Przyszle Mamusie Z Danii

21/03/09 11:42:14

Ile w tym prawdy: od temperstury mierzonej w odbycie nalezy odjac 0,5C?

Przyszle Mamusie Z Danii

21/03/09 09:40:09

Dzieki Malgosiu za wyjasnienie. No to mam chore dziecko w domu :( Biedulek dostal w nocu temp. 38,5C, kaszle jak maluch na resztkach benzyny i ma katar :( Trzymal sie jednak dzielnie i w nocy spal od ok. 19:30 do 3:45, ale potem to juz masakra.... pol godziny usypiania, pol godziny spania. Teraz zasnal u meza na rekach i nawet go nie ruszamy. Niech spi. W nocy go rozebralam z pizamki i spal w samym bodzíaku pod kolderka (czy kolderke tez trzeba sobie darowac przy "zbijaniu temp.?) i temp. spadla do 38C jedynie. Dzwonilam dzisiaj na dyzur lekarski rano z zapytaniem czy moge mu podac Panodil ior (opakowanie mowi o dzieciach od 10kg), bo moj lekarz wczoraj o tym wspomnial, ale nie sprecyzowal dawki. Lekarz mnie zapytal a po co? Wiec ja mu na to, zeby dziecku temperature obnizyc, a on mi na to, ze to nie jest grunt do podawania Panodilu. Moge podac jak dziecko bedzie marudne, placzace i generalnie do niczego a do tej pory to mam go jedynie rozbierac z ubranek i dawac pic - czyli zostaje mi czestsze cyckowanie bo moje dziecko wody nie chce za zadne skarby. Mam przyjechac na dyzur jak temp. skoczy powyzej 39C. I ja sie pytam, czy to nie jest glupie? Bylam u lekarza wczoraj, po osluchaniu malego nic nie wywnioskowal, po cholere ja mam dziecko meczyc, zamiast dac mu lekarstwo, ktore mu pomoze? Ja tego w zyciu nie zrozumiem. Moje zatoki bez zmian. Ktos pytal jak robie inhalacje - gotuje wode w czajniku, wlewam do jakiejsc miski, na to daje kilka kropli amolu, recznik na glowe i wdycham. Uwazac, zeby sie nie poparzyc! AHa dziewczyny...co sadzicie o BUMBO STOL? Slyszalyscie cos o tym? Moja znajoma kupila i sie wlasnie nie moge doczekac spotkania z nia, wypytam jak tam idzie uzytkowanie. [url=http://www.bumboseat.com:1wxyv4ap]LINK do oficjalnej strony[/url:1wxyv4ap]

Przyszle Mamusie Z Danii

20/03/09 18:15:24

Malgosiu dzieki za podzielenie sie informacjami. Victor wlasciwie flaszki ostatnio tez znielubil, ale dawal sie oszukiwac, w sensie cyckowanie na kilka pociagniec i mamusia wtykala flaszke i szlo, ale kilka rzy sie nie dalo i wyl tak, ze dalam spokoj. Zastanawialam sie nad kaszka podawana lyzeczka, ale jakos mojemu dziecku pomalu idzie to jedzenie. Moze dlatego, ze ja panikarz daje mu cosik lyzeczka, maly zjada troche i jak sie zbuntuje to nie naciskam ofkoz, ale jak na drugi dzien nie zapaskudzi pieluchy to odpuszczam kolejny lyzeczkowy posilek. Inna sprawa, ze nauczona doswiadczeniem, ze jak moje dziecko glodne bardzo, to nie ma cieprliwosci do jedzenia, wkurza sie po kilku lyzeczkach, jakos sie nie moge przemoc do tego wieczornego boju. Chyba jednak bede mmusiala sprobowac, zawsze moge znow cyckowac jak nie bedzie chcial kaszki. Aha,... jak karmisz Maciusia to zawsze siedzi u Was na kolanach i ta sama osoba go karmi (tak wygladalo na marchewkowych fotkach) czy np. siedzimy u taty a mama karmi, czy moze uzywacie jakiegos lezaczka czy cos? Ja uzywam lezaczka, bo zwykle jestem sama w domu jak podaje mu jedzonko i tak mi wygodniej, ale sobie myslalam, ze moze dziecko powinno bardzije moze pionowo siedziec co? CHolerka...ja bym chciala, zeby to moje dziecko samo zawolalo: mamo zrobisz mi kanapke? :) A inna sprawa jest, ze bylam z malym u lekarza dzisiaj, bo zaczal kaszlec okrutnie, a przed nami weekend, wiec wolalam sie poradzic dzisiaj, zanim cos grubszego z tego bedzie. Lekarz posluchal, powiedzial, ze nic niepokojacego nie slychac i tyle. Maly mi rzezi jak stary autobus i obawiam sie temperatury wieczorem i w nocy. Czasem nie wiem co myslec... SPytalam przy okazji czy moze mi cos polecic na moje zatoki oprocz inhalacji, ktore robie, bo karmie piersia itd. Niestety policzki cieple i glowa boli mnie piekielnie, wiec zapalenie zatok na 100%, przy czym wydzielnia schodzi. I co? OKazalo sie, ze moga mi podac penicyline nawet jesli karmie (nie wiedzialam) i w tym celu pobrano mi krew z palca zeby ocenic "stopien zapalenia" - nie pamietamjak to dokladnei nazwano. I wyszlo "na granicy", wiec mi nic nie dali. Ech...polecili mi krople do nosa i inhalacje, a mi lepetyne rozsadza, a PAMOL nie pomaga na dlugo. Auuuuuuuuuuuuuu Milego weekendu

Przyszle Mamusie Z Danii

19/03/09 16:22:33

Moj diabelek spi to mam chwile... Malgosiu jako, ze twoj Macius zblizony wiekiem do mojego babla to zapytuje jak wyglada wasze wieczorno-nocne karmienie? Bo ja juz sama nie wiem czy u mnie jest normalnie czy moje dziecko jest zarloczne i bedzie malym ludzikiem Michelin niedlugo? U mnie wyglada to tak, ze od 19 zaczynam "rytual wieczorny". Maly jest albo kapany albo myty troszke w zaleznosci od dnia, potem ofkoz nowa pieluszka, pizamka, flaszeczka (daje 180ml + smok od razu jak zje, bo inaczej mi sie drze o wiecej) i ukladamy sie do snu. Zasypia zwykle ok. 20tej, czasem wczesniej, w zaleznosci od tego jaki ma humor i czy mu sie gadula wlacza. Spi do 2-3 czyli 6-7 godzin i jest glodny i je albo tylko chce smoczek (czasem tak, a czasem tak) i spi do ok. 5-6 rano, cyckujemy i spi MAX do 7-7:30. Potem juz nie ma szans, zeby spal. Niby sie nie ma czym martwic, ale tak sie zastanawiam jaki sens ma dawanie flaszki z kaszka w tym przypadku, skoro on spi tak samo jak przy cyckowaniu? Nie licze ofkoz, ze po flaszce po 19tej pospi mi do 6 czy 7 rano, ale...sama juz nie wiem. Wprowadzilam flaszke bo mi sie babel budzil co 2 godziny w nocy i bylo podejrzenie, ze sie zwyczajnie nie najada, a poza tym bede chciala nocne karmienie wyeliminowac jak to bedzie mozliwe bo ja do pracy jak zombie bede chodzic :) ALe tak sobie mysle, ze skoro flaszka daje taki sam rezultat jak cyckowanie to po cholere ja ja robie co wieczor? I inna rzecz, czy dajesz Macusiowi luzeczka jedzenie codziennie jako 1 z posilkow czy raczej jeszcze eksperymentujesz i dajesz np. co 2 dzien czy jakos tak? A w ogole to ide poczytac ksiazki z linkow od Martuccy. Zatoki mam zawalone :( i czuje, ze to zapalenie bo mam bardzo cieple policzki, mam jednak nadzieje, ze samo wszystko zejdzie w przeciagu paru dni. pa laski :)

Przyszle Mamusie Z Danii

19/03/09 08:28:58

A co to e-szkola? I gdzie pracuej Marta R-k? Nic sie nei chwalilas, albo ja kiepsko czytam? U mnie chorobsko nie ustepuje, wrecz przeciwnie przenioslo mi sie na zatoki, na szczescie mamusia amolu mi dala :) a tak serio to w desperacji rabnelam sobie inhalache wczoraj i zazelo dzisiaj wszyrko "schodzic" z zatok. Dzieki BOgu, bo wcale mi sie nie usmiecha szpital z tego powodu (o ile tutaj klada do szpitala na zatoki, bo moze wszechstronny rodzinny - specjalista sprawe zalatwia) :)