Dlugie plamienie przedmiesiaczkowe w czasie cyklu

10/11/11 20:48:37

Neci82: bardzo dziękuję za odpowiedź. Przyznam, że nawet nie wiedziałam co to jest pcos, teraz trochę poczytałam na internecie. U mnie sprawa wygląda tak: miesiączki mam w miarę regularne, zwykle cykl trwa od 24-26 dni. Owulację raczej mam, bo kilka razy miałam monitoring i pęcherzyków było sporo, później pękały, ale też muszę przyznać, że ten monitoring ostatnio miałam robiony 2 lata temu, a wtedy nie miewałam żadnych plamień przed @. Nigdy nie robiłam żadnych innych badań, ale przymierzam się porobić wszystkie badania, skoro tak długo nam się nie udaje z mężem. On ma słabe wyniki nasienia, ale nie jest bezpłodny, może właśnie przyczyna tkwi we mnie, a nie w nim.... A ty jesteś już mamą, czy podobnie jak ja, starasz się o pierwszego dzidziusia...?

Dlugie plamienie przedmiesiaczkowe w czasie cyklu

09/11/11 19:11:53

Witam, zaglądnęłam na ten wątek z racji tego iż od prawie roku męczą mnie przedokresowe plamienia.. zaczynają się na 2-3 dni przed normalnym okresem i nie wiem co może być przyczyną i czy to jest normalne...? Z mężem staramy się o dziecko od prawie 4 lat... Bardzo proszę o odpowiedź, jakie badania powinnam zrobić...? Na przyszły tydzień lub jeszcze następny chcę się zapisać do ginekolog..

Grupa Wsparcia ;) (2)

27/10/11 12:34:16

Kasia: to dobrze, że nie masz żadnych plamień i że z brzuszkiem nie jest aż tak źle.. :) A kiedy się zorientowałaś że jesteś w ciąży, od razu to wiedziałaś (z doświadczenia) czy dopiero jak okres Ci się spóźniał to zrobiłaś testa...? Sory za takie szczegółowe pytania ale jestem ciekawa i lubię "słuchać" o takich rzeczach :) Pozdrawiam :)

Grupa Wsparcia ;) (2)

26/10/11 09:24:00

Kasia: czemu się u na nie udaje...? hm... D. już 2 razy robił badanie nasienia i wyniki były nieciekawe, ale też nie takie najgorsze. Nie jest bezpłodny, ale naturalne zajście w ciążę graniczy z cudem, więc już kiedyś lekarz zalecił nam albo leczenie hormonalne albo żeby spróbować podejść do inseminacji i właśnie nad tym się zastanawiamy.. Chcę porobić wszelkie badania na NFZ, które są mi potrzebne żeby przystąpić do inseminacji i kiedyś spróbujemy, a nóż się uda i to tańszym kosztem niż in vitro... Ale u nas też dochodzą nerwy przez problemy finansowe, a to też może wpływać na problemy z zajściem w ciążę... A jak Ciebie tak ten brzuszek boli, to może jednak wybierz się wcześniej do ginekologa...?

Grupa Wsparcia ;) (2)

25/10/11 11:53:17

Knopers: w każdym wieku ma się problemy mniejsze lub większe i trzeba sobie jakoś dawać z nimi radę.. Mnie też nie było łatwo w liceum, choć chodziłam do prywatnego i każdy myślał, że tam to nie muszę się uczyć, bo płacę to i stopnie mam, a to nie tak... nieraz byłam zagrożona i mogłam nie przejść do następnej klasy.. A problemy finansowe to chyba każdy ma.. Ja mimo iż pracuję od 6 lat, to i tak mam problem, bo niestety nabraliśmy z mężem kredytów a teraz nie mamy z czego spłacać, bo przez dłuższy czas tylko ja pracowałam, a on długo nie mógł znaleźć pracy.. Jednak nie można się poddawać. Ja mam męża, a Ty chłopaka i przyjaciół i masz wsparcie, a to jest najważniejsze, bo bez tego byłoby ciężko... Także głowa do góry, jak to mój tata zawsze powtarza: każdy problem da się rozwiązać, trzeba tylko znaleźć odpowiedni sposób.. :)