TABELKA KU PAMIECI NASZYM ANIOLKOM!!!

20/12/07 15:53:19

Monika.Bardzo mi przykro.Cóż więcej mogę napisać...Wiem co przeżywasz.Moje pierwsze Maleństwo,gdyby się urodziło,20 Grudnia b.r kończyłoby 2 miesiące,a tak...będą to dla Nas bardzo smutne Święta,bez mojego dziecka i bez tego kolejnego w brzuszku :cry:

Konflikt serologiczny a wczesna ciąża

15/12/07 13:49:02

a jakże :)I to wielkie.Wiecie co lekarz powiedział?"to już minoł tydzien od poronienia a pani żyje.Więc nie widzę problemu".No i tak niestety wygłąda cała służba zdrowia w Anglii :cry: .Jak miałam zapalenie okostnej to pojechałam tu do szpitala i wiecie co dostałam?PARACETAMOL :lol: od tego pskudztwa(okostnej)zrobił mi się ropien na migdałku,który jak otworzyłam buzię widać ,było gołym okiem,więc wsiedliśmy w samochód i znów do szpitala a tam lekarz na to,że on nic nie widzi a jak boli mnie gardło to mam kupic sobie tabletki do ssania i syrop to to złagodzi podrażnienia.Dobre co? :D .Planuję zbadać sie porządnie w Polsce.

Poroniłam

14/12/07 20:27:27

Gosiu,dokąłdnie tak.Od 13stego lutego.Później się dowiedziałam,ż eto celowo było ukartowane.W Walentynki nie było by niespodzianki,a tak dzien wcześniej,rzeczywiście mnie zaskoczyło.14 luty to Twoje urodziny,a nasza pierwsza dzidzia została spłodzona dokładnie tego dnia.Dzien po zaręczynach :)

Poroniłam

14/12/07 19:26:55

Gonia,uważam,że masz racje i tak co ma byc to będzie,bo wszystko w rękach"tego"wyżej i co ma być to będzie a my i tak nic nie zmienimy,chocby nie wiem co.Tak widocznie ma być,choc nie ukrywam,że bardzo ciężko się z tym pogodzic.

Poroniłam

14/12/07 17:14:57

Madziara,czasem jest lepsza nieświadomość niż świadomość o czymś.Mniej pytań bez odpowiedzi sobie zadajesz wtedy.Ja zrobiłam test ciążowy,wyszedł po 8miu miesiącach czekania(po pierwszym poronieniu)pozytywny,więc sie trochę naczekaliśmy.I byliśmy bardzo szczęśłiwi.Ja od pierwszego poronienia prowadziłam bardzo zdrowy tryb życia.Rzuciłam palenie,ograniczyłam do min.picie alkoholu,uprawim sport,chodzę na basen,biote kwas foliowy,omegę3,minerały,zrezygnowałam nawet z bardzo ciężkiej fizycznej parcy jaką miałam dotych czas.Poszliśmy do lekarza by potwierdził ciążę.Wynik pozytywny.A po tygodniu od testu,drobne krwawienie,póżniej ból brzucha,skurcze nmacicy,krwotok i ogromny strach i żal do wszystkiego i do wszystkich.A najgorsze to ta świadomość,że o siebie dbałam i to nie od dziś,że robiłam wszystko,żeby tym razem się udało donieść całaą ciążę i co????Nic,pustka,ból i żal.Więc trzymaj się mocno i pamiętaj. NIE JESTEŚ SAMA.Zawszw mozesz liczyć na inne dziewczyny które Cię zrozumieją,jak nikt inny,bo też to pszeszły. :-{: