młode mamusie... - roczniki 87,88,89... (2)

08/09/09 17:28:44

Witam. Mroweczka to nie takie proste stawiac mu granice bo czasem to az mi go zal jak na cos mu nie pozowle ale staram sie byc slowna..bo jesli bede mowila a co innego robila to nie bedzie to mialo sensu.. Jeszcze jak byl ostatnio przez 2 dni u tesciowej (my bylismy na weselu) naogladal sie superniani..i zaczal sie rzucac po podlodze jak te dzieci.. poprostu paranoja :D

***SIERPNIÓWECZKI 2008*** (2)

07/09/09 17:11:25

Witam. Widze ze tutaj rozowa na temat tego co nasze dzieci juz potrafia..wiec i ja sie dolacze jesli mozna :) Igorek zaczal chodzic na 9 miesiecy..mowi: mama, tata, dziadzia, baba, nia (nie), tak, o o (jak zrobi cos zlego), ata (tak wola moja kuzynke Dominike), ara (tak wola psa (sare) , da a oprocz tego gwizda, pluje, grzebie w oku (moim), umie pokazac gdzie ma oczko, np na jakims rysunku dziecka tez pokazuje oko, daje buzi, robi moj moj, probuje wkladac co ma pod reka do kontaktu, wklada reke do kibelka, itp itd Jednym slowem nie ma dla niego rzeczy nie mozliwych a ja czasami padam z sil po calym dniu.. dobrze ze lubi spac :P

młode mamusie... - roczniki 87,88,89... (2)

07/09/09 17:02:05

Witam. Ale tutaj cisza.. Mrowka gratuluje :) Nie wiem czy juz wspominalam ale dostalam sie na studium :) w sobote zaczynam zajecia. A u nas nic wiecej ciekawego..pozatym ze Igorek coraz bardziej niegrzeczny..:P Ma coraz bardziej przerazajace mnie pomysly..Wszedzie wyjdzie..i wszedzie go pelno..Dla niego nie ma rzeczy niemozliwych..czasami zastanawiam sie czy on jest taki rozpieszczony czy kazde dziecko takie jest..

młode mamusie... - roczniki 87,88,89... (2)

23/08/09 20:50:14

Witam. A tu co taka pustka?? Dawno nie pisalam i pewnie mnie juz nie pamietacie :D bo czytac to czytam codziennie jak jest co :P Igorek chorowal przez 2 dni..po 40st goraczki.. Ja poszukuje pracy..szkola mi sie zacznie ale to w soboty i niedziele.. Mama obiecala mi ze bedzie Igorka pilnowac..a chcielibysmy sobie mieszkanie kupic..ale bardziej o wlasnej dzialce marzymy..zeby miec swoj wlasny dom :) B. teraz na wyjazdach..troche zarobi wiec udaje sie cos odlozyc.. i u nas chyba tyle.

Mamy maluszków zaniedbywane przez mężów!!!!

16/06/09 12:26:59

Witam. To i ja sie dolacze.. U nas tez wszystko zmienilo sie po slubie..ciagle nie ma dla nas czasu..jak tylko wroci z pracy to albo cos tam w garazu grzebie albo na laptopie i tyle go mam dla siebie..a ja jak kretynka calymi dniami z dzieckiem bo on zmeczony bo on ma relaks przed komputerem.. :roll: A najgorsze jest to ze jak go o cos poprosze to slysze tylko sekunda sekunda a i tak musze to sama zrobic..ma nas gdzies..Czasami malego popilnuje.. Podkreslam czasami.. Co do pieniedzy to wyplate dostajke na konto a karte mam ja wiec z tym problemow nie mam.. mieszkamy z moimi rodzicami wiec mama troszke mi pomaga..gdyby nie to to chyba bym zwariowala.. Np wczoraj chcialam troszke w ogrodku chwasty powyrywac mowie mu popilnuj Igora..wzial go a za 5 min przyuporowadzil bo mu sie chodzic za nim nie chcialo..bo on mysli ze dziecko jest dalej male i bedzie tylko lezalo nic wiecej..:( Poprostu nie mam juz sily..Juz mi jest obojetne co on robi..i tak jak tutaj ktoras z was napisala ze jej maz romansowal przez internet moj robi to sama i tlumaczy sie ze to dla jazdy bo mu sie nudzi..to jak mu sie nudzi to niech sie mna zajmie a nie innymi.. Jestem zalamana..Nie mam czasu na nic..Ciagle tylko z dzieckiem.. Nie mam dla siebie nawet 5 minut chyba ze maly spi..ale wtedy tyrzeba jakis obiad ugotowac posprzatac..ehh :(