziców, zawsze mogę na nich liczyć w każdej sytuacji. Zawsze zostają mi z Antkiem jak potrzebuję, teraz to mały nawet u nich na noc w weekendy niektóre zostaje, żebyśmy mogli gdzieś wyjść a potem trochę odespać :) zawsze mogę Bąbla tam podrzucić nigdy jeszcze nie usłyszałam że nie... Po za tym mamcia nam gotuje codziennie obiadki, a ja często siedzę tam do wieczora, bo Łukasz pracuje w tygodniu po 12 godzin, na rano od 7 lub na nocki od 19, a w weekendy po 24 godziny, a ja wtedy u rodziców sobie siedze bo mi tak łatwiej :) Oj muszę się zmienic w stosunku do nich bo naprawdę tyle co oni nam pomagają... Zresztą na teściów też zawsze możemy liczyć, tyle tylko, że Antek nie chce u nich zostawać sam :( Co do porodu to nie wspominam go najgorzej, pierwsze skurcze dostałam gdzieś koło godziny 18 i do 24 były naprawdę lajtowe. Niestety po 24 przyszły bóle krzyżowe i zrobiło sie gorzej. O 3 w nocy pojechaliśmy do szpitala, o 5:10 rano urodził się Antosio, gdzie sam poród trwał około 15-20 min cięzko mi stwierdzić :) urodziłam sn i bardzo się z tego cieszę. Nie dostałam znieczulenia bo jak onie poprosiłam bo zaczęło mnie strasznie boleć to się okazało, że już jest za późno bo zaczął sie podód :lol: ale co tam... Co do mnie hm... uwielbiam żużel i ciężką rockową muzykę. Z wykształenia jestem technikiem organizacji reklamy i w tym też pracowałam :) W piątek byłam u lekarza i wszystko u nas oki :) następna wizyta 18, powoli zaczynam się cieszyć tą ciążą, mam nadzieję, że przyjdzie taki moment, że naprawdę będę szczęśliwa... Z Antolem sporo się na chodziłam do lekarza bo od samego początku miałam jakieś problemy, zaraz na początku zaczęłam bardzo mocno krwawić i byłam już pewna, że to koniec, ale Bąbel okazał się silniejszy niż myślałami wszystko się dobrze skończyło, chodź po drodze wiele razy zdarzały mi się jakieś plamienia. Dobra lecę spać, będę sie teraz częściej odzywać :)

Marcowe szczęścia 2011

22/07/10 22:03:44

Hej Dziewczyny, ale znowu tego naprodukowałyście :) Ja jakoś nie mam ochoty siedzieć przy kompie, bo całymi dniami na dworze przesiaduję z małym, albo u mojej mamci :) Nie wiem nawet co Wam napisać bo tak jestem do tyłu :twisted: Ale tak po trochu ja niestety cały czas walczę z mdłościami i jak narazie nie ma dnia bez rzygania :cry: ciężko mi z tym strasznie... Jeśli chodzi o starania o dzidziunie to o Antosia staraliśmy sie 3 miesiące, a teraz zaliczyliśmy wpadke :) w obu przypadkach zrobiłam po 2 teściki :) A teraz tak WITAM WSZYSTKIE NOWE MARCÓWY :) Na te rocznice WIELKIE GRATY :) I spóźnione zyczonka urodzinowe ( ale zapomniałam juz dla kogo a nie chce mi sie szukać :oops: ) Idę już spać bo nic mi się nie chce, może jutro zajrzę, ale rano muszę se badania zrobić, a wieczorem na wizytę do ginka idę, zobaczymy co tym razem zobaczę :) Ja już serduszko mojego dzidziola widziałam na poprzedniej wizycie :)

Marcowe szczęścia 2011

20/07/10 12:45:07

Ja dzisiaj mam trochę lepszy dzień, jeśli chodzi o rzyganie :) nawet dałam radę trochę posprzatać i zjeść trochę śniadania :) co mi się ostatnio nie zdarza bo do kuchni wejść nie mogę :? Łobuziaki przykro mi, że masz taką nie ciekawą sytuację z ta mamą, ja to szczerze powiedziawszy czasami nie wiem jak bym sobie bez mojej radę dawała, zawsze mogę na nią liczyć, np. teraz z tymi obiadkami codziennie dla nas gotuje :) Nie martw się wszystko napewno się jakoś ułoży :) Ja całe życie mieszkam sobie w Rybniku, jakiś sentyment mam i nie mogłabym się z tąd wyprowadzić, mój męzu zresztą też nie. Zawsze mówi, że jesteśmy patriotami lokalnymi :) zresztą większość krewnych naszych tu mieszka... Co do brzucha to tez juz mam jakiś strasznie wielki :) Nie wiem czym to jest spowodowane. Co prawda jak zaszłam w ciążę z Antkiem to na wstępie byłam o 15kg większa niż na dzień dzisiejszy :( Po ciąży też mi sporo zostało, i na początku tego roku ostro sie za siebie wzięłam i udało mi się w 6miesiący pozbyć 20kg nadbagarzu :) teraz mam za cel jak najmniej przytyć, zebym potem nie musiała za dużo zrzucać, bo jeszcze miała w planach pare kilo się pozbyć, jednak dowiedziałam się, że mi się drugi dzidziuś szykuje....