Nawet Go nie przytuliłam...

25/05/15 23:32:37

Dziewczyny,trudno mi dyskutowac na ten temat. Nigdy nie stalam przed takim wyborem ale rowniez moge sobie wyobrazic jak Wam trudno. Podobno najfajniej jest poprostu nie planowac dzieci,bo wtedy zawsze jest jakies rozwiazanie a z tym planowaniem wrecz odwrotnie - zawsze jest jakies "ale". Oczywiscie sie z tym nie zgadzam tak dokonca, poniewaz trzeba miec jakas kontrole nad planowaniem rodziny ale gdyby tak logicznie pomyslec.. :P . Moze warto wrzucic na luz... U mnie bylo zupelnie inaczej: jak bylam mloda i glupia zawsze myslalam,ze moj Oskarek bedzie jedynakiem,ktoremu dam wszystko co najlepsze aby zapewnic mu jak najlepsze zycie itp,itd. Ale kiedy pojawil (wpadka ;) )sie Wiktorek - zauwazylam,ze wlasnie brat jest tym,co moglo byc i jest dla niego najlepsze i najwazniejsze. Dzis wiem to na pewno, tym bardziej,ze juz nie udalo mi sie juz powiekszyc rodzinki,chociaz tak bardzo wszyscy tego chcielismy. Moze warto sprobowac...? Buziaczki kochane! Trzymajcie sie. :cmo: :papa:

Nawet Go nie przytuliłam...

20/05/15 08:14:41

Kurczaczku,w tym sek,ze mam juz 43 lata i myslalam,ze uda mi sie spelnic marzenie o coreczce. Wszyscy bylismy tak szczesliwi...Lekarz powiedzial,ze to byla tzw. selekcja naturalna. Odnosnie tych dziewczynek:nie udalo sie w szpitalu rozpoznac plci ale moi znajomi tez wspominali,ze moze to znowu byla dziewczynka i dlatego nie udalo sie mi jej donosic. Lekarz namawial mnie na jeszcze jedna probe ale juz nie chce. Dla mnie jest to okropne przezycie. Wiesz to z wlasnego doswiadczenia,ze jest trudno... :( Przykro mi,ze tez stracilas trojke dzieciatek ale na szczescie masz Syneczka po tych przykrych wspomnieniech. Mnie zostaje smutek...nic na pocieszenie. Mam fiola na kcie dzieci,wiec moi chlopcy sa teraz dla mnie prawdziwym darem od Boga. Milego dnia! :papa:

Nawet Go nie przytuliłam...

19/05/15 08:17:44

Czesc Kurczaczku. :) . Mam nadzieje,ze u Ciebie wszystko w porzadku. Tak wlasciwie nie wiadomo,jaka przyczyna ale tym razem lekarze powiedzieli mi,ze mam szczescie,ze mam dwoch synow. Przy kazdej ciazy mialam jakies trudnosci ale udalo mi sie szczesliwie donosic ciaze i urodzic. No i oczywiscie te moje dwa aniolki - tez z komplikacjami. Scislej mowiac - bez komplikacji a za to z tragicznym zakonczeniem. Przy Weroniczce mialam 3 dni skurcze ale nawet mi do glowy nie przyszlo,ze to sa porodowe... Myslalam,ze to jakies przepowiadajace skurcze,czy cos takiego. Potem lekarze powiedzieli,ze to wina infekcji. Tym razem wszystko bylo w porzadku. O tym,ze dzieciatko nie zyje,dowiedzialam sie przy sprawdzaniu,czy ujscie sie nie otwiera. Tylko na chwile kobieta zerknela na dzidziusia,czy u niego wszystko w porzadku...i nie bylo... :cry: Niestety nie dowiedzialam sie czy to chlopczyk czy dziewczynka. Powiedzieli mi,ze nie bylo widac ... Nie zgodzilam sie na secje zwlok. Nie bylo sensu. To byl ostatni dzwonek. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie. M. :papa:

Nawet Go nie przytuliłam...

18/05/15 08:19:47

Hej muminku, u mnie tez minelo 7lat ale ja cieszylam sie ta ciaza od poczatku ale rowniez latalam na kontrole do wszelakich lekarzy co chwile. Wyniki mialam swietne a dzidzius dodawal mi energii jakiej nie mialam juz dawno. Zdecyduj sie muminku...Wiem,ze my wszystkie jestesmy przewrazliwione tym,co nas spotkalo ale bedzie dobrze kochana. Masz zdrowego Bratusia i to jest dowod na to,ze dasz rade. Bede trzymala kciuki bardzo mocno!!! :cmo: P.S A co u Kate? Ja tym razem szybko wrocilam do pracy (3tyg) i jakos probuje dac sobie rade z emocjami,czego nie ulatwiaja mi rodzice dzieci ale mam wrazenie,ze zwariowalabym,gdybym musiala przechodzic przez to kolejny raz...Po raz drugi rodzilam naturalnie i po raz drugi zostawilam swoje dzieciatko tam,gdzie je widzialam pierwszy i ostatni raz...to boli...bardzo boli... :cry:

Nawet Go nie przytuliłam...

26/04/15 19:23:07

Czesc magdziarku,dziekuje bardzo,za chec pomocy ale nie sadze,zeby ona byla przyczyna. Wlasnie poszlam na usg,zeby sprawdzic,dlugosc szyjki i czy nie potrzebuje szwu. Okazalo sie,ze jest wszystko ladnie pozamykane. Ale kiedy zajrzala do malenstwa,okazalo sie,ze dzieciatku przestalo bic serduszko 3 dni po moim poprzednim usg,na ktorym bylo wszystko super. :( Nie zgodzilismy sie na sekcje zwlok,bo szkoda nam bylo naszego aniolka. Nie planujemy wiecej dzieci,bo nie przezylabym kolejnej straty... Na szczescie mam juz dwoch chlopcow,za ktorych dziekuje Bogu jeszcze bardzej...Marzylam o coreczce... :dada: Mam nadzieje,ze u Ciebie i reszty dziewczat wszystko w porzadku. Pozdrawiam goraco. M.x