***MAJÓWECZKI 2014***

15/07/14 12:18:14

Dzień Dobry :) Długo się nie odzywałam, ale miałam mały sajgon. Najpierw starszak się rozchorował, gorączkował, brał antybiotyk, gdy on wydobrzał, to rozłożyło męża :ddd: - zaraził się od Dawidka, też gorączkował i dostał ten sam antybiotyk, tylko dla dorosłych. W międzyczasie malutki zaczął pokasływać :( Pojechaliśmy do lekarza, na szczęście osłuchowo czysto, mieliśmy się tylko inhalować trzy razy dziennie. Po paru dniach małemu zaczęły oczka ropieć, więc znowu do lekarza, dostaliśmy kropelki do oczu. Teraz już jest dobrze, choć sporadycznie jeszcze małemu zdarza się zakaszleć, ale zastanawiam się czy to nie od śliny, bo ślini się strasznie. W ogóle lekarka powiedziała, że ma tak rozpulchnione dziąsła, jakby miał już ząbkować :shock: Co prawda Dawidowi szybko wyszły zęby - pierwszy był równo jak skończył 4 miesiące, ale mały przecież nie ma jeszcze 3 miesięcy, więc ciekawa jestem kiedy zobaczymy u niego pierwszy ząbek :) Przez te choroby niestety nie jesteśmy jeszcze zaszczepieni, ale to mnie wcale nie martwi, bo nie jestem zwolenniczką szczepień, boję się powikłań. A w tej sytuacji dobrze jak trochę się opóźnią, mały nabierze ciałka, będzie silniejszy i mam nadzieję lepiej je zniesie. Podczytywałam Was cały czas na tablecie, ale nienawidzę na nim pisać, dziś marianka zmotywowała mnie do odpalenia kompa i napisania :) rybaczek my też mamy dużo fałdek i zdarza się, że są zaczerwienione. Zawsze po kąpieli staram się bardzo dokładnie je wysuszyć, młody tego bardzo nie lubi. Poza tym zasypuję troszkę alantanem, tylko dokładnie go rozcieram pod szyjką i pod paszkami, żeby właśnie nie robiły się te kluseczki. eeyore wakacje pod namiotem - super :) myszka jak ja Cię rozumiem z tym ściąganiem, mam to samo :ddd: :ddd: :ddd: No i muszę zmykać, bo mały się obudził, to dostanie mleczko i zmykamy na spacerek Miłego dnia majóweczki :cmo:

***MAJÓWECZKI 2014***

25/06/14 09:37:01

Hej hej Wybaczcie, że się nie odzywam, ale mam w domku mały sajgon. Starszy wczoraj przyszedł z przedszkola z gorączką :( Innych objawów choroby brak. Pojechałam z nim do lekarza, ale też nie postawił żadnej diagnozy. Z racji tego, że mamy w domu malucha, a nie ma czasu na robienie badań i szukanie przyczyny gorączki, wspólnie z lekarzem zdecydowaliśmy, że podamy antybiotyk. Jak nie będzie poprawy, to wtedy będziemy działać inaczej. Ehhhh tak sie boje żeby mały sie nie zaraził :( Staramy się izolować starszego od małego, ale wiadomo jak to jest z dziećmi. Tak więc jestem w domu sama z dwójką dzieci i jakoś próbuje je ogarnąć. Przepraszam, że tak tylko o sobie piszę, ale już mnie dzieciaczki wołają.

***MAJÓWECZKI 2014***

23/06/14 07:51:31

Dzień Dobry :) I po długim weekendzie... Moje chłopaki już w pracy i w przedszkolu, a my z Kamilkiem urzędujemy w domku :) myszka ja też już kilka razy miałam kryzysy laktacyjne, wtedy starałam się bardzo dużo pić - herbatki laktacyjne, duuużo wody, koper włoski w saszetkach do zaparzania, chodzenie bez stanika też ponoć ma pomagać. Współczuję problemów z piersiami, też to mam od czasu do czasu , ból okropny :( Potwierdzam zbawienne działanie kapusty. Mam cały czas w lodówce główkę kapuchy i jak tylko coś się dzieje z piersiami, to od razu okładam i jest lepiej. kasia55 my też męczymy się z katarkiem, choć właśnie się zastanawiam czy to nie sapka. Psikam do noska wodę morską i próbuję odciągać aspiratorem. Żadne glutki nie wychodzą, a słychać jak w nosku "furczy", zwłaszcza w nocy. Robię też małemu inchalacje z soli fizjologicznej. W dzień w ogóle nie widać żeby coś mu się z noskiem działo, śpi i je normalnie. Za to w nocy jak się karmimy to słychać w nosku furkotanie. Jak Twój malutki już zaczyna pokasływać to koniecznie wybierzcie się do lekarza, żeby sprawdzić czy osłuchowo jest czysto. eeyore mamy wózek Mutsy 4Rider po starszaku. kalimba dla mnie też te rossmannowskie pieluszki są za twarde, jednak najlepiej sprawdzają się nam pampersy. Torcik przepiękny, i to jeszcze mąż robił :shock: - szacun :D Gochta jeśli chodzi o ceny pampersów, to najlepiej polować na promocje. Polecam stronkę www.promobaby.pl - są tam aktualne promocje artykułów dla dzieciaczków w różnych sklepach. rybaczek współczuję kolek :( używacie jakiś kropelek? Typu espumisan, bobotic? Może by coś Wam pomogły. Dobrzynka my normalnie kąpaliśmy małego i nie pilnowaliśmy jakoś szczególnie by kikuta nie zamoczyć, tylko po kąpaniu dokładnie osuszaliśmy. Mam pytanko o szczepienia, szczepiłyście już swoje pociechy? Jakie szczepionki wybrałyście, tylko obowiązkowe czy dodatkowe też? My już powinniśmy iść się zaszczepić, ale nie pękła nam jeszcze ta "gulka" z ropą, co wychodzi na ramieniu po szczepieniu na gruźlicę. Położna nam powiedziała, że dopóki nie pęknie, to na szczepienie mamy się nie wybierać. Miłego dzionka

***MAJÓWECZKI 2014***

21/06/14 17:19:23

Hej hej U nas dziś rodzinna sobota, wszyscy w domku w komplecie :) Mieliśmy odwiedziny rodziny męża, a po obiadku poszliśmy na spacerek. Dawidek pojechał na swoim rowerku i wyszalal sie na placu zabaw. Pogoda taka sobie, najważniejsze ze deszcz nie padał. myszka ja także bardzo żałuję, że młody nie je z piersi, jednak staram sie o tym nie myśleć, bo strasznie mnie to dołuje. Trudno, tak wyszło, i tak dajemy naszym dzieciom to co dla nich najlepsze. Mogłyśmy przecież pójść na łatwiznę i dać mm. Absolutnie nie uważam ze mm jest złe. Ja akurat miałam pokarm, wiec mogę go ściągać i to robię. Czasami mam chwile słabości, dość laktatora i uwiązania do niego. Dlatego postawiłam sobie granicę, że do skończonego 3 miesiąca przez małego chciałabym go karmić swoim mleczkiem. Potem planuję włączyć mm i karmienie mieszane i stopniowo odciągać coraz mniej. Młody na jedno posiedzenie wciąga już 130 :) ale to kawał chłopa, już ponad 5 kg :)

***MAJÓWECZKI 2014***

20/06/14 15:17:56

Dzień Dobry :) Dziękuję za miłe powitanie :) Dziewczyny Teraz żałuję, że wcześniej z Wami nie pisałam, ale tak jakoś wyszło. My długi weekend spędzamy w domku. Wczoraj byliśmy w odwiedzinach u moich rodziców na wsi. Była nawet ładna pogoda, Dawidek bawił się z kuzynką i z dziadkiem, a Kamilek przespał całe odwiedziny w wózeczku na świeżym powietrzu :) dzieciaki się dotleniły, po powrocie do domku kąpanie i karmienie i o 20:30 oboje już spali, także mieliśmy z mężem spokojny wieczór. W nocy karmienie o 1 i 4 no i pobudka już o 5:30. No ale jak spi od 20:30 to ja nie mam nic przeciwko :) kalimba starszy reaguje naprawdę ładnie, baliśmy sie ze będzie zazdrosny, bo to był taki mamusiowy syneczek, wszystko tylko mamusia mogła przy nim zrobić. Jeszcze jak byłam w ciąży, mąż powoli stopniowo przejął najpierw usypianie, gdzie nie do pomyślenia było, że nie będzie tego robić mamusia, potem kąpanie itd. Także teraz jest tak, że mąż ogarnia starszego, ja małego. Wcześniej starszy zasypiał w swoim łóżku, ale w nocy zawsze do nas przychodził. Teraz jak przychodzi, to mąż idzie z nim spać do jego pokoju. Chociaż coraz więcej ma na koncie całych nocek przesłanych w swoim łóżeczku. Młodszy już śpi w swoim łóżeczku, choć na początku często lądował w naszym łóżku. Niestety karmienie piersią nam nie wyszło, ja ściągam mleczko laktatorem i karmie butelka. Na szczęście mam dużo pokarmu i póki co bez problemu nam wystarcza na wszystkie karmienia. Niestety jestem uwiazana do laktatora i sporo roboty z tym mam, ale najważniejsze, ze malutki dostaje moje mleczko. U nas tez dziś kiepska pogoda, wieje wiatr, slonka nie ma. Już zaliczylismy godzinny spacerek, ale zaczął padać deszcz wiec uciekliśmy do domku. marianka23 i kasia55 ślicznych macie synków :) jejku jakie Wy młodziutkie jesteście :) Miłego dnia :)