Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

25/03/11 07:33:02

Dzien doberek :D

Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

24/03/11 23:47:26

[quote="Karola78":2f2zjpmx]Ciekawe czy udziela się z Krakowa ktoś tutaj albo podczytuje chociaż :-)
Okolice Krakowa 8) ps. czesc wszystkim :lol: Siedze sobie z lampeczka winka i czytam co "tu" slychac... Nie mam czasu na nic, ostatnio tylko bieganina :twisted: Ja tam jestem "wyrodna" mamusia od czasu do czasu zostawiam wieczorami Lule dziadkom i robie sobie taki wypad np do kina lub na dluugie ploty do kumpeli 8) Chociaz ze mnie to i tak w rodzince sie smieja ze ja to jestem taka matka kwoka :roll: Zreszta fajnie jest np pospacerowac w blasku ksiezyca, lub wyskoczyc np na jakas kolacyjke we dwoje. Rozumiem dziewczyny ktorym nie chce sie nigdzie wychodzic, tez tak mialam :wink: Ale .... kiedys mowie do A zobacz mloda ma juz 2.5 roku pamietam jak porzyjechalysmy ze szpitala i byla taka malenka zanim sie ogladniemy to bedzie miala 25 lat, czas leci tak szybko i szkoda go tylko na siedzenie w domu :lol:

Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

06/03/11 11:24:50

[quote="Anula99":2sk89slw] kiti Chciałabym mieć 175 cm wzrostu :D Kurdupel jestem :oops: :wink: I właśnie jak kulka się czuję teraz więc od jutra biorę się za siebie ostro. Czas najwyższy ;)
sa plusy i minusy takiego wzrostu. przy niskim wzroscie zalozysz 10cm szpile i nie jestes giganciuch :twisted:

Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

06/03/11 11:07:46

[quote="kamyk":kqn9xqz9]Dziewczyny a wysokie jestescie ?..... wszyscy jęczeli ,że przegięłam pałę i za chuda jestem, chociaż ja czułam się super. Mniejsza o to ,że (.) (.) wyglądały.. w zasadzie nie było ich :lol:
u mnie tez niestety jak lece z kilogramow to najpierw pozbywam sie biustu :evil: a teraz mam zamiar zabrac sie ostro za siebie bo czuje sie jak " kulka" pomimo ze waga mi stoi w miejscu i caly czas tyle samo waze :roll: Ja mam 1.75 :wink:

JAK NAZYWAC PRZYBRANEGO TATUSIA??

02/03/11 09:22:41

[quote="lovely_girl":37v3vx5f]CZesc dziewczyny. Mam nadzieje,ze troszke porad uslysze w tym temacie... Sprawa nie dotyczy mnie, ale chce rozwiazac watpliowsci i pomoc swojej kolezance. Co mysliscie na temat przybranego tatusia? Jak go nazywac? Sprawa tuatj jest troszke skompilkowana, poniewaz chlopiec ma swojego tate (Anglika) jednak kolezanka planuje wrocic do PL- ich zwiazek sie rozpadl. Tatua prawdopodobnie bedzie widywal sie z synkiem dosc rzadko , o ile wogole postara sie utrzymywac kontakty.... Chyab na reke mu ten wyjazd. Kolezanka poznala kogos nowego... Jeszcze troszke wceznie by mowic o malzenstwie, ale mysli juz nad przyszloscia.. Czy takiego nowego partnera nazywac TATUSIEM, WUJKIEM CZY PO IMIENIOU??? wG PO IMIENIU NIE BARDZO.... WUJEK...hmmm roznie mozna to zrouemiec, a tata...no jeden niby jest! Tyle ze na tamtego moze mowic Daddy a na tego tata. Tak mowie na dziadkow:) Prosze poradzcie cos!!!![/i]
To zalezy tylko od dziecka- ja sama nie chcialam zeby moja cora mowila na poczatku (do mojego prawie juz meza :lol: ) TATO - nie mowilam jej jak ma sie zwracac- na poczatku bylo jakos tak bezosobowo, dopiero po jakims czasie sama nazwala go tata :D On byl wtedy dumny z tego, no ale jak ja kiedys powiedzialam do niej zeby podeszla do taty to prawie sie poplakal 8) A teraz moja cora swiata po za nim nie widzi i wzajemnie.