Byłe Październikowe Mamy 2008-starające się i zafasolkowane

13/04/11 19:44:17

Nasz synek urodził się w czwartek 07.04.11 o 15:28. Adaś miał 55cm i 4400g wagi :shock: A urodziłam go w ........ godzinę!!! Pierwszy ból złapał mnie o 14:30 i tak wszystko się szybko rozkręcało, że mało co, a urodziłabym na parkingu szpitalnym albo w samochodzie. Szok po prostu. Słyszałam, że drugie dziecko rodzi się szybciej, ale nie przypuszczałam, że aż tak szybko. Pierwszy skurcz party miałam pod wejściem do szpitala, drugi na sali na stojąco i już była główka, a za trzecim urodził się Adaś. Nie mogłam w to uwierzyć. Tak jak w jego wagę, gdy położna położyła go na wagę i oznajmiła, że dziecko waży 4400g! Do domu wyszłam już w sobotę, ale Adaś od dnia porodu do dzisiaj był na oddziale special care, bo miał jakąś infekcję spowodowaną prawdopodobnie zachłyśnięciem się wodami. Dostawał przez 5 dni antybiotyk i od dziś jest już na szczęście zdrowy i z nami w domu. I oczywiście jest cudowny!!! A przez te dni w szpitalu przybrał na wadze i urósł i waży teraz 4430g i mierzy 58,5 cm!

Byłe Październikowe Mamy 2008-starające się i zafasolkowane

06/04/11 22:54:44

Nie wiem Misia, jak możesz to wytrzymać, bo ja bym nie wytrzymała :D A ja nadal czekam. Widziałam się dziś z położną, zrobiła mi masaż szyjki i stwierdziła, że daje mi najdalej dwa dni. Przy Julce po takim masażu wieczorem odeszły mi wody, więc liczę na to, że dziś też się coś konkretnego wydarzy. Brzuch mnie już pobolewa... Moja Julka też już rzadko w wózku może wysiedzieć, ale kilka dni temu kupiliśmy nowy wózek - tandem dla dwójki dzieci i Julka ma w nim siedzisko dużo wyżej niż w dotychczasowym wózku, więc siedzi dumna jak królowa i choć jeszcze ani razu na dwór tym wózkiem nie wyjechaliśmy, to Julka każe się w nim sadzać w domu i musi trochę posiedzieć. Niezły mamy z niej ubaw :D

Byłe Październikowe Mamy 2008-starające się i zafasolkowane

04/04/11 19:18:16

a gdzie tam! Ja nadal czekam. Podobno chłopcy nie spieszą się z narodzinami? Od dwóch dni czuję się jakbym w ciąży nie była. Tylko wiercący się Adaś nie pozwala w pełni o tym zapomnieć. Pewnie to cisza przed burzą. Misia, no jak testowanie? Gratulować czas? :D

Byłe Październikowe Mamy 2008-starające się i zafasolkowane

01/04/11 22:46:21

Misia, ja zrobiłam teścik gdy moja Julka była mniej więcej w wieku Twojej córci. Pierwsza reakcja to wielkie łzy, że już nie będę mogła tylko jej poświęcać całego mojego czasu, ale zaraz potem wielka radość, bo chciałam mieć więcej dzieci i uznałam, że to najlepszy czas. Teraz z niecierpliwością czekam na rozwiązanie, bo nadal nic się nie dzieje. Czas ciąży tak szybko zleciał, że już się martwię jak sobie dam radę bez dzidziusia we mnie - znów będzie syndrom pustego brzucha :( Trzymajcie kciuki!

Byłe Październikowe Mamy 2008-starające się i zafasolkowane

31/03/11 23:09:59

u mnie bez zmian. Nadal czekam :roll: