W którym tygodniu przeprowadza się planowane cc?

13/07/08 22:01:11

Ja miałam planowane cc, lekarze ustalili termin na początek 39 tc

Cesarskie cięcie

07/06/08 09:35:53

Po założeniu znieczulenia zewnątrzoponowego nie czuje się żadnego bólu, znieczulenie odcina całkowicie przewodzenie bólu, nie obawiaj się że zacznie boleć w trakcie cięcia, nie ma takiej opcji. Czujesz natomiast moment wyciągania dziecka z macicy ale nie ma to z bólem nic wspólnego i czujesz moment zszywania skóry tak jakby lekarz lekko ją ciągnął, bynajmniej ja tak czułam. Jak anestezjolog Cię znieczuli zrobi się takie fajne ciepełko w nogach i po chwili nic już nie będziesz czuła, tak trochę jakby to nie twoje ciało było :) U mnie jak po cięciu pielęgniarka podniosła nogę to miałam wrażenie że to nie moja bo nic nie czujesz. Czucie w nogach wróciło mi całkowicie po ok. 6 godzinach. Wody płodowe lekarz odsysa, też nic nie czuć tylko słychać :)

Cesarskie cięcie

05/06/08 18:47:43

Ja miałam cięcie zaplanowane, w 39 tygodniu ciąży. Dzień wcześniej zgłosiłam się do kliniki, miałam konsultację anestezjologiczną, przyszła pani anestezjolog, opowiedziała o przebiegu znieczulenia zewnątrzoponowego, o jego zaletach i potencjalnym ryzyku, wypytała o stan zdrowia itp. Później przyszła pani ginekolog, opowiedziała o samym cięciu cesarskim, czego mogę się spodziewać w każdej minucie zabiegu, założyła wenflon, pobrała krew i dała na rano przed operacją do założenia specjalne rajstopy przeciwzakrzepowe które miałam nosić do końca pobytu w szpitalu. Rano przyszły dwie pielęgniarki, przygotowały do cięcia tzn. podłączyły kroplówkę z glukozą, przyniosły koszulę do założenia, śmieszny czepek, lekarz zapytał czy chcę lewatywkę :) podziękowałam za wątpliwą przyjemność i poprosiły mojego męża żeby pojechał z nami już na salę operacyjną. Mąż przebrał się w chirurgiczne ciuchy, mnie w tym czasie anestezjolog znieczulił (kwestia dosłownie minuty, nic nie boli), poczułam przyjemne ciepełko najpierw w pośladkach, później w całych nogach, przywitał się pan doktor który miał mnie operować, sprawdził działanie znieczulenia, mąż siadł koło mnie, złapał za rękę, anestezjolog powiedział że już się zaczęło, na to ja do męża że czuję jak mi dzidziusia z brzucha już wyciągają (to nic absolutnie nie boli tyle że przedziwne uczucie, takie na 5-10 sekund może) i już usłyszeliśmy płacz synka, sami się popłakaliśmy z emocji, mąż poszedł za dzieckiem, pediatra dał 10 któw i przynieśli mi synka a lekarz w międzyczasie mnie zszył. Później godzinka na sali intensywnej opieki, podłączyli mnie pod monitoring serca, tętna itp., czucie w jamie brzusznej wraca tak po około 40-50 minutach, tzn. nie ból tylko zaczyna się czuć że coś tam nie tak Więc od razu lekarz podłączył mi do wenflonu taki jakby długopis PCA z silnym lekiem przeciwbólowym, tak że sama sobie dozowałam preparat jak zaczynałam coś czuć i tak przez 1szą dobę. Po godzinie przewieźli mnie do mojego pokoju gdzie czekał mąż z synkiem i byliśmy w trójkę tak cztery dni aż do wypisu. Cięcie miałam w czwartek o 9.00, w piątek o 8.00 przyszła pani pielęgniarka, pomogła wstać i zrobić kilka kroków, wrażenie średnie, nie jest to kwestia bólu, bo działają leki, tylko po prostu jest słabo. po krótkim spacerku toaleta, śniadanko,jeszcze diatetyczne i już tylko paracetamol do kilka godzin. W sobotę rano chodziłam już sama, bez uczucia słabości, zajmowałam się synkiem i ostatni paracetamol wzięłam w sobotę na noc. Pokarm dostałam też w sobotę, czwartek i piątek przystawiałam synka żeby pobudzić laktację. Zero problemów z karmieniem, nawałów, więc to mity że po cięciu nie ma pokarmu.Szwy miałam założone rozpuszczalne zewnętrzne, więc nie było ściągania ich, opatrunek w sprayu. Mycie cięcia samym mydełkiem penatena, żaden Contractubex, dopiero po dwóch miesiącach. Podsumowując wrażenia super pozytywne, poród extra pozytywne doświadczenie, zero bólu po cięciu dosłownie, tak personel dbał o to żeby nie bolało, pielęgniarki w kółko pytały czy nie boli itp, czy pomóc w karmieniu, opieka nad dzieckiem pierwsza klasa, w niedzielę i poniedziałek miałam takie fajne ćwiczenia dla kobiet w połogu na obkurzanie macicy itp. Synek w poniedziałek jeszcze USG nerek i bioderek, testy słuchu, alergiczne i do domku. Acha - rodziłam w Klinice Uckermark w Schwedt w Niemczech, polecam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Urodziłyście sn czy cesarką?

25/05/08 20:15:24

Ja urodziłam miesiąc temu przez cięcie cesarskie, zaplanowane, w 39 tc w klinice w Schwedt, polecam w 200% i cc i tamtą klinikę, po prostu rewelacja. Świetne warunki, przesympatyczny personel, samo cięcie wspominam bardzo przyjemnie, profesjonalnie założone znieczulenie zzo,lekarze tak rozładowali atmosferę że niczego się nie zdąrzyłam bać i był przy mnie mąż. Po cięciu super opieka, zero bólu, na drugi dzień po cc wstałam, na trzeci już przemieszczałam się po całym oddziale, na piątą dobę wypis. Synek cały i zdrowy, na 10 któw Apgara, cały czas był przy mnie i mężu, mieliśmy w trójkę swój pokój, polecam!!! Dziś, miesiąc po porodzie nawet nie pamiętam że miałam cięcie, komfortowy poród, komfortowa klinika, dobrze że można móc urodzić beż bólu i stresu, szkoda tylko że nie u nas w kraju :(

poród-w kórym tygodniu najczęściej?[średnia}

25/05/08 19:54:25

Ja urodziłam w 39 tygodniu przez zaplanowane cięcie cesarskie