modlitwa o poczęcie dziecka

20/08/08 15:14:18

Też myślałam, że będzie na nią inny sposób. Ja mam nadżerkę tzw. wrodzoną i niestety na całej tarczy szyjki macicy. Lekarz powiedział, że można zrobić wymrożenie ale przy tak dużej nadżerce może się ona odnowić, a wtedy i tak nie ominie mnie wypalenie. Leki farmakologiczne nie wchodzą w grę bo jest za duża. W dodatku chodzę już z nią 2 lata i lekarz stwierdził, że najlepsza ciąża ale co zrobić jak nie wychodzi, a porządek zrobić z nią muszę bo nie chcę już dłużej ryzykować, żeby nic się tam nie porobiło. Czyli reasumując tak źle i tak nie dobrze.

modlitwa o poczęcie dziecka

20/08/08 14:50:43

Hej dziewczyny :lol: Co do testów owulacyjnych to nigdy ich nie robiłam i tez w sumie sceptycznie do nich podchodzę. Ja od momentu kiedy zaczęłam obserwować swoje cykle zauważyłam, że owulacja występuje u mnie chyba około 15 dnia cyklu. Cykle mam 28-30 dniowe, więc można rzec regularne. Od jakiś 3-4 miesięcy zauważyłam, że około 12-13 dnia cyklu bardzo boli mnie jeden jajnik, albo lewy albo prawy, ciągnie mnie strasznie, że nawet ruszać się nie mogę. Ten ból trwa około 3-4 godzin i mija. Wtedy też mam bardzo dużo śluzo płodnego, przez co twierdzę, że to objawy owulacyjne. W 2 cyklu starań mierzyłam temperaturę i skok temperatury miał miejsce w 17 dc więc nie mam pojęcia teraz kiedy wypada u mnie owulacja. W staraniach celujemy zawsze na 14, 15, 16 dzień cyklu....czy to możliwe żebyśmy nie trafiali w owulację:cry: Aha czy myślicie, że duża nadżerka może być powodem trudności w zajściu w ciążę? Znalazłam taką wypowiedź i stwierdzam, że źle nie zrobić wypalanki, a robiąc ją tez jest ryzyko :cry: "Wpływ na zmianę śluzu szyjkowego mają również różnego rodzaju zabiegi wykonywane na szyjce macicy, które mogą spowodować jej uszkodzenia, będące przyczyną wytwarzania przez szyjkę nieprawidłowej ilości śluzu lub jego całkowity zanik. Do takich uszkodzeń może doprowadzić np. zabieg usunięcia ciąży czy zbyt inwazyjne usunięcie nadżerki. Zabiegi takie zwiększają również ryzyko wystąpienia różnego rodzaju stanów zapalnych, które mogą spowodować trudności z zajściem w ciążę. Stany zapalne pochwy lub szyjki macicy wpływają na zmianę konsystencji oraz składu śluzu szyjkowego. Pod wpływem zakażenia śluz zmienia się i nie stanowi już przyjaznego środowiska dla plemników uniemożliwiając ich migrację".

***Sierpniowe staranka*** :-)

20/08/08 11:12:21

Ja po kolejnej porażce rozłożyłam ręce, załamałam się, a nawet obraziłam na Pana Boga, szybko w pamięci przywołałam kobiety, które zaszły w niechciane ciąże i zaczęłam pytać sama siebie dlaczego? A potem znalazłam post jednej z dziewczyn, która napisała coś co odmieniło mój sposób myślenia: Bóg ma swoje plany, nie zawsze je rozumiemy, bo nie chcemy Go słuchać. Dzieci często przychodzą na świat w rodzinach, które po ludzku na nie nie zasługują.... ale nikt nie powiedział, że sprawiedliwość polega na tym, ze wszyscy mają po równo! z dziećmi to jest tak, że czasem za bardzo chcemy je posiadać. A dziecko to dar - nie nagroda za zasługi!

***Sierpniowe staranka*** :-)

20/08/08 10:59:37

[quote="sweetka":1ck5la1v]objawy wskazywaly na :smo: bylam taka szczesliwa :cry: :cry: :cry: te uczucie jest nie do opisania...
U mnie tez wszystkie objawy były inne niż zawsze, też się cieszyłam i też w 33 dc przyszła @. Załamałam się ale już wracam do siebie i cóż pozostaje dalej walczyć o Ten dar :D

***Sierpniowe staranka*** :-)

20/08/08 10:54:14

Sweetka co do śluzo to nie mam pojęcia, musisz zapytać swojego lekarza o to. A co do tej drugiej kreski to naprawdę współczuję, to chyba była ciąża biochemiczna :cry: Trzymaj się!