Pierwsze USG

01/05/07 18:34:39

Anulko zgadzam się z moimi poprzedniczkami. Ja też miałam robione 1 USG w 13 tyg. (teraz jestem w 23 t.) Zdecydowanie kość nosowa powinna być widoczna. Jeżeli twój lekarz jej nie widział to powinnaś pójść do innego, ponieważ taka sytuacja niepokoi, a z tego co napisałaś ten gin. nic sobie z tego nie robi - nie widzi problemu. Nie można tego tłumaczyć, że malenstwo odwrociło się - mój maluszek tak się wiercił, że lekarz ledwo złapał go do zdjęcia, jednak kość nosową stwierdził i wszystko jest ok. Znam przypadek lekarza, który nie potrafił odczytywać USG, więc nie zastanawiaj sie nad inym lekarzem. pozdrawiam i powodzenia. PS> AHA i sprzęt nie gra tu roli - jak jest dobry lekarz to odczyta wyniki na każdym sprzęcie, niekoniecznie tym najnowocześniejszym i naleprzym.

toxo

14/11/06 23:55:15

Witam. Panie doktorze bardzo proszę o interpretację wyników na toxo i czy jest konieczne, żebym już teraz z nimi poszła do lekarza czy mogę poczekać - dodam, że jestem po poronieniu samistnym i już po 2 cyklach staram się ponownie o maleństwo. Moje wyniki to: IgG 0.7 , IgM 0.091. Z góry dziękuję za odpowiedź.

czy juz moge?

28/09/06 12:09:12

witam. Ja miałam podobną sytuację. Miałam samoistne poronienie i na wizycie lekarz powiedział mi, żeby odczekać co najmniej 2 miesiące, żeby sytuacja taka nie powtórzyła się znowu i żeby organizm doszedł do siebie. Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Co robić, aby urodził się chłopczyk lub dziewczynka?

26/09/06 22:02:48

dziewczyny pamiętajcie, że korzystając z tej tabelki musicie w tabelce podać wiek nie rocznikowo, tylko pełne skończone lata. Np. jeżeli do zapłodnienia doszło w sierpniu, a wy np. kończycie 21 lat we wrześniu, to podajecie skończone lata, czyli 20. Powinno się sprawdzić.

Śluz a @ !!!!!!!

25/09/06 13:25:21

Paulinko, nie martw sie. Głowa do góry. Zazwyczaj tak jest, że jak czegoś bardzo pragniemy, to musimy na to poczekać - inaczej życie byłoby zbyt łatwe. Ja też bardzo chcę mieć dzidzię. Raz nie udało się - moja już 'fasolka' w 2 tyg. opuściła mnie. Ale widocznie tak miało być. Trzymam kciuki mocno i mam nadzieję, że nam się w końcu uda. :)