DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

13/08/08 14:54:36

dziekuje za odpowiedz. Teraz zwroce na to jeszcze wieksza uwage podczas kapieli.

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

13/08/08 14:41:22

[quote="asienka":teqo7eeb]Ja dla odmiany mam problem ze sobą, nie z maluchem. Czy któraś z was dostała już okres? U mnie minęło 5 tyg od porodu i tu taka niespodzianka. Chyba, że to nie okres...
to ja sie przylanczam do pytania.... czy to mozliwe zeby okres przyszedl tak szybko :?: :?: :shock: No chyba ze to faktycznie nie okres... Dziewczyny mam pytanie - jak kapiecie swoje pociechy to zamaczacie im uszka :?: :?: Slyszalam ze takiemu maluchowi nie wolno zamaczac i tak sie zastanawiam czy wiecie moze cos na ten temat. Pozdrawiam

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

29/07/08 21:51:00

Witam wszystkie mamusie i kiszoneczki ktore wciaz czekaja na swoje szczescia. Doskonale was rozumiem kobietki bo sama urodzilam 10 dni po terminie :) Widze ze wiekszosc z was ma problemy z karmieniem dzieciaczkow. U nas nieststy wyszlo tak ze ostatni weekend spedzilismy w szpitalu bo maly bardzo stracil na wadze. Jak sie okazalo mam bardzo malo pokarmu i dlatego musze dokarmiac maluszka butelka. Uzywam mleka Aptamil bo takie podawaly mu polozne w szpitalu i nie bylo po nim ani alergii ani innych nieporzadanych skutkow ubocznych. Staram sie pobudzic laktacje przystawiajac malego do piersi a takze uzywam laktatora ale rezultaty sa mizerne :( W najlepszym wypadku udaje mi sie sciagnac ok 30 ml. Czasami wydaje mi sie ze walcze z wiatrakami. Dodatkowo mam zapalenie piersi i musze przyjmowac antybiotyki. Mam nadzieje ze jakos sie to wkoncu unormuje. Pozdrawiam was serdecznie

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

15/07/08 10:52:53

witam chcialam oznajmic ze w srode 12.07 o 7.42 rano SN przyszedl na swiat Kacperek 3570 g i 54 cm wzrostu :D Jest przesliczny i nie moge uwiezyc ze wkoncu jest z nami. Porod wcale nie byl taki straszny a widok dzidziusia wszystko wynagradza Serdecznie gratuluje nowym mamusiom i tym co wciaz czekaja na swoje skarby

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008

09/07/08 11:20:07

[quote="*SunFairy*":19zs47f2] Goha czy te hormony to nie były przypadkiem prostaglandyny?
Tak to wlasnie te hormony :D Polozna powiedziala ze po tym masazu z zelem jest 50/50 ze cos sie ruszy. wiec czekam dalej. Dzis moj maz ma urodzinki i dlatego tym bardziej chcialabym aby cos zaczelo sie dziac. Bylby wspanialy prezent urodzinowy :D Masaz jako tako nie bolal. Nie jest to przyjemne ale da sie przezyc. Natomiast bardzo odczuwalam plecy (bol w krzyzu :shock: ) podczas tego masazu