Mamy i przyszłe mamy z Bełchatowa

19/06/09 22:28:06

Witam Was wszystkie, dawno mnie tu nie było.Ale i tak czytam... kastanieta Poczytaj moje wcześniejsze wypowiedzi, chyba opisywałam mój przypadek. Mi wyszły źle dwa obciążenia glukozą Pojechałam ze skierowaniem do Matki Polki. Zlecono kilkukrotne w ciągu dnia badania krwi. Sama w domu je robiłam. Po tych wynikach zapisywanych na kartkach pani docent powiedziała, żebym jej gitary nie zawracała swoją osobą. Reasumując wszystko było ok. Do tej pory jest ok. Nie ma żadnej cukrzycy, nie miałam cukrzycy ciążowej. Nie pamiętam dokładnie wartości tych wyników, ale szczerze mówiąc też miałam troszeczkę stracha. Internet jak zwykle był przekopany. Ja do lekarza chodzę z postawioną już diagnozą. Uszy do góry!!!Będzie ok!!!

Mamy i przyszłe mamy z Bełchatowa

16/04/09 08:25:38

magdalena97531 Gratuluje!!!Za rok z tego strachu będziesz się śmiała... :D

Mamy i przyszłe mamy z Bełchatowa

18/02/09 22:44:50

allegro, allegro, allegro....

Mamy i przyszłe mamy z Bełchatowa

03/02/09 22:42:31

Co do Miszczaka to jak byłam mała to mama ze mną do niego chodziła, a teraz ja chodzę z moim synem. Moja Mama mówi, że on teraz się zrobił dużo, dużo sympatyczniejszy niż kiedyś. Ja osobiście mam o nim dobre zdanie, ale zapisałam się do Pani dr Pawliczak. Powiem szczerze, że i tak w zależności, który z lekarzy jest to idę do niego. A co do położnej to była u mnie co tydzień. Nie odpuściła sobie ani razu, konkretna babka. Bardzo sympatyczna. A tak wogóle to powiem szczerze, że zaskoczyła mnie mówiąc, że po porodzie to nie tylko mój synek był pod jej opieką, również ja, jako położnica".Dodam, że nie należę do Mega Medu.No i miałam tego farta, bądż niefarta, że ja też zawsze podczas jej wizyt byłam oglądana, czy wszystko ze mną w porządku. Mam nadzieję, że się domyślacie o co chodzi. Smiałam się, że nawet w domu byłam atakowana... Oczywiście była u nas też Pani doktor i pielęgniarka. Co do Pani pielęgniarki (tej blondynki) to "zajebista babeczka". Ale to już inna historia.

Mamy i przyszłe mamy z Bełchatowa

02/02/09 17:29:28

malena2624 Odnośnie "Mega Medu", to oni mają swoją siedzibę dla dzieci na Binkowie. Na Czaplinieckiej nie ma pediatrów. Mój synek jest zapisany do Mega medu zs na Binkowie. Jestem baaaardzo zadowolona. Nigdy nie ma kolejek.Bardzo miła obsługa. lekarze wszystko dokładnie wyjaśniają i opisują (nawet z rysunkami). Dla dzieci są stworzone miejsca do przewijania, na ścianie telewizor z bajkami. W razie potrzebnych konsulatacji lekarzy innych specjalności to Szymonek ma kartę z kodem i mogę go w każdej chwili zabrać do Mega Medu na Czaplinieckiej. Ja osobiście mam bardzo blisko do przychodni na 1-go Maja(ok. 300 metrów), ale nie podoba mi się tam. Za dużo ludzi chorych, tzw. moloch, na nic nie ma pieniędzy, sprzęt pamięta czasy "gierkowskie". Wolę wsiąść w samochód i jechać na Binków. Pielęgniarki, jak wchodzę z dzieckiem, to nawet wiedzą jak on ma na imię. Nie neguję jednak faktu, że i może specjaliści "na Maja" są chwaleni za swoje zasługi.