mamy bliźniaczków !!

07/06/08 22:51:42

Hej dziewczyny! Długo mnie nie było... mam nadzieję, ze choc trochę mnie pamietacie... Moja ciąża skończyła się za szybko. Najpierw musiałam leżeć, dlatego przestałam tu zaglądać, a potem wszystko się posypało. Chłopcy urodzili się 18 lutego w 30 tygodniu ciązy z wagą 1260 i 1500 g. Przeżyliśmy mnóstwo strachu i nerwów, dopiero teraz powoli wychodzimy na prostą, ale ten lęk o ich życie chyba zostanie we mnie na zawsze. Postaram się zaglądać częściej o ile czas pozwoli. Pozdrawiam

mamy bliźniaczków !!

30/01/08 11:24:40

Hej, hej! Napiszę tylko, że jestem, żyję, no i nadal w całości... Muszę leżeć... i tak już raczej do końca ciąży... Dlatego niestety nie będę tu zaglądać, no może raz na jakiś czas... wybaczcie... Już mam dosyć trochę tego leżenia, ale w sumie kura też musi cały czas na jajkach siedzieć i daje radę, to ja też dam :D W końcu jestem czymś więcej niż kura... nie obrażając oczywiście tych pożytecznych ptaków :D :D :D Boję się porodu przedwczesnego, więc grzecznie zaciskam nogi i czekam w pozycji horyzontalnej... oby jak najdłużej... Może się uda z pomocą leków, które są teraz moim głównym posiłkiem. W ciągu doby biorę z 11 tabletek... Maluchy rosną sobie w najlepsze, nie przejmując się, że matka ledwo zipie W poniedziałek (28tc i 5d) ważyły 1200 i 1300... spaślaki :D Dobra uciekam. Mam nadzieję, ze u Was wszystko w porządku... Niestety nie mogę nadrobić zaległości :( Idę leżeć... Buziaki :)

mamy bliźniaczków !!

16/01/08 11:11:57

Hej! Dzięki za wsparcie kobitki Zadzwoniłam jednak do mojego doktorka i powiedział mi, ze tak to właśnie ma wyglądać przy krążku i nie mam się czym niepokoić... No i teraz mi głupio, że tak spanikowałam i wydzwaniam do chłopa na urlopie... No ale trudno... przynajmniej jestem spokojniejsza... Reneq, dobrze, ze dzieci wygladają na "starsze", ponoć u bliźniaków to normalne, że się szybciej rozwijają... Mój lekarz uważa, ze ciąża bliźniacza jest już dojrzała w 35tyg... Choć wiadomo, że im dłużej tym lepiej, a 38tydz dla bliźniaków to już maksymalny wypas :D Dobra, ja znikam... idę leżakować :)

mamy bliźniaczków !!

15/01/08 12:22:05

Hej dziewczyny :!: Strasznie mi przykro, że nie mogę być częściej na forum, ale nadal mam te skurcze :( Wystarczy, ze trochę pochodzę lub posiedzę dłużej niż 10 min... Biorę fenoterol, więc mam nadzieję, ze to minie wkrótce, no i leżę plackiem, bo wtedy czuję się najlepiej... Mam do Was pytanie, pomóżcie... Wiem, ze może lepiej zadzwonić do lekarza, ale on jest teraz na urlopie, a ja nie wiem czy to nie wymysł mojej paniki.... Po założeniu tego krążka ponoć zwiększają się upławy... Ja mam go od piątku i nic się nie zwiększyło, jedynie co, to rano cieknie ze mnie trochę wody, ale nie jest tego jakoś strasznie dużo... No i wkręciłam sobie, ze to wyciek płynu owodniowego... Napiszcie, czy Wam też zdarzają się takie wodniste upławy? Zwłaszcza jeśli miałyście/macie pessar... Bo tak sobie myślę, że jakby to był płyn owodniowy to wyciekałby częściej, a nie tylko rano... Dziwne... Trochę mnie to niepokoi, ale nie chcę też wyjśc na histeryczkę... Niestety nigdzie w aptece nie mogę dostać testu na wyciek płynu owodniowego, zamówiłam przez internet, ale przyjdzie dopiero za 5 dni...

mamy bliźniaczków !!

10/01/08 15:37:40

Hej kobitki! Niestety nie mam możliwosci poczytania co u Was, bo jestem tu dosłownie na chwilkę... Nie wolno mi wstawać, bo mam skurcze, szyjka się jednak skraca... :( Jutro będę miała zakładany pessar. Mam nadzieję, ze po tym będę bardziej mobilna i coś tu skrobnę. A teraz idę leżeć plackiem... Pozdrawiam cieplutko P.S. Niestety nie byliśmy w tej Ostravie, bo w weekend źle się czułam i chyba już nie pojedziemy :( Więc nie mogę sie z Wami podzielić wrażeniami dotyczącymi wózka Herqules... A szkoda, bo sama bardzo chciałam go zobaczyć, ale w takiej sytuacji chyba muszę obejść się smakiem... Uciekam...