Komputer w życiu najmłodszych

11/02/13 15:52:20

my mamy dwa laptopy, ale dziecie sie jakos do neigo nie garnie.... za to do telefonow juz tak :lol: dziecie ma 3,5 roku, zaczal "grac na telefonie" jakos w zeszlym roku.... i te gry to sa puzzle, dopasowanie ksztaltow, jakies malowanki itp. :D ja nie widze w tym zadnego probelmu, tym bardziej, ze syn sie pyta jak chce, pogra troche i oddaje... wie bardzo dobrze, co moze nacisnac, a gdzie nie ( na poczatku uzytkowania telefonu siedzialam z nim i tlumaczylam co moze a co nie), juz teraz nie patrze co on tam robi, bo wiem, ze nic nie zrobi... ewentualnie dzwonki wylaczy glosnosc i pare ikonek na strone glowna przestawi, ale to w niczym nie przeszkadza.... ale gdzie nie powiem, ze dziecie gra na telefonie, to od razu slowa krytyki, ze jak to, ze to za maly, ze jeszcze bedzie mial czas.... teraz zyjemy w czasach techniki i nei da sie uchronic tego.... myslimy nad kupieniem tableta, zeby tam dzieciu wgrac gierki te co ma teraz na telefonie i przynajmniej bedzie spokoj jako taki :lol: aaa i tablet nie bedzie TYLKO i wylacznie dla niego... dla nas tez: jako nawigacja, jako player do auta, jak bedziemy w trase jechac i jako "zabawka" dla rodzicow :D

Do mam dzieci dwujęzycznych

27/10/12 13:13:26

caramel priv ci napisalam :wink:

Do mam dzieci dwujęzycznych

24/10/12 11:45:31

caramel my jestesmy z bawarii, ale blizej nam do hessen i do frankfurtu :) sie zrazila mala, bo miala 4 lata jak poszla do przedszkola!! roczne dziecko nie powinno miec takich obaw...wiadomo, kwestia przyzwyczajenia do nbowych osob, miejsca itp, ale jezyk nie powinien byc problemem :wink: od malego bedzie w nim rosla...a nie jak ta starsza, bedzie rzucona na gleboka wode... :? sie nie dziwie, ze dzieci sie nie chcialy z nia bawic...jak ona nic nie rozumiala to jak? ja pracuje w przedszkolu i w zeszlym roku mielismy dzieci obcojezyczne... niby mieszkajace w de, ale poslane dopiero w wieku 3 lat i starsze bez znajomosci jezyka...niestey takie dzieci beda odrzucone przez rowiesnikow, same beda sie czuly zle i beda chcialy do domu... :roll: dlatego ja ciesze sie, ze dalam syna do zlobka w wieku 1 roku, a nie jak kazdy mi mowil, zeby go dac pozniej, jak sie najpierw jednego jezyka nauczy... :roll:

Do mam dzieci dwujęzycznych

22/10/12 22:29:48

[quote="caramel":39ogo987]odświeżam wątek ja i mój mąż jesteśmy Polakami, mieszkamy w Niemczech, córka ma bardzo mały kontakt z j. niemieckim ma 10mies, po polsku rozumie coraz więcej, tak zastanawiam się jak uczyć ją niemieckiego, mówić do niej po niemiecku? dopiero za pół roku chciałąm zapisać ją do żłobka lub poszukać niani. Boję się by potem nie miałą problemu z drugim językiem gdy za późno zaczniemy uczyć.
pociesze cie :wink: nie rob nic na sile....skoro zapisujesz dziecko do zlobka, to samo przyjdzie...mimo iz mala nie mowi, to po niemiecku bedzie rozumiala duzo wczesniej niz myslisz, mowa przyjdzie z czasem :D nasz synek mial podobnie :) my oboje Polacy, do Maxa ani slowa nie mowilismy po niemiecku...tyle co u lekarza, na ulicy, w sklepie itp. majac rok poszedl do zlobka...szybko zaczal rozumiec, mowic nauczyl sie pozno, ale i po polsku bylo pozno z mowa... teraz chodzi do przedszkola i bardzo dobrze rozroznia, ze w przedszkolu sie mowi po niemiecku (samo przychodzi), a w domu po polsku :D czasem sie zapomina i do nas mowi po niemiecku, ale to jak sie go odbiera albo przyprowadza do przedszkola :) w domu wszystko po polsku, tv, ksiazki... ja nie mialam "parcia" na jezyk :P samo przyszlo i w swoim czasie :wink:

nie chce sam chodzić

14/09/12 17:29:02

a jakis pchacz czy zwykly wozek dla lalki? :wink: ja synkowi jak mial rok i umial juz chodzic to kupilam zwykly maly wozek dla lalek (jak zlapal w sklepie ,to juz musialam z nim wyjsc) i tak chodzilismy dluuugi czas na spacery :lol: ulubiona zabawka do 2,5 roku zycia dziecka :lol: