czy mozliwe zajscie w ciaze w 22 dniu cyklu?

14/03/11 11:10:33

Dziekuje Zlota za odpowiedz. Ja z corka zaszlam w 17 dniu cyklu i bylo to jak najbardziej planowane. Pamietam wtedy ze wcale sie nie spodziewalam ze sie uda ( wczesniej bylam przeziebiona i czulam sie do kitu wiec nie bylo staranek a jak wydobrzalam to juz byl 17 dzien cyklu i myslalam ze juz po wszystkim a jednak ..) Tym razem to jednak 22 dzien...czyzby az tak by mi sie przesunelo....sama nie wiem...bo nie pamietam zeby mie sie kidykolwiek miesiaczka przedluzyla az o calyb tydzien...chyba pozostalo mi czekac. Aniu - dzieki. Jesli moj przypadek taki sam jak twoj to chyba powinnam sie cieszyc choc wciaz mam mieszane uczucia. Zawsze chcielismy miec trojke choc chyba bym sie nie odwazyla tak z samej siebie. Moze los zadecydowal za mnie choc w glebi w serca bradzo bym sie cieszyla i czasami sobie mysle ze chyba bym sie teraz zawiodla gdyby sie okazalo ze to jednak nie ciaza.

czy mozliwe zajscie w ciaze w 22 dniu cyklu?

14/03/11 10:32:31

Hej kobialki, Jestem troche zaniepokojona i nie wiem co o tym myslec. Moze ktoras z was byla w podobnej sytuacji.Otoz cykle mam zazyczaj regularne 29-31 dniowe. Ostatni cykl jednak mialam bradzo krotszy niz zwykle bo 25 dniowy.Okres mialam 11 lutego a kochalismy sie z mezem bez zabezpieczenia (i do konca) 5 marca. Bylam pewna ze to juz czas nieplodny bo wypadalo to na 22 dnia cycku. Wczoraj lekko plamilam bardzo leciutko jakby bezowym sluzem ( wypada to na tydzien po stosunku) i myslam ze to juz miesiaczka a jednak dzis nic a nic.Dodam ze ciagna mnie jajniki i boli krzyz podobnie jak na miesiaczke choc nie krwawie. Czy mozliwe ze zaszlam w ciaze w 22 dniu cyklu, tydzien przed planowana miesiaczka? Czy ktoras z was miala taki przypadek. Sama nie wiem co o tym myslec. :roll:

Lutowe prezenciki 2010

11/06/10 14:58:37

Witajciee kobialki!! JA znow sie melduje po dluzszej nieobecnosci. Moj synek jest nie do opanowania. Nie wiem czy to taki okres tylko czy on juz taki zostanie...bo jak to nie jest przejsciowe to ja sie wykoncze przed czterdziestka. Krzyczy skacze po meblech i rozwala wszystko co da sie zepsuc lub rozbic. Wszedzie go pelno w kazdej sekundzie...nic tylko miec druga pare oczu na plecach. Przez to mala tez nie moze spac w ciagu dnia bo maly lobuz sie drze i piszczy non stop. Tlumaczenie nie skutkuje..nic nie skutkuje. Mam nadzieje ze mala bedzie spokojniesza. Jest kochaniutka choc kocha raczki i cwaniara dlugo sama na macie nie polezy. Taki los... Zazdroszcze wam lata choc jak czytam to te upaly sa straszne. U nas szaro buro...ladnie bylo w poprzednim tygodniu i na tym sie skonczylo...powrot do szarosci. Z tym wrowadzaniu jedzonek to szybkie jestescie. U nas lekarze odradzaja wprowadzania czegokolwiek do szostego miesiaca zycia i zalecaja wylacznie piers.Niby dziecko to w zupelnosci wystarcza bo ma nadal zasoby zelaza. Z malym wprowadzalam tez dopiero od 6 miesiaca Sama gotowalam rozne wazywka i robilam papki kore zamrazamlam w kostki i sobie odmrazalam kiedy chcialam ( nie wiem czy widzialyscie mamcie w uk ksiazke z przepisami Karmel..moze w Polsce tez juz jest..super przepisy ..roznorodne i przesmaczne) Wszystko gotowane na parze bo nie traci wtedy witaminek.Bardzo polecam. No to wpadlam i sie rozpisalam.. Zycze udanych prysznicow :wink: :wink: :D :D :D i przy tym szalonej zabawy dla szkrabow :D :D :D Moze wkleje pare zdjac mojej pannicy do galerii

Lutowe prezenciki 2010

06/04/10 13:59:21

Witam cieplutko!! :D :D Dawno mnie nie bylo i musialam troche poczytac. Widzie ze nasze lutowe babelki rosna jak na drozdzach. U nas wszystko w porzadku. Dapne ogolnie spokojniutka choc uwielbia raczki i tu jest problem :? W dodatku Leos w takim wieku ze ciagle wymaga uwagi wiec wiruje miedzy jednym a drugim.W swieta w koncu troche odespalam bo maz sie zajol dziecmi choc Leos to nawet jak do sypialni ide sie zdrzemnac drze sie w nieboglosy bo mama musi byc 24 na 24 i co tu duzo gadac. Moze uda mi sie wkleic pare zdjec do galerii. :D :D

Lutowe prezenciki 2010

15/02/10 12:34:56

Witajcie lutoweczki!! Dawno mnie nie bylo wiec na sam poczatek Gratuluje wszsytkim swiezo upieczonym mamusiom i zycze zdrowia dzieciaczkom!!! No i melduje ze my juz po... Nasza Daphne przyszla na swiat w piatek 12.02 o 14.24. 50 cm 3300 kg. Jest zdrowiutka i slodziutka. Porod mialam jak z bajki. Wlasciwie ledwo zdarzylismy do szpitala. Zaczelam przec juz w drzwiach do szpitala ..ledwo doszalm do pokoju ..polozna kazala wskakiwac na lozko i juz po 3 minutach dwoma pchnieciami Daphne wyskoczyla.Troche peklam ale szwy juz praktycznie wcale nie bola. Chcieli mnie wypisac juz 3 godz po porodzie :shock: :shock: jak bym chciala ale pediatra przyjmuje od rana a niemowlaki sa sprawdzane po 6 godz urodzenia wiec musialam spedzic noc w szpitalu. ( mozna sprawdzac niemowlaki w przychodni ale w sobote sa zamkniete wiec nie mialam wyjscia) Juz sie troche ogarnelam ale jak znajde wiecej czasu wkleje zdjecie mojej malej malpki. Pozdrawiam wszystkie lutoweczki Patrysias, justyna , minie i tym niezorpakowanym zycze szybkiego plum !!!! Trzymajcie sie kochane !!!