CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

04/12/08 00:20:50

Hej! Dawno mnie nie było ale postaram się nadrobić zaległości :) Choć łatwo nie będzie :) Synuś rośnie jak na drożdżach i chce być jak najczęściej w centrum zainteresowania mamusi i cały świat przestaje istnieć Gorąco pozdrawiam :)

CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

21/07/08 15:50:46

Agatan Mężowi powiedziałam że jakby czuł że nie da rady lub nie chciał być do końca to może wyjść (to go uspokoiło bo trochę się wahał) Jak wiesz że nie ma już odwrotu i twoje dzieciątko za chwile będzie już na świecie to siły same przychodzą :) za poród rodzinny nic się nie płaci szpital przy PCK i Tysiąclecie to to samo

CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

21/07/08 13:55:03

Cześć mamuśki! Dzięki za wszystkie gratulacje :cmo: Dawno mnie nie było ale podczytuję was na bieżąco :D Ja też chodziłam do dr Najmana i jestem z niego bardzo zadowolona Nawet przyjmował mnie na porodówkę bo akurat miał dyżur Jeśli chodzi o szpital to jestem bardzo zadowolona no poza tymi łóżkami Personel na porodówce i położnictwie bardzo miły i opiekuńczy ciągle ktoś do nas zaglądał a pielęgniarki od noworodków pomagały nawet w środku nocy Jeśli chodzi o poród to wody zaczęły mi odchodzić od 6:30 Całą drogę (ponad 50km) przeleżałam na tylnym siedzeniu ze stoperem w ręku licząc skurcze ok.11:00 byłam w szpitalu na PCK ze skurczami 1 minutowymi co 5min i nadal odchodziły mi wody Lekarz (Najman) stwierdził rozwarcie na 1cm i bliżej nieokreślony czas porodu Przyjęli mnie na oddział a mężowi kazali czekać na telefon Skurcze były coraz silniejsze tak że nawet chodzić nie mogłam Podali mi Relanium (chyba) i od tego momentu ciągle spałam Budziły mnie tylko skurcze i jak podłączali mi ktg Gdy mąż zadzwonił i kazał mi się spytać czy już może przyjechać odpowiedziałam mu tylko: "OK" i odleciałam :) Potem przyjechał mąż i jak byliśmy już razem to przeszliśmy na porodówkę Bardzo pomógł mi mąż Wspierał mnie, podawał wodę, trzymał za rękę Gdyby nie on to nic bym z porodu nie pamiętała :D W pewnym momencie przyszła pielęgniarka zbadała mi szyjkę i woła do drugiej: "nie uwierzysz :shock: rozwarcie na 7cm" a jeszcze nie dawno było na 2cm Upłynęło trochę czasu i 4 skurcze parte później Filipek :smo: był już z nami :D czyli o 19:40 Miałam anemię połogową i przez 2 dni nie mogłam sama wstać z łóżka bo zaraz robiło mi się słabo No i z siadaniem był problem bo rana po nacięciu mnie bolała ale i tak nie zamieniłabym się z dziewczynami po CC Wiem, że to taki dość chaotyczny opis :oops: Dziś Filipek skończył 4tyg :kla: a ja już dawno zapomniałam że rodziłam

CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

27/06/08 06:41:04

hej dziewczyny ! Chciałam was poinformować że 23 czerwca o godz 19:40 na PCK urodziłam synka :smo: 3650g 59cm 10pkt sn Jestem bardzo zadowolona z opieki w szpitalu :okk: Więcej napisze później

CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

18/06/08 23:32:33

Malwinaa też bym tak chciała :D Planuję od jutra się ostro ruszać spacerki schody sprzątanie Piję też herbatkę z liści malin (przyspiesza poród) i łykam wiesiołek (pomaga na rozwarcie szyjki) Na piątek mam zaplanowaną chłodną kąpiel (zimna woda może spowodować skurcze) Wieczorem jak wróci mąż z pracy to pojeździmy po wertepach w lesie a potem przytulanko Wiem że nie powinno się przyspieszać porodu ale skoro już jadę w sobotę do szpitala to chyba mogę sobie jakoś pomóc :oops: w sumie to mogą mnie odesłać do domu bo nic się nie będzie działo Wolę takie naturalne i niezbyt szkodliwe metody niż jakieś kroplówki czy inne medyczne środki Bardzo bym chciała urodzić w weekend bo mój mąż pracuje w delegacji i w tygodniu jest bardzo daleko od domu a chciałby być przy narodzinach synka :) No ale co z tego wszystkiego wyjdzie to się dopiero okaże Ale się rozpisałam :roll: