Soki z deserkami, czy woda z deserkami

21/02/08 17:00:57

Serdecznie dziekuję. Bardzo się cieszę że udało mi sie nauczyć córcie pić wode. pozdrawiam

Soki z deserkami, czy woda z deserkami

20/02/08 22:20:58

Mam pytanie, bo ostatnio koleżanka była zdziwiona, że nie podaję córce soczków, tylko wodę. Ja swojej córci daję słoiczek przecierków z owoców i wode do picia, więc wydawało mi się że podawanie soków nie jest niezbędne. Owoce w deserku powinny wystarczyć. Czy mam racje, czy też może wprowadzić soczki do menu dziecka? Z tego co wiem to z ilością soczków nie można przesadzac, a owoce wydają mi sie bardziej wartościowe.

Ssanie smoczka w nocy.

14/12/07 19:49:45

Zatem nie jestem odosobnionym przypadkiem. Moja Igula pewnie też i przez to ząbkowanie tak strasznie domaga się dysia w nocy. Był taki moment, tak mi się wydaje, że mogłam odstawić smoczka - to było gdzieś ok. 3-4 miesiąca. Iga się nie domgała smoka w nocy, ani w dzień, ale dawałam jej jak płakała no i tak zostało. Tak jak Natusia napisałaś że u Twojej córci nastąpiło to dopiero w 18 miesiącu, więc wynika, że dziecko musi chyba rozumieć co nieco i wtedy się można pozbyć dysia. Teraz byłoby to niemożliwe wytłumaczyć maluszkowi, że nie warto ssać smoka. Wczoraj próbowałam położyć małą do uśnięcia w jej łóżeczku (śpi w nim, ale dopiero jak zaśnie u mnie na rękach lub w łóżku) - śpiewałam i opowiadałam bajeczki 45 minut. Mała zdążyła "przelecieć" sie po całym łóżeczku, zrobić w nim demolkę, pośmiać się, a ja jak zaczęłam ziewać to skapitulowałam, położyłam ją w swoim łóżku i zasnęła po minucie. 1:0 dla mojej córki.

Ssanie smoczka w nocy.

13/12/07 11:18:04

Dziewczyny, nie wiem co z tym fantem zrobić, bo moja córcia (7 miesięcy skończone) w dzień nie dostaje smoka (tylko do spania) i w nocy też go chce mieć stale. Problem jest taki że ona go wypluwa w nocy i za jakiś czas się budzi, żeby go jej podać. Potrafi spać bez jedzenia nawet do 5 lub 6 rano (karmię piersią), ale i tak trzeba wstawać do tego smoka i zawsze budzi się w nocy z płaczem. W połowie nocy kapituluję i biorę ją do siebie do łóżka, bo chodze do pracy, ale i tak chodzę śnięta. Może lepiej byłoby ją oduczyć ssać tego smoka, ale nie wiem czy nie jest to dobry moment. Teraz jadę na tydzień do rodziców - może wtedy spróbować? Doradźcie mi coś.

Czas do pracy - proszę o pomoc.

11/10/07 11:30:42

Hej! A gdzie znalazłaś takiego doradcę laktacyjnego? Bo powiem szczerze że taka dieta na długo mi nie wystarczy. Pocieszam się tym, że jak malutka zacznie jeść jarzynki, to ja też zacznę wprowadzać je do swojej diety. A co np. z czekoladą, kawą, smażeniem? Ograniczasz czy stosujesz? Strasznie chciałabym zjeśc normalnie. Ja też chciałabym przynajmniej do roku czasu karmić moim mlekiem. Jeszcze ani razu nie podałam jej modyfikowanego.Mam nadzieję, że nie będę musiała w ogóle dawać jej modyfikowanego. Może od razu uda się przejść na jakieś kaszki z moim mleczkiem lub ewentualnie modyfikowanym. Nawet nie wiem jak długo dzieci powinny dostawać mleko (chyba jako dodatek). Pozdrawiam. Czas do pracy wrócić.