DALYSMY RADE! PRZESZLYSMY SAME PRZEZ CIAZE...

03/03/09 09:28:58

[quote="Ac":fxuzip6w]Ajlofku-to fajny tatuś :shock: I jeden i drugi zresztą :evil: :evil: :evil: :evil: A mnie też zaraz szlag jasny trafi :!: :!: :!: :!: Dowiedzialam sie przypadkiem, ze ten @#$%^&*!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! rozpowiada po swojej wiosce jakim dobrym tatą jest!!!!!!!!!!!! No szok totalny!!!!!!!!!! Nie dosc ze dziecko widzial raz (na badaniach DNA) nie placi, nie interesuje sie kompletnie, to jeszcze rozpowiada, ze jest super swietny a ja podła, niedobra co mu kontaktow zabrania :shock: :shock: :shock: :shock: Nie mam slow :? :? :?
Nie jesteś sama u mnie Pan "tratatata" też rozpowiada jak mu ograniczam kontakty i chce wnieść o ich ustalenie bo ja wyrodna matka chcę źle dla Naszego Syna (zformułowanie zacytowane z maila Pana "tratataty") i nieważne że 10 miesięczne dziecko widziało "twórcę" na badaniach DNA a tak to nie jest zainteresowany, gadkę ma, nie ulega wątpliwości, tupet też.

Wnioski do sądu - co pisać, jak pisać - kącik pomocy

23/02/09 14:50:34

[quote="mauua":32aoae7n]dziewczyny mam pytanie bo 4go marca mam sprawe o powierzenie władzy rodzicielskiej i ograniczenie jej tatusiowi. Czy jest możliwosć żeby on nie dostał wezwania do sądu w tym terminie co ja??? upiera sie ze nic nie dostał:/ poza tym nagle zaczał sie nimi interesować. Oglądał po półkach co jedzą, jakich pampersów używają, jaki rozmiar noszą itp itd:? nagle ma na nie pieniążki i chce im wszystko naraz kupować- nawet sanki mimo że małe jeszcze same nie siedzą:/ no i stwierdził ze ich nie odwiedza często bo tak bardzo go ranie ze nie chce do niego wrócić heh ale teraz to sie zmieni bedzie częściej przyjeżdżał. dziwne:/ już przestałam go "ranić::>:>??;? aa i jeszcze jedno bo chcę na tej sprawie poprosić o wyznaczenie widzeń czy moge jakoś powiedzieć że chcę żeby odbywały sie u mnie?? Żeby nie mógł ich brać do siebie? czy bedzie mógł? mają 7 miesiecy.. dziękuje za odp
jak się tak zainteresował to chyba jednak dostał i szuka argumentów żeby się wybielić w sądzie u mnie było podobnie jak zniknął to w ciąży jeszcze byłam i według niego na wodę i watę zasługiwałam a potem jak dostał pozew to się pojawioł i przepytał mnie jak w teleturniju 100 pytań do , i w sądzie twierdził że przecież się interesuje bo wie co dziecko je , ale nie chciał go widzieć na chrzciny nie chciał przyjść (choć twierdził w sądzie że przychodził tylko ja go nie wpuszczałam) dopiero na pierwszej sprawie wręczył odpowiedź na pozew a tam żądanie badań DNA kochający "Tatuś" to co naopowiadał w sądzie to niejeden serial brazylijski tylu wątków nie ma więc nastaw się na najgorsze plucie, że będziesz sodomą i gomorą a on będzie dziewicą orleańską U mnie usłyszałam że groziłam aborcją do 9 miesiąca i że zabiję dziecko, albo że wyjadę z dzieckiem i się zabiję żeby go nie znalazł (to tylko niewielki wybór z tego co padło z jego ust na sali) do tej pory synka nie widział i ani widu "tatusia" nadal. Ja mam już wyrok niestety dostał władzę rodzicielską w ramach dawania szansy tatusiom tak nawet zaznaczyła sędzina na ogłoszeniu mówiąc że w razie czego można tę władzę odebrać ale nie wzięła pod uwagę ile to jeszce zdrowia będzie kosztować bo postawa "tatusia" wcale nie zmieniła się na plus. Twoje córeczki narazie są za małe żeby je brał do siebie skoro nie ma więzi między nimi więc możesz zażądać widzeń u siebie w domu i może poprosić o psychologa lub kuratora żeby świadek wizyt był, jeśli do tej pory nie przychodził to szybko pewnie mu się znudzi obowiązek bycia miłym i szczodrym finansowo

DALYSMY RADE! PRZESZLYSMY SAME PRZEZ CIAZE...

19/02/09 12:02:59

Ac Gratuluję!!!!!!!!!!! Mojemu niestety dali władzę rodzicielską w ramach szansy wykazania się jako ojciec, narazie z tej szansy nie korzysta ale zobaczymy za chwilę, rozważam odwołanie - mam jeszcze parę dni. Delfinka Wszystkiego naj naj naj z okazji urodzin Głowa do góry co nas nie złamie to nas wzmocni. wiem że bywa ciężko bo i ja kobieta z żelaza byłam bliska załamania jak wszystkie okropieństwa zwalają się na głowę i jakby było mało to czekają żeby hurtowo się zwalić ale wierz mi potem jest lepszy okres i jesteś dumna że dałaś radę, nawet nie wiesz ile masz siły tylko oby żadko trzeba było z niej korzystać :wink:

CC a szacowana waga dziecka

11/02/09 12:00:00

moja cc w 38tc - zagrażająca zamartwica, synek miał być bardzo duży powyżej 4 kg urodził się 3,230 kg 53 cm

prawo rodzinne

11/02/09 11:48:20

Przeczytałam sobie posty w wątku i opiszę po krótce mój przypadek może komuś pomoże a może też ktoś poradzi co dalej Mój synek ma 9,5 miesiąca. Pan "tata" odszedł w piątym miesiącu ciąży bo zasługiwałam tylko na watę i wodę więc na wspomnienie o wyprawce dostałomi się wiadro zimnej wody. To inna historia i szkoda na noą słów. Obrażała mnie mama Pana "taty" ale co tam. Nie było żadnych kontaktów ze strony ojca dziecka i jego rodziny. Po porodzie ten stan się utrzymywał. Skontaktowałam się mailowo z ojcem dziecka ale moje maile zostały zignorowane wniosłam więc sprawę o ustalenie ojcostwa i alimenty. W pozwie wniosłam także o nadanie dziecku mojego nazwiska i nie przyznawanie władzy rodzicielskiej. Ojciec dziecka zażądał badań DNA. Po badaniach których wynik był znany i mnie i ojcu dziecka od początku więc tak naprawdę nie wiem czemu miały służyć oprócz próby upokorzenia mnie, uznał pozew w zakresie ustalenia ojcostwa. Opwiadał niestworzone rzeczy że groziłam zabiciem dziecka i dlatego się nie kontaktował, że groziłam aborcją do 9 miesiąca itd. Wyrok nazwisko moje zasądzone koszty wyprawki, zaległe alimenty, bieżące w wysokości 600 zł i niestety władzę rodzicielską dostał. Do tej pory nie kontaktował się z dzieckiem niemniej przysyła tendencyjne maile o treści w stylu "czy celowo utrudniasz mi kontakt z dzieckiem"... ponieważ służy to oczywistemu celowi rozmawiałam z dzielnicoym który powiedział że skontaktuje się z ojcem dziecka i wezwie go albo do podjęcia rzeczywistych prób kontaktu lub zaprzestania takiej tendencyjnej korespondencji. Ponieważ spodziewam się utrudniania tzw. życia ze strony ojca dziecka zaraz po otrzymaniu prawomocnego wyroku zamierzam złożyć wniosek o ograniczenie władzy także ze względu na bardzo trudny kontakt i brak dobrej woli ze strony ojca dziecka, co przeszkadza w prawidłowej pieczy nad dzieckiem. kontatktu nigdy nie zamierzałam utrudniać ale ojciec dziecka i jego rodzina próbują stworzyć mój wizerunek w bardzo niekorzystnym świetle. Są to ludzie niezmiernie wyrachowani którzy już mają doświadczenie w rozbijaniu rodzin, co bardzo mnie martwi bo zmusza do kroków wbrew mojemu charakterowi. Ci ludzie wciągają mnie w jakieś gierki kłamstwa, że muszę udowadniać że nie jestem wielbłądem, koszmar. Jak się przed tym bronić i żeby nie ucierpiał na tym synek, bo ojciec dziecka rozdziera szaty jak bardzo pragnie go widzieć ale nic w tym kierunku nie robi oprócz twierdzenia że ja mu to utrudniam (tylko jak ja to robię????)