JASTRZĘBIE ZDRÓJ- czy jest ktoś może?

24/07/08 12:45:59

Cześć i czołem :cmo: Prawie wszystko czytam, ale nigdy nie mam czasu pisać :ddd: No ale chyba dalej mnie "lubicie" :?: :aa: Iti jak słodko, że o mnie pamiętasz :lala: Uwielbiam czytać Twoje posty, są takie pełne radochy normalnie aż lepiej się czuje :fkf: Tak dużo kochane piszecie i takie ciekawe tematy! Jeśli chodzi o trójkołowce to popieram Cukierkową :grz: Uważam, że ciężko nimi wjechać na wjazd dla wózki...No ale o gustach się podobno nie rozmawia ;) Najwazniejsze, żebyście Wy były zadowolone :koko: Podkradłam Asia Twój przepis na zupkę dla Kubulka :im: Bettinka wyczytałam, ze robisz kisielek dla Maciusia, mogłabyś napisać jak się go dokładnie robi? :am:

JASTRZĘBIE ZDRÓJ- czy jest ktoś może?

03/07/08 09:57:52

Cześć kochane :cmo: Byliśmy wczoraj w tej przychodni chirurgii dziecięcej w Rybniku. Pan doktor to obejrzał, wypytał czy gorączkuje itd. Nakłuł igłą (Kubuś nawet nie zapłakał :aa: ) wyjął to coś czarnego, a reszte po prostu wycisnął. Sama ropa jak z pryszcza. Powiedział, że mógł to być nawet maleńki kawalątek jakiegoś kleszcza bądź innego robala :evil: , a może po prostu coś mu wyskoczyło. Po wyciśnięciu wygląda to tak jakby po zwykłym pryszczu. Jeżeli nie będzie schodzić albo sie powiększy mamy przyjechać. A teraz głupkowate pytanie: jak pobiore Kubusiowi mocz do tego woreczka to mam go przelać do kubeczka na mocz? A krew to mogę takiemu maleństwu pobrać o której godzinie chcę chyba z tego co pamiętam :roll:

JASTRZĘBIE ZDRÓJ- czy jest ktoś może?

02/07/08 10:36:14

Dziś jest/było spotkanie :?: Jakaś niedoinformowana jestem :ddd: Byliśmy wczoraj po skierowanie u dr.Jagiełłowicz, obejrzała to i stwierdziła, że to strupek się robi. Dziś rano oglądaliśmy to i faktycznie zmniejszyło się i wygląda jak maleńki strupek. Po 11:00 mam dzwonić do tej przychodni chirurgii dziecięcej w Rybniku. Napiszę coś więcej po południu.

JASTRZĘBIE ZDRÓJ- czy jest ktoś może?

01/07/08 09:21:37

Anca moja mama pracuje w ZUSie :ddd: Może Ci jakoś pomóc? KurzosławaJadąc rodzić po terminie ze 2dni z nikim się nie umawiałam po prostu przyjechałam i już. Do szpitala pojechałam z ogromną torbą, w której miałam pełno podkładów, pampersy, pieluchy tetrowe, ubranka i takie tam. Położne jak to zobaczyły to się za głowę złapały hehe :koko: Nie trzeba dla dziecka mieć nic oprócz pampersów. Podkłady poporodowe leża całymi stertami na korytarzy możesz brać ile chcesz. Chociaż i zdarzało się tak, że jak Kubusia zabierały pod lampy i dałam za mało pampersów albo zapomniałam dać to przynosiły mi go w innym. Jestem zadowolona z opieki zarówno przed porodem jak i po :mrgreen: Baaaarzdo fajny jest ordynator na noworodkach, taki murzynek :lala: Nazywa się jakoś tak: Mangashemen Guma ;) napewno na nazwisko ma Guma ale imię coś przekręciłam. No więc tak drogie mamusie i przyszłe mamusie: Wczoraj dzwoniłam do dr.Pankiewicza i mówiłam mu, że po tej maści zrobiło się to Kubusiowi bardziej czerwone wypukłe. Kazał przyjechać (za wizytę nic nie płaciłam), obejrzał, wypisał antybiotyk,takie coś w ampułkach do herbatki żeby mu podać i rivanol. Stwierdzil, że zrobił mu się stan zapalny po tej maści. Nie wiem może nie przyjęła jego skóra tej maści :( Dał Nam skierowanie do szpitala chirurgii dziecięcej w Rybniku. Dziś czekam jeszcze na skierowanie od Jagiełłowiczowej i bedziemy jechać. Mówi, ze woli aby tam to obejrzeli, bo u takiego malca nie ma jeszcze kości a to coś jest na ciemiączku i boi się żeby potem jakieś zakażenie albo stan zapalny do dostał się do mózgu. Dlatego przepisał antybiotyk Augmentin czy jakoś tak. Jak wrociliśmy to oczywiscie Ada w ryk :buu: :buu: :buu: No i pytal znów czy nie wymiotuje, czy ma biegunke, czy normalnie oddaje mocz, zważył Go i przytył od piątku hehehe ;) Po tym rivanolu tak jakby mu się to zmniejszył i wygląda mi na strupek. Ale ja się tak panicznie boję, że mam 1000myśli w głowie...i jakieś najgorsze nawet :szz: Dziewczyny pocieszcie mnie jakos :sza: :cry:

JASTRZĘBIE ZDRÓJ- czy jest ktoś może?

28/06/08 14:58:05

hello :pipi: Byliśmy wczoraj u dr Pankiewicza. Lekarz stwierdził, że to jest kawałek jakiegoś owada albo innego wstrętnego robala :spi: Mamy maść do smarowania tego. Próbował wczoraj to wycisnąć ale nie dało rady. Oglądał to chyba z 10minut. Dostaliśmy skierowanie na badanie moczu i krwi profilaktycznie, bo miał robione tylko raz. W poniedziałek mamy dzwonić czy pomogła ta maść, a w czwartek do kontroli. Pomierzył Kubusia dokładnie (główka, klatka piersiowa), zważył, ząbki obejrzał. Naprawdę się przykładał do tego co robił. Powiedział, że bardzo silny jest :mrgreen: Wiecie mamuśki, że musiałam obniżyć łóżeczko bo Kuba wyobraźcie sobie że trzymając się za szczebelki sam wstaje :shock: Dziecko niecałe 7miesięcy już sam wstaje?!?!?! To jakieś dziwne :aa: Raczkuje też już po pokoju, ale woli wstawać normalnie mebli się trzyma i wstaje. Potem Wam wrzucę zdjęcie jak stoi w łóżeczku. Żeby nie było że kłamczucha jestem :bbb: Lecę na obiad :am: Aaaaa i zapomniałam! Spotkanie było rewelacyjne!