¸.¤*¨¨*¤.¸¸.ROZPAKOWANE WRZEŚNIÓWKI 2008¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸

12/11/12 22:28:58

Ola też nie wymawiała k i g. Zamiasta kota więc był "tot" a zamiast Gosi - "Dosia" :wink: . Pół roku zajęcia z logopedą (z przerwą na wakacje) i nagle trzy tygodnie temu usłyszeliśmy pierwszego Kota :D No a potem to już poszło - najpierw ją poprawiałam żeby wyćwiczyć to codziennej mowie a w tej chwili jak źle wymawia to sama sie już poprawia. A jaka jest zadowolona z siebie jak się jej udaje poprawnie wymawiać :lol: - naprawde bezcenne :lol:

¸.¤*¨¨*¤.¸¸.ROZPAKOWANE WRZEŚNIÓWKI 2008¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸

05/11/12 21:10:41

My okulistę też zaliczyliśmy jakiś czas temu - przy byle katarze Ola miała ropiejące oczka i za każdym razem kończyło się kroplami z antybiotykiem :? . Żadnej wady nie stwierdzono, okazało się że niektóre dzieci "tak mają" i trzeba czekać aż wyrośnie. Chyba rzeczywiście wyrasta bo zdarza sie to coraz rzadziej. Ale przy bilansie lekarka zwróciła nam jeszcze uwagę na płaskostopie. Niby jeszcze za wcześnie żeby to określać jako wadę bo to jeszcze fizjologiczne ale trzeba ćwiczyć. No i ćwiczymy - wieczorem Ola zbiera fasolki paluszkami stóp do kubeczka i co mnie cieszy strasznie jej sie to podoba :wink:

¸.¤*¨¨*¤.¸¸.ROZPAKOWANE WRZEŚNIÓWKI 2008¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸

02/11/12 18:53:03

Ola wg bilansu też na 50 centylu - 104 cm, 16 kg W Warszawie też ten wirus grasował - jakies 3 tygodnie temu dostaliśmy maila z przedszkola że zgłoszono kilka przypadków wysypki i gorączki i żeby obserwować dzieci bo może to ospa? Kilka dni później okazało się że to "wirus bostoński" (pierwszy raz o tym usłyszałam wtedy :shock: ) Nas szczęśliwie jak na razie ominęło... Nie wiem co to dokładnie jest ale mam wrażenie że coraz więcej jest takich dziwacznych wirusówek :?

¸.¤*¨¨*¤.¸¸.ROZPAKOWANE WRZEŚNIÓWKI 2008¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸

20/10/12 21:53:45

Witam i ja :) poczutuję regularnie - gorzej z pisaniem, ale jeśli wątek zagrożony to trzeba się zmobilizować ;) lada chwila chyba będzie 5 lat jak powstał Przede wszystkim gratulacje dla Mamuś nowych Wrześniątek :D Niech rosną zdrowo :D demolka - moja Olcia też z 13/09 Co do chodzenia do przedszkola, to idzie to falami - od entuzjazmu do płaczu. Moja Ola jest niby zaprawiona - do żłobka zaczęła chodzić jak miała rok - ale fazy ma przeróżne, ostatnio przed wakacjami dzień w dzień był płacz rano. Myślałam że zwariuję. Ale przeszło. Wszystko trzeba brać na przeczekanie..

¸.¤*¨¨*¤.¸¸.ROZPAKOWANE WRZEŚNIÓWKI 2008¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸

09/09/11 20:12:08

Gratulacje Keniek! dużo zdrówka dla małej Olci i dla dzielnej żonki. Ole są super :D :D :D