Mamy z Grecji

21/03/13 10:58:54

Witam! Czy tu jeszcze ktoś zagląda? Nadal czekamy na wiosnę, nie tą w kalendarzu, ale prawdziwą... z zielenią, kwiatkami, ciepłym słoneczkiem :roll: Jak już podniosłam wątek, to piszcie co u Was :)

Mamy z Grecji

11/09/12 23:33:18

Hala więc witaj w PL! Sto latek i dużo zdrówka dla Marysi! Nie ma suwaczka, więc nie pamiętałam dokładnie kiedy... O swoich nie pamiętam, tyle się dzieje... Maja miała 14 miesięcy jak jej przekuwaliśmy uszka, ale kosmetyczka twierdziła, że jest już za bardzo kumata i nie da drugiego... no i było ciężko. Z Milcią już nie czekałam i miała chyba 7 miesięcy i łatwiej było odwrócić jej uwagę od owego "pistoletu". Więc nie zwlekaj, tylko szybko biegnij. Zima tu nie ma znaczenia, bo zakładane są kolczyki ze stali chirurgicznej więc szybciutko się goi uszko. Zarówno jedna jak i druga nie dotykały uszu, więc chyba nie boli. Ciepełko dzisiaj było, około 32 stopni, nawet się opalałam na tarasie. Deszczu to ja już nie pamiętam, a przydałby się... bo mi truskawki wyschną, a miały owocować do listopada :roll: Pozdrawiam!

Mamy z Grecji

07/09/12 23:08:59

Hej hej! Ale tu pustki... Nic się nie dzieje? U nas jak zwykle czas pędzi do przodu. Korzystamy z ostatnich dni lata i cale dni spędzamy poza domem. Oczywiście pracy w ogrodzie ciągle nie ubywa... A i dom trzeba przygotaowac do zimy... mam na myśli większe porządki. Mai jednak nie zapisałam do przedszkola, ale to nie jest ostateczna decyzja... Pomyślałam,że jeszcze się w życiu nachodzi do szkoły... a ona sobie lubi pospać do późna... A skoro jestem w domu, to może sobie na to pozwolić. Tylko jak widzę jak ją "ciągnie" do nauki, do rówieśników to zaczynam się zastanawiać... Literki znała już jako dwulatka, teraz potrafi napisać podstawowe słówka, a ostatnio ma fazę na matematykę... lubi dodawać i odejmować. Więc ja ją do zerówki może powinnam zapisać he he... A malutka też sobie rośnie, mówi już po 3 słówka, i zapamiętuje świetnie piosenki, te proste i krótki śpiewa całe. Lubi się bawić z Mają, słucha ją ale i potrafi nieźle postawić na swoim... jakies charakterne to dziecię ;) Codziennie rano budzi siostrę-śpioszkę: Maja śtawaj sipko... sipko sipko Maja! No i tak nam ucieka dzień za dniem. Hala Ty już w PL? Szybciutko Marysia zaczęła dreptać... teraz to już pewnie biega. Moja też z łóżeczka wypadła jak miała roczek, siedziałam obok i nie wiem jak to się stalo... złapałam ją za nogi w ostatniej chwili. Czasami winne sa zabawki, czy jakaś grubsza poduszka... bo dzieci chętnie się na to wspinają... a czasami wystarczy chęć poznania świata :lol: Aktuiz jak sobie radzisz? Nic nie piszesz, pewnie brak czasu. Kasia wydaje się podobna do Ani... Ale to może ulec zmianie, tak jak u nas...były jak bliźniaczki, a teraz są inne. He he, muszę to napisać! Ostatnio pojechałam sobie na zakupki, minęła godzina, a tatuś już dzwoni za ile będę :twisted: Mówi, że nie da się ich nakarmić, bo starsza płacze żeby ją karmić, a mlodsza też ryczy... że chce jeść sama :roll: Oczywiście się nie śpieszyłam za bardzo... ;) No i tak to u nas jest... jak w "trelokomiju" :lol: Chyba pojedziemy sobie na wycieczkę do Sandomierza w niedzielę. Pozdrawiam!

Mamy z Grecji

06/07/12 22:54:51

Witam! Hala, to Ty już na walizkach siedzisz ;) Heh, mała musi byc ruchliwa i ciekawa świata jak ma sobie kiedyś poradzić w życiu :P Każde dziecko ma jakies etapy rozwojowe w swoim życiu, no i twoja może być teraz przechodzi "nierozłączność z mamusią".... u nas to było w wieku 3 lat i trwało prawie 2 miesiące :lol: Druga jest teraz na etapie "domek bee"... tylko śpi w domu, reszta dnia spędza na podwórku, a wieczorem jak ją "wciągam" do środka, to włącza taką syrenę, że pewnie ją słychac w pobliskim mieście :roll: Plusem jest to, że wykąpana i nakarmiona jest w kwadrans i od razu zasypia :D Jeżeli mogę coś doradzić, to chyba tylko przetłumaczenie książeczki zdrowia dziecka, ja to robiłam u doktorki z Agriopouli. Poza tym, to nie ma co robić żadnych zapasów, bo tu też wszystko jest ;) Zoi, też nie mam miłych wspomnień z ambasadą...ale kto je ma..... :?: Ja ostatnio miałam bieganinkę związaną z oddaniem domu do użytku, uzyskaniem numeru, meldunki itp. A u nas na podkarpaciu ciągle gorąco, codziennie po 35 stopni. Dzieci większość dnia spędzają w basenie... oczywiście pod parasolą. Sezon na ogórki rozpoczęty od dwóch dni, a mi już się znudziło robienie tych korniszonych, kiszonych itp :lol: To pewnie wina pogody, tak można tłumaczyć lenistwo :P Pozdrawiam! Spadam jeszcze na chwilę do kuchni.

Mamy z Grecji

30/06/12 08:57:05

Zoi, o tak, trzeba chwalić! Bo nic nie podcina skrzydeł, jak zawiedziona mina mamy ;) Ja Mai powiedziałam, że przecież umie już jeździć i musi tylko poćwiczyć jazdę na 2 kółkach... heh, tak się cieszyła jak próbowała, że sąsiad co mył samochód, co chwilę też się uśmiechał z jej radości :D No i ogólnie wesoło było, bo i Milence to się udzieliło i biła jej brawo he he. No, a u nas znowu gorąco, trawnik wczoraj skoszony, więc dzisiaj po obiadku byczymy się w basenie. Nasze młode jeszcze śpiuńkają, więc mam czas na poranną kawkę... dzisiaj przy komputerze ;) Wczoraj miałam małą sprawkę do załatwienia i pojechałam z dziećmi. Musiałam donieść tylko jeden dokument, bo na wydanie decyzji czeka się normalnie dość długo. A ta pani była tak dobra, że jak zobaczyła mnie z nimi, to mi "od ręki" wypisała tą decyzję :D Więc, jak coś do załatwienia, to najlepiej z dziećmi ;) A i lody zaliczyliśmy i małe zakupki :) Pozdrawiam! Budzi się mała...