Czerwcówki 2007

09/09/08 07:43:58

Witam ! Ja już w pracy, i mam kofi tajm :wink: Ale pewnie kompana do kawki o tej porze nie znajdę :roll: Nocka super - jedno budzonko na kwiękanie i ok bez picia i jedzenia :lol: Kalinko - pamiętamy o tobie [*]

Czerwcówki 2007

08/09/08 08:12:08

Witam! Nocka nieciekawa, tak jak i poprzednia. :cry: Nie wiem już sama czy to przez to odzwyczajanie jedzenia , czy ząbki :roll: Narazie stawiam na zęby, bo w ciągu dnia też marudna. Cierpi moja bidulka strasznie. A ja wstałam dziś strasznie połamana. Byliśmy wczoraj na małej wycieczce i ledwo dziś żyję. Oj starość nie radość. :wink: Dziuu śliczny awatorek. Jesien ja też mam wadę zgryzu. Ale u Izy nic na szczęście jeszcze nie widać, choć pewnie problemy zaczną się przy drugich zębach Dobra piję kawkę i do roboty. Bo jestem od 7.30 w pracy i nic jeszcze nie udało mi się zrobić.

Czerwcówki 2007

04/09/08 21:20:30

Haloł wieczorkeim ! Bela śpi, ja też się zaraz kładę, bo kto wie co mnie w nocy czeka. :roll: Melduję tylko że pomimo mojego dobrego nastawienia Iza była dziś niedobra tak jak wczoraj. Ale nie dałam się wyprowadzić z równowagi :wink: Zapespieczenie na kibelek kupiłam na allegro, pewnie będzie w przyszłym tygodniu i problem z głowy.Że też wcześniej na to nie wpadłam :roll: OleOla co do bajek to polecam "Dobranocny ogród" (bajka twórców teletubisiów, ale moim zdanie o niebo lepsza)u Belci na pierwszym miejscu, na drugim Bebe Lili ze swoimi piosenkami, na trzecim Bob Budowniczy. Bajki staram się jej puszczać w ostateczności, ale tak jak piszesz czasami dla świętego spokoju trzeba. Iza już wie co chce oglądać i sama mówi :wink:

Czerwcówki 2007

04/09/08 13:01:08

Dzięki dziewczynki za słowa otuchy, wyryczałam się w kibelku i już mi lepiej. Gingeros a mnie dziś nosi na placek po węgiersku .

Czerwcówki 2007

04/09/08 10:10:33

Dziuu staram się jak mogę , ale wczoraj wieczorem już po prostu puściły mi nerwy. Są czasami takie dni, że wszytko się poskłada i człowiek w końcu nie wytrzymuje i wybucha. Szkoda, że to się odbiło na dziecku... :cry: A Iza ma ostatnio manię wrzucania wszystkiego do ubikacji. Wczoraj do kibelka powędrowała książeczka(którą trzeba było wyrzucić), kluczyki do samochodu (na szczęście odratowane), niemówiąc już o skarpetkach itp. Tłumaczyłam jej już tysiąc razy że nie wolno i mam wrażenie, że ona tyko czeka aż się odwrócę i korzysta z sytuacji. No i jak wieczorem wrzuciła mi kolejną rzecz , to wybuchłam .... Mam takie wyrzuty sumienia że chce mi się wyć... Dziuu proszę o link do bloga, bo już nie mogłam się doczekać :wink: