DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

27/02/09 09:14:25

anika właśnie czytam o zbiórce dla Michałka, chetnie sie dołożę jeśli jeszcze można. Tak mi go szkoda, biedactwo! Moja Hania od paru dni wreszcie zaczęła mówię "ma-ma" , jestem wniebowzieta :D czasami jak zapomni to mówi "na-na" Ząbków nadal nie ma. W nocy budzi się jeszcze na cycusia, ale przy karmieniu piersią nie jest to dla mnie kłopotliwe. Potm śpimy do 6.30 tj. wstaje razem ze mną, gdy zbieram się do pracy. O raczkowaniu na razie nie mam mowy, jak ja wezme pod paszki i trzymam to prostuje i sztywno trzyma nogi. Zdrówka dla chorowitków i WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla SOLENIZANTÓW :bal:

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

19/02/09 09:28:00

Dawno mnie nie było ale od 2 tygodni pracuje i nie wiem w co ręce włozyć. W pracy dużo robotki a w domu jeszcze więcej przy dwójce dzieciaczków. Moja Hania nadal bezzębna :D , ale za to ładnie i sztywno sama siedzi, nie raczkuje. Śpi nawet ładnie, budzi sie raz w nocy na cycusia, a potem wstaje razem ze mna o 6,30 więc jest ok. Nadal jej repertułał to 'tata' a ja wciąż czekam na słodkie "mama" :( Jest wiecznie uśmiechnieta i radosna, włoski rosną namiętnie , czasami robię jej kucyka na czubku głowy :D Fajnie wtedy wygląda. Szkoda mi Michałka od [/b]asijoasi tak się dziecko męczy i nie można mu pomóc. Oby mu się szybko polepszyło. Diety nie musze stosować do od porodu mam wagę jak przd ciąży, mimo podjadania słodyczy- to chyba przez to karmienie piersią :D ( aż sie boje pomysleć co będzie jak przestane karmić a nawyki żywieniowe pozostaną) Ale podziwiam wszystkie z Was , które ćwiczą i maja efekty :D SUPER, ja nie mam silnej woli, i chyba szybko bym skapitulowała. Miłego dnia i słodniego tłustego czwartku :D :D :D

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

28/01/09 11:04:09

Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych solenizantów Pawełka i Wojtusia :bal: :bal: :bal: :bal: :bal: I-f-y WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :kla: :kla: :kla: [url=http://www.fotosik.pl:134luai4] [/url:134luai4]

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

27/01/09 11:29:19

apropo antykoncepcji, to moja gin namawia mnie na wkładkę (spirale) wewnatrzmaciczną , hormonalną MIRENA na 5 lat za 1.000zł! Tylko wydam te 1.000zł i okaże sie że tyje po tych hormonach lub mi nie służą i co ? cała kasa do wyrzucenia! Z drugiej strony nie chciałabym brać prze nastepne kilkanaście lat samych hormonów, bo one z jednej stony obniżają ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy ale z drugiej stony zwiekszają ryzyko raka piersi! Moja mama miała wkład\ke niehormonalna , miedzianą na 5 lat i sobie chwaliła, tylko po niej miesiączki są dłuższe i bardziej obfite. Samam nie wiem na cio sie zdecydować, tym bardziej że nadal karmię piersią.

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

27/01/09 11:12:13

czaga koleżanka urodziła bliźnieta, i ma chyba 31 tygodni macierzyńskiego , a macierzyński w wysokości pensji. barbasiadzięki :D