szpital św.Zofii w Warszawie

04/06/10 12:00:44

miałam cesarkę ze wskazań w połowie maja na żelaznej....i jestem zachwycona...operacja przeprowadzona super (ukłony i podziękowania dla mojego lekarza), rana potem prawie nie bolała (fakt, ze na środkach przeciwbólowych). Pierwsza cesarka to był koszmar, a teraz normalnie mogłabym tak zawsze rodzić...położne na noworodkach wspaniałe...warunki rewelacja...Jednym słowem wymarzony poród i pobyt w szpitalu :)

*****Czerwcóweczki 2010!!!!!!!*****

31/05/10 19:22:16

co do pieluch, to przez pierwsze 2 dni raczej nie idzie tak duzo...ja nie miałam pokarmu przez 2 dni, to młody rzadko kupkał...zresztą, w szpitalu to raczej tylko smółka...no i rzadko siusiał...dopiero 3 dnia zaczął kupkać co karmienie...ale 10 sztuk to chyba za mało na cały pobyt... loonelka....4 kg to i tak dużo...no a do 15-go to jeszcze chyba sporo może przybrać...zazdroszczę Wam takich dorodnych maluszków....mój już prawie 2 tyg na swiecie, a dalej z niego taki krasnoludek...., ale 2700 g już waży :) a jak wychodziliśmy ze szpitala było 2260 g

*****Czerwcóweczki 2010!!!!!!!*****

31/05/10 13:36:42

haricot, ja siedzę w domku już od marca 2008 i szczerze mam dość...szkoda mi tych moich szkrabów, ale kiedys do normalnego życia treba będzie wrócić, a lepiej teraz niż później w moim wypadku.... Dlatego ja wracam do pracy od stycznia 2011 r....z cieżkim serduchem jak o tym pomyślę, ale latka lecą i nikt na mnie dłużej w robocie nie będzie czekał...... Na szczęście mama na emeryturze (choć po drugiej stronie miasta), ale mój mąż będzie dzieciaczki do niej woził, bo ma po drodze do pracy...Zuza do klubiku na 4 godzinki, potem spanko u babci, a Iguś cały dzień pod mamy skrzydełkiem...

*****Czerwcóweczki 2010!!!!!!!*****

31/05/10 12:01:01

agula...trzymam kciuki za bilirubinę w normie!!! Ja szczepiłam na wszystko....jeszcze nam zostały meningo, ale to w lipcu załatwiam, bo przy okazji 1-go szczepienia Igorka Zuze zaszczępię na te meningo...Oczywiście każda z nas robi jak uważa...

*****Czerwcóweczki 2010!!!!!!!*****

30/05/10 19:58:11

diamenciara, ale ja nie mówię o siedzeniu w domku z 2 miesięcznym szkrabem...ja z młodszą siedziałam do miesiąca, a potem wszędzie z nami jeździła...nawet na wakacje pojechaliśmy na 2 tyg jak miała miesiąc....także tak jak mówisz, wszystko zależy od organizacji...choć dla mnie miesiąc siedzenia w domku (oprócz spacerów oczywiście) to straszna męczarnia