dziecko skierowane główką w dół ale twarz w góre

14/04/08 23:17:26

trafiłam do szpitala o 12-tej w południe ze skurczami (nie sądziłam że to już bo to był 37 tydz.) a o 21:20 urodziłam. Poród w sumie nie długi ale bardzo ciężki to fakt. Jeśli położna proponuje ci cesarkę to nie broń się przed nią. Ja przy drugim dziecku chcę cesarkę. Panicznie boję się porodu. Nie chcę drugi raz tego przeżywac :? Pozdrawiam i życzę powodzenia.

dziecko skierowane główką w dół ale twarz w góre

12/04/08 11:34:37

Mój synek również wyszedł twarzyczką do góry i rodziłam siłami natury, poprostu jak wyszła główka położna włożyła ręce i go obróciła. Oczywiście ja troszkę popękałam przy tym ale jak widzisz na podpisie mój synek ma już prawie 6 lat :D Głowa do góry wszystko będzie dobrze!

¸.¤*¨¨*¤.¸¸.ROZPAKOWANE WRZEŚNIÓWKI 2008¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸

20/03/08 23:24:07

[quote="Miniaczek21"] hey dziewczynki:) agnes agi wiesz do mojego ginka kobitki z poznania przyjeżdżają ąż:D z tych co znam to chyba 10 takich jest ale z rozmów z nimi wywnioskowałam że jeste ich więcej:::D A skąd masz lekarza Miniaczek i jak się nazywa? Jeśli możesz to podaj może ja się też wybiorę :D Jeśli nie chcesz tutaj to proszę na priv przyślij mi namiary. Właśnie jestem na twoim poście Miniaczek, zostało mi jeszcze trochę stron do nadrobienia, tak szybko piszecie że jestem w tyle.

¸.¤*¨¨*¤.¸¸.ROZPAKOWANE WRZEŚNIÓWKI 2008¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸

20/03/08 08:15:56

Goya ja właśnie się obudziłam i już szamam jogurt. Jakbym nie dopadła do lodówki to kręciłoby mi się w głowie. W ogóle w ciąży wszystko się zmieniło, przed ciążą tylko czekolada i frytki a teraz szukam tylko owoców i warzyw. Schudłam w ciąży 2 kg ale nie miałam wymiotów. Nie matrwię się bo dzidzia ma z czego ciągnąc :wink: Jestem hipciem :oops: Tylko dziwne jest że zjem pół bułki a czuję się jakbym zjadła 3. Bekam i jestem pełna. Aga zgagę też mam okropną, pali jak diabli i nie mogę spac.

¸.¤*¨¨*¤.¸¸.ROZPAKOWANE WRZEŚNIÓWKI 2008¸¸.¤*¨¨*¤.¸¸

19/03/08 23:10:11

Eeeh dziewczyny to będzie mój piąty lekarz. Moja pierwsza pani doktor mnie zbadała i obmacała piersi i powiedziała że nie czuje żeby tu się zanosiło na ciążę ( byłam wtedy w 3tyg) :D i po dwóch pozytywnych testach, to poszłam prywatnie bo lekarz powiedział że ma bardzo czuły sprzęt i mam wpasc do niego to taniej policzy. Zapłaciłam 70 zł (taniej!!!) a zrobił dokłatnie jak jego poprzedniczka z piersi ciąży nie wyczuł już chciałam mu powiedziec żeby poszukał w macicy :lol: Więc poszłam na betę HCG i już wiedziałam. Poczekałam do 6 tygodnia i poszłam do mojej pani doktor, bo stwierdziłam że nie ma sensu wyrzucac pieniędzy w błoto. Powiedziałam jej że na pewno jestem w ciąży bo robiłam bete a ona że to nic pewnego i zrobiła USG na którym wykrzyczała że mam jakies zroślaki albo bliźniaki. Zapytałam czy dostanę cos na podtrzymanie bo w pierwszej ciąży brałam a ona że takiej ciąży się nie podtrzymuje. Uch chyba wiecie co przeżyłam. Umówiłam się do lekarza do którego teraz chodzę ( pracuje w szpitalu w którym chciałabym rodzic) a on skierował mnie do szpitala bo on nawet USG nie ma u siebie w gabinecie. Ale kazał odczekac do 8 tyg. aż urośnie i dopiero pójsc. Okazało się że nie można wykluczyc tego że to zroślaki bo lekarz dojrzał jakby drugie serce. Następne USG w 10 tyg potwierdziło że dziecko jest jedno uff. A do tego czwartego prywatnie poszłam bo ten nic mi nie przypisał na moje bardzo obfite zielone upławy. Wręcz mi powiedział że do 3 miesiąca nic mi nie da. Dostałam od tego nowego sterovag (który g...no daje) ale przynajmniej skierował na badanie krwi i moczu. Wydawał się sympatyczny, jedyne co mogę mu zarzucic to że nie założył karty ciąży i że przy USG milczy jak grób i robi dziwne miny ( a ja dupa boję się odezwac) Całe szczęscie że moja dzidzia utrzymała się bez podtrzymania. Boli mnie brzuch tak jakbym miała dostac @ przeważnie jak długo siedze czy wy też tak macie? I sory że wam tu tak truję ale jest mi lżej jak się wygadałam a raczej wypisałam.