Skaza białkowa:((

29/05/09 10:43:24

staram sie Mu nie dawać cyca ale jak "oszukuję " Go smoczkiem to za parę minut zazwyczaj sie budzi i tak czy siak w końcu dostaje cyca. ja bym sie z chęcią wyspała w końcu . tej nocy próbowałam Mu dac herbatkę ale wypluwał i szukał cyca. ale ogolnie miał bardzo złą noc - budził sie co chwile i tym razem już nie na jedzenie. w końcu spał z nami bo inaczej wcale by chyba nie spał. a rano obudził sie z płaczem. zupełnie nie wiem czemu. moze kolejny ząb. ma na razie 5 i przy nich nie było większych problemów ale stopniowo każdy jednak był troche trudniejszy ( pierwszego to nawet nie zauwazyliśmy ze si8e przebijal aż mąż pewnego dnia stwierdził że Mały ma ząb :P ) może te badania moczu to dobry pomysł bo właśnie zastanawiałam sie czy coś z moczem nie jest nie tak bo On ciągle szarpie się za siusiaka- przewijanie to makabra- najlepiej jak jeden przewija a drugi trzyma Mu rączki. ale lekarz uznał ze to widocznie taki objjaw zainteresowania...

Skaza białkowa:((

22/05/09 11:10:19

acha waży teraz ok 10 kg( jak był chory to mial 9.70 a to było ze 2-3 tyg temu0 urodził sie to miał 3 kg a podwoił wage majac 4 mc ( miałam bardzo duzo i gęste mleko- nawet lekarka sie dziwiła- na butelce tej 250 ml robił sie ponad 1 cm śmioetany jak stało noc w lodówce) potem już wolniej przybieral na wadze ale najbardziej zwolnił po 6 mc kiedy zaczęlismy Mu dawac inne jedzenie niż moje mleko. wcześniej myslałam że potroi wagę urodzeniową koło 7mc ale potroił w 9 . 10 miesiac skończył dokładnie wczoraj

Skaza białkowa:((

22/05/09 11:02:47

lekarz do którego chodze jest taki lekko mowiąc średni a nie moge isć do innego bo to ok 30 km wiec wtedy nie ma szans na wizyty domowe. poza tym nie ma sensu jeżdzić taki kawał z jkażdą rzecza zwłaszcza ze nie mam samochodu zamiast zyrtec miał wczesniej fenistil ale to nic nie dawało a wapno mieliśmy w preparacie sanoswit czy jakoś tak ( bananowy syrop ) miał dostawać 2 ml 2 razy dziennie ale tylko w czasie kiedy był chory ( to było ze 2 tyg temu) a teraz zabronił tego dawać w czasie choroby miał azitrolek czy jakoś tak ale zastanawia mnie to że mrooweczka napisała ze nie powinno sie budzić w nocy. z tego co czytałam to nawet do 3 roku życia moze jesć z piersi jeśli ma alergie a skoro chce jesć z piersi tylko w nocy to powinno Mu sie pozwalać. przynajmniej tak czytalam w którejś z gazet typu mamo to ja budzi sie ok 7 i wtedy próbuje dać Mu mleko z butelki ( bebilon sojowy) ale wypije max 20 ml. potem dostaje albo kanapkę z masłem i pomidorem albo chałkę maczaną w tym mleku(ok 1 kromke a mleka przy tym może z 50 ml choć duzo odciśnie wargami i wypływa Mu na śliniak) po tym ok 100 ml herbatki z kopru Hipp i idzie spać ( jest godz 9 ) ok 10 sie budzi i przed 11 zjada kaszkę ryzową na mleku . teraz robie Mu ze 120 ml bo i tak nie zjada do końca a tesciowa mówi ze jak ona Mu daje to prawie wszystko potem musie wylać ( mi zostaje ok 2 łyżeczek na dnie) czasem dostaje kaszkę 8 zbóż nestle- tą chyba bardziej lubi po tym herbatka za chwile jest głodny i woła ze chce jesć . babcia Mu często podsuwa chrupki ale ja sie o to kłóce. o 12 my jemy obiad to On też chce. zazwyczaj tesciowa Mu da kawałek ziemniaka . właściwy obiadek je o 13 - zazwyczaj to tesciowa gotuje Mu zupę na miesie z warzywami ( marchew, por, brokuł, ziemniak i pietruszka) . mieso mamy cielęce, krolika lub kure ( krolik i kura pochodzą ze wsi , domowego chowu). czasem ma lane ciasto lub pomidora . lubi też makaron. zjada to i śpi do ok 14.30 po czym zjada jeszcze raz zupe( łącznie zjada jej ok 1 pełny słoiczek bobo vita ten wiekszy ( 190 ml) bo do takich słoiczkow przelewamy zupe po ugotowaniu. + to co dodamy ( czyli makaron lub lane ciasto) potem jeszcze herbata i zazwyczaj ok 17 owoc- prawie cały banan lub ok poł słoiczka bobo vita. czasem jabłko . potem jeszcze jakieś chrupki czy biszkopt a jak my jemy to czasem kawałek chceba z naszych kanapek dawałam Mu też kiedyś winorgono 9 oczywiscie bez pestek i skóty) ale potem budzuł sie o 5 nad ranem i sie drapał. przeszło Mu to jak odstawiłam winogrona wiec widocznie na nie miał alegrie o 19 daje Mu mleko- sojowego nie cche to ile mi sie uda sciągnąć w ciągu dnia ( ok 60-80 ml) tyle mieszam z kleikiem ryzowym i to wypija z butli. o 20 dostaje cyca i opróżnia oba( choć są tak nabite ze czasem aż bolą tuż przed karmieniem ) i idzie spać potem w nocy sie rożnie budzi- tej nocy- o 21, o 22.30, o 23.45, o 2.30, o 2,50, o 4, 20 , o 5.10, i obudził się o 6.50 i jeszce pare łyków z cyca wziął jak to pisze to wydaje mi sie ze duzo je ale teściowa i babcia mi non stop mówia ze Go głodze. i wiecznie słysze że nie chce nic jesć jak jestem na uczelni- zazwyczaj wychodze o 7 i wracam ok 14.30 ale to 3 dni w tyg ( teraz przed sesja co dzień ale nic na to nie poradze)

Skaza białkowa:((

15/05/09 11:23:22

lekarz u mojego syna stwierdził alegrie i kazał podawać zyrtec 2 razy po 3 krople. i tak juz od grudnia. chciałam zapytać czy rzeczywiscie mam Mu to podawać non stop tyle czasu. on juz tak sie kreci jak poczuje ten smak ze nie moge Mu wkropić i połowa ląduje na jego buzi... poza tym ostatnio odwidziało się Mu mleko sojowe i nic nie chce jesć . tylko zupki te co na obiad a nic na mleku. w nocy jeszcze moje mleko ale jak je teraz tylko w nocy to mam juz bardzo malo pokarmu i zdaża sie ze budzi sie co pół godziny na jedzenie. co mam Mu dawać? czasem teściowa robi Mu kanapki z pomidorem czy szynka i zazwyczaj nic Mu nie jest po tym ale nie najada sie wcale( zjada ok pół kromki) . zje jeszcze owoc ale tez nioe zawsze. w sumie w dzień jest dobrze. najgorzej rano bo kaszka wrecz Mu sie cofa tak jakby miał wymiotować . samego mleka sojowego nie wypije a ja rano nie mam juz po nocy prawie nic swojego mleka.czasem jeszcze jak Mu zamoczę bułkę ( chałkę ) w tym mleku to zje ale przecież nie może tak jeść co dzień. to samo jest wieczorem . chce tylko cyca . mam na tyle mleka ze raz jak zje to starcza Mu na 3 godz. potem po kolejnym jedzeniu sie budzi za godż cz dwie a potem to już do rana co chwilę . najwiecej dziennie jem na kolacje zeby dowartosciować mój pokarm ale już siły nie mam z niewyspania. poza tym żal mi Go ze ciagle głodny i głodny. ma 10 miesiecy ... co Mu dawać na sniadanie i kolację. i czy mogę Mu podawać nabiał. bo może juz Mu przeszła ta alergia zastanawiam sie jak to jest z wprowadzaniem nowych pokarmów. bo skoro jest na zyrtecu to jak dam Mu coś nowego to przecież i tak nie wyjdzie Mu uczulenie skoro ma leki. czy mam przerywać podawanienleków na czas wprowadzania nowosci???

alergia

08/05/09 10:53:05

dzieńdobry . mam pytanie odnośnier alergii u syna. lekarz uznał na podstawie obserwacji skory ze jest to alergia na mleko i nakazał ograniczyć w mojej diecie nabiał. potem przepisał też Zyrtec i mleko sojowe. ostatnio jest ju w miarę dobrze i tylko czasem jest wysypka . teściowa z ktora mieszkam uważa ze nie trzeba Mu już podawać leków skoro nie ma wysypki tak jak przedtem. na dodatek kiedy jestem na uczelni podaje Mu rozne potrawy na które ja za bardzo sie nie zgadzam. na szczescie jak dotad nic Mu nie bylo po większosci ale ona mowi że jej znajoma podawała dziecku banana od 4 miesiąca więc andrzej tez dostaje ( ma juz 10 mc ale dostaje go od dawna). po nim w kupce ma takie niteczki o ktorych lekarz m owił że to krew ale ona mówi ze to brokuł z zupki. moze ja jestem przewrazliwiona ale wczoraj po południu podała Mu jogurt z owocami po czym wieczorem o stałej porze nie mogł zasnąć i drapał sie po brzuszku. ona uznała ze to na peewno nie z jogurtu bo przecież minęło już duzo czasu od podania i na pewno ma to z mojego mleka choć ja jem tylko "bezpieczne" produkty. chciałam zapytać jak to właściwie wygląda- skoro ma alegrię to chyba nie powinnam Mu dawać nabiału. tylko do kiedy? lekarz mowł ze moze Mu ta alergia przejść ale jak to sprawdzić kiedy to przejdzie? poza tym co Mu dawać do jedzenia skoro kaszki na mleku sojowym juz nie chce jesć (mi zjada ale teściowa jak go karmi to podobno nie chce) . przecież nie moze być non stop karmiony tylko zupką na miesie. czasem je też kawałek naszych kanapek ale ja Mu sie też boję to dawać . ode mnie pije właściwie tylko w nocy ale teściowa mowi ze to jest tylko kolorowa woda i ze On sie wcale nie najada i ze potem cały dzień jest głodny i non stop woła ze chce jesc . sama już nie wiem co z tym robic. .. :(