przyszłe mamusie i ich starania :)

23/11/07 18:31:10

Próbowałam już chyba wszystkiego, chodź musze przyznać że ten sposób z kolacyjką itd. jest przyjemny i trzeba sobie umilać :oops: Ja wierze że i mi i Tobie i wszystkim starającym się przyszłym mamusiom bocian dzidzie przyniesie :) musimy być dobrej myśli :D :lol:

przyszłe mamusie i ich starania :)

23/11/07 18:13:46

Bierze witaminki i to koniec bo tak naprawdę nie ma dla faceta żadnych leków, można podać testosteron, ale on ma wiele działań pobocznych i do tego wcale nie musi poprawić parametrów, a tylko pogorszyć, a że mój małżonek może cały czas, o każdej porze dnia i nocy - to by była katastrofa hihi :), musimy być odbrej myśli, a wyluzować nie potrafie, poprostu się nie da..., ale głęboko w sercu wierze, że nowy rok przyniesie nam wszystkim starającym się szczęśliwe macierzyństwo ;) A pozatym 30 lat to jeszcze nie jest tak źle, znam kobitki, które urodziły pierwszego bobaska ok38 roku zycia, a więc głowa do góry ;)

przyszłe mamusie i ich starania :)

23/11/07 18:03:45

To ja trzymam za Ciebie z całych sił kciukasy, bo u Ciebie jest duża nadzieja:), u mnie jak beta wyszła ujemna to nie ma co się łudzić... No my też staramy się od 19 miesięcy, u mnie niby wszystko ok, mąż ma słabe nasienie - ostatnio 5 mln na 1 ml a więc słabiusueńko - podobno nie mamy szans na naturalną ciaże, ale maż zwolnił się z pracy i będziemy luzować podobno to pomaga ;)

przyszłe mamusie i ich starania :)

23/11/07 17:57:55

Nie chorowałam ostatnio, w tym cyklu miałam tylko robione badanie HSG - drożności jajowodów, nadziei nie mam, bo mam juz skurcze przed okresowe, tak jak zawsze przed miesiączką, czuje, ze na dniach powinna przyjść, ale cały czas jej nie mam, i tempa jest 37,2... okropnie przy tym się czuje... Dziękuję za słowa otuchy, kochana jesteś :)

przyszłe mamusie i ich starania :)

23/11/07 16:36:46

Cześć dziewczyny, dawno mnie znów nie było, widze, że dziś dobre humorki dopisują, pewnie dlatego, że piątek i weekendzik ;) A ja mam problem, bo mam dziś 49 dzień cyklu, ciąży nie ma - b-hcg ujemna w 38 dc, chodź lekarz widział pechęrzyk dwutygodniowy na usg (miałam chwilową nadzieję), ale powiedział że czasem widać taki kcik w endometrium przed okresem..., powiedział że za ok 5 dni powinnam dostać jak beta wyjdzie ujemna, a tu minęło już 8 dni i nic..., i nie wiem co robić, mąż mówi żeby czekać aż samo przyjdzie i nie brać żadnych leków na wywołanie, że to tylko gorzej bo bardziej się wyreguluję - ale ja się z nim nie zgadzam i przed chwilką się spieliśmy - poradźcie co robić?